Chodzi o sugestie, że popularny animowany program dla najmłodszych promuje homoseksualizm. - Słyszałam o tym problemie. Sprawa jest niezwykle delikatna, bo ta bajka jest wyjątkowo przez dzieci lubiana. Mnie się zdarzyło kiedyś obejrzeć jeden z odcinków i muszę przyznać, że te postaci wydały mi się bardzo sympatyczne. Jest jednak prawdopodobnie problem jednej z postaci – twierdzi Sowińska. - Zauważyłam, że Tinky Winky ma damską torebkę, ale nie skojarzyłam, że jest chłopcem. W pierwszej chwili pomyślałam, że ta torebka musi temu teletubisiowi przeszkadzać. Taki balast niepotrzebny. Później się dowiedziałam, że w tym może być jakiś ukryty homoseksualny podtekst – twierdzi Sowińska.
REKLAMA
Rzeczniczka praw dziecka popiera też pomysł ministerstwa edukacji, by zakazać zapraszania do szkół przedstawicieli mniejszości seksualnych. - Taka osoba może przyjść na lekcję ekstrawagancko ubrana, a młodzieży może się to spodobać. Z pozoru nic się złego nie dzieje, a jednak jakiejś formy promocji homoseksualizmu można się tu dopatrzeć – ocenia pani rzecznik.
W rozmowie z „Wprost" Ewa Sowińska mówi też m.in. o powodach wysłania listu do papieża w obronie abp. Stanisława Wielgusa, zapowiada powrót do pomysłu urzędowej rejestracji konkubinatów i tłumaczy, dlaczego zgwałcona kobieta nie powinna mieć prawa do aborcji.
Cała rozmowa Marcina Dzierżanowskiego i Katarzyny Nowickiej z Ewą Sowińską w najbliższym wydaniu tygodnika "Wprost", w sprzedaży od poniedziałku, 28 maja.
Sowińska: sprawdzimy, czy teletubisie nie promują homoseksualizmu
2007-05-27 16:37
Chodzi o sugestie, że popularny animowany program dla
najmłodszych promuje homoseksualizm. - Słyszałam o tym problemie. Sprawa jest
niezwykle delikatna, bo ta bajka jest wyjątkowo przez dzieci lubiana. Mnie się
zdarzyło kiedyś obejrzeć jeden z odcinków i muszę przyznać, że te postaci wydały
mi się bardzo sympatyczne. Jest jednak prawdopodobnie problem jednej z postaci
– twierdzi Sowińska. - Zauważyłam, że Tinky Winky ma damską torebkę, ale
nie skojarzyłam, że jest chłopcem. W pierwszej chwili pomyślałam, że ta torebka
musi temu teletubisiowi przeszkadzać. Taki balast niepotrzebny. Później się
dowiedziałam, że w tym może być jakiś ukryty homoseksualny podtekst –
twierdzi Sowińska.
Rzeczniczka praw dziecka popiera też pomysł
ministerstwa edukacji, by zakazać zapraszania do szkół przedstawicieli
mniejszości seksualnych. - Taka osoba może przyjść na lekcję ekstrawagancko
ubrana, a młodzieży może się to spodobać. Z pozoru nic się złego nie dzieje, a
jednak jakiejś formy promocji homoseksualizmu można się tu dopatrzeć –
ocenia pani rzecznik.
W rozmowie z „Wprost" Ewa Sowińska
mówi też m.in. o powodach wysłania listu do papieża w obronie abp. Stanisława
Wielgusa, zapowiada powrót do pomysłu urzędowej rejestracji konkubinatów i
tłumaczy, dlaczego zgwałcona kobieta nie powinna mieć prawa do aborcji.
Cała rozmowa Marcina Dzierżanowskiego
i Katarzyny Nowickiej z Ewą Sowińską w najbliższym wydaniu tygodnika
"Wprost", w sprzedaży od poniedziałku, 28 maja.