Według Grupińskiego transfer Jarosa to dobra wiadomość dla Platformy. – Nie jest to osoba, która szczególnie wyróżniała się w parlamencie. My na pewno „pozbyliśmy” się człowieka, który cały czas namawiał rożne osoby, by z Platformą się rozstały – przekonywał.
Skrytykował też Michała Kamińskiego, który w "trudnym okresie", jak to określił gość TVP Info, nie okazuje partii należytego wsparcia. – Powinien o PO walczyć, a nie z Platformy sobie dworować, jak to mu się ostatnio zdarzało – mówił.
Liderów wielu
Jego zdaniem posłowie PO muszą wspólnie przeczekać trudny okres, aby móc w przyszłości powalczyć o odzyskanie władzy.
– Musimy przerwać poczucie niepewności, szczególnie w mediach, czy jest jakaś grupa, która myśli o innym liderze mimo niedawnych wyborów, czy też wszyscy wspieramy swojego szefa i jesteśmy drużyną, która idzie razem z tymi, którzy ją prowadzą – zapewniał. Podkreślił, ze Grzegorz Schetyna nie jest jedynym liderem, wymienił ich całą grupę. – Ewa Kopacz, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Borys Budka, czy Rafał Trzaskowski – wyliczał.
Zaznaczył, że osoby te nie rywalizują ze sobą. – To nie jest kwestia rywalizacji. Bo szef jest tylko jeden, a liderów wielu – stwierdził.