Mucha i Nowak poprowadzą debatę. Internauci mogą zadawać pytania

Mucha i Nowak poprowadzą debatę. Internauci mogą zadawać pytania

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. WPROST 
Moderatorami debaty prawyborczej Bronisława Komorowskiego i Radosława Sikorskiego będą posłowie: Joanna Mucha i Sławomir Nowak. Dyskusja odbędzie się w niedzielę o godz. 13. w bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Pytania do debaty można zgłaszać na stronie internetowej Platformy (platforma.org) - poinformował szef klubu PO Grzegorz Schetyna.
Schetyna powiedział na konferencji prasowej w Sejmie, że debata ma trwać 45-50 minut, ma być podzielona na trzy części: w pierwszej kandydaci zaprezentują swoje wizje prezydentury, później odpowiedzą na pięć - sześć pytań zadawanych przez moderatorów, ostatnia część to podsumowanie.

Debata będzie dostępna dla mediów; dziennikarze nie będą jednak mogli zadawać kandydatom pytań. Sikorski i Komorowski - według słów Schetyny - będą dostępni dla dziennikarzy przed i po debacie.

Schetyna powiedział, że pytania do debaty może zadawać każdy zainteresowany, nie tylko członkowie Platformy; konkretne pytania, które zadane zostaną kandydatom podczas debaty mają wybrać moderatorzy.

Debata ma być taka, "żeby dało się ją oglądać"

Szef klubu PO zapewnił, że Komorowski i Sikorski będą mieli tyle samo czasu w trakcie debaty na przedstawienie swoich poglądów. "Chcemy, żeby była równość szans i wypowiedzi, żeby (kandydaci) mieli dostęp do takiej samej ilości czasu" - podkreślił.

"Chcemy, żeby debata była zwarta, emocjonująca, żeby dało się ją oglądać. To nie jest prawdziwa, klasyczna debata, taka jak w kampanii wyborczej, te pięć - sześć pytań musi wystarczyć, żeby kandydaci mogli dobrze się przedstawić, powiedzieć o swojej wizji prezydentury, o swoich poglądach, opiniach. Myślę, że będzie dobrze" - powiedział Schetyna. Pytany o to, jakie pytanie zadałby obu kandydatom szef klubu PO powiedział, że interesuje go m.in. ich wizja współpracy prezydenta z rządem.

Sikorski i Komorowski są zadowoleni

Obaj kandydaci są zadowoleni z formuły, jaką przybierze niedzielna debata. "Cieszę się, że została przyjęta w dużej mierze moja propozycja zorganizowania debaty w oparciu o klub parlamentarny, a nie jedną z audycji telewizyjnych" - powiedział w środę dziennikarzom Komorowski.

Zapewnił, że z obu stron "deklarowana jest chęć odbycia debaty w sposób maksymalnie interesujący". Dodał, że każdy z kandydatów będzie mógł wygłosić "swoiste expose". W ocenie Komorowskiego, fakt, że kandydaci wcześniej poznają pytania, pozwoli na "atrakcyjniejsze przygotowanie własnych wypowiedzi". "Chcemy, by maksymalnie atrakcyjnie przedstawiony był pogląd każdego z kandydatów na najważniejsze kwestie" - podkreślił Komorowski.

Koncepcja debaty jest w pełni satysfakcjonująca także dla Sikorskiego. Szef MSZ ocenił w rozmowie z PAP, że "jest to bardzo demokratyczna, zdrowa, ożywiająca formuła".

Rzecznik rządu Paweł Graś, pytany w środę przez dziennikarzy o formułę niedzielnej debaty, podkreślił że "nie chodzi o to, aby kandydaci się zaskakiwali, by używali wobec siebie nieczystych metod, ale o to, by poznać poglądy kandydatów na różne tematy". Jak zaznaczył, kandydatom trzeba dać czas na przygotowanie się, a - jego zdaniem - "pytania parlamentarzystów Platformy na pewno nie będą banalne".

Graś poinformował też, że szef Platformy premier Donald Tusk nie będzie obecny na debacie, ale - według niego - na pewno będzie ją oglądał.

PAP, im