– Jeżeli trzeba, to pójdziemy do Juraty, na Hel. A wszystkim ludziom, którym na sercu nie leży dobro RP, wszystkim ludziom złej woli mówimy: go to hell – mówił natomiast szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Chciałbym zobaczyć tutaj Grzegorza Schetynę, Ryszarda Petru, Władysława Kosiniaka-Kamysza. Przed chwilą słyszeliśmy „Sen o Victorii”. Jeżeli marzymy o wiktorii, chcę zobaczyć wasze ręce razem – zachęcał poseł Sławomir Nitras. – Musimy wygrać dla Polski, dla naszych dzieci – dodał.
Przed Pałacem Prezydenckim głos zabrał także I Prezes Sądu Najwyższego w stanie spoczynku, prof. Adam Strzembosz. – Zlustrowano wszystkich sędziów. Każda osoba mianowana na sędziego a urodzona przed 1972 musi złożyć oświadczenie lustracyjne, które potem sprawdza IPN. Nie ma niezlustrowanych sędziów, ale okazało się, że są niezlustrowani dyplomaci – mówił. – Zwróciłem się do prezydenta, żeby nie ubrudził sobie rąk tą ustawą. Bo kiedyś powiedzą: podpisał ustawę wprowadzającą odpowiedzialność zbiorową a to ma jasne konotacje historyczne – tłumaczył. Na koniec dodał: „Czuje się tutaj o 26 lat młodszy”. Tłum odśpiewał kawalerowi Orderu Orła Białego „sto lat”.
twittertwittertwitterCzytaj też:
50 czy 14 tysięcy? Policja i ratusz szacują liczbę protestujących pod Pałacem Prezydenckim
Łańcuch światła
O godzinie 21:00 w czwartek przed Sejmem zaplanowano kolejny protest „Łańcuch światła”. „Bierzemy ze sobą świeczki i tworzymy wielki Łańcuch Światła. Gromadzimy się pod dwoma hasłami: Chcemy Weta i Wolne Sądy. Nie zabieramy emblematów partii i organizacji politycznych. W Warszawie, pod Sejmem pokażemy wszystko co się działo w całej Polsce. Zbierzemy razem wszystkie wydarzenia z miast i miasteczek. Niech wszyscy zobaczą siłę ogólnopolskiego sprzeciwu!” – piszą pomysłodawcy. Do udziału w proteście "Łańcuch światła" w Gdańsku zachęca były prezydent Lech Wałęsa.