We wtorek 4 sierpnia Jacek Sasin zapewniał słuchaczy Polskiego Radia, że Zgromadzenie Narodowe odbędzie się zgodnie z planem, czyli 6 sierpnia. – Nie ma żadnej możliwości ruchu. Zaprzysiężenie prezydenta musi się odbyć – powtarzał. Jednocześnie skrytykował przedstawicieli opozycji, którzy zapowiadali, że nie stawią się na uroczystości. – Ubolewam nad tego typu postawą. Są pewne zasady, które w państwie demokratycznym powinny być przestrzegane przez polityków. Podstawową zasadą jest uszanowanie wyboru narodu – stwierdził.
Wicepremier został też zapytany o pojawiające się w przestrzeni publicznej głosy dotyczące oszustw wyborczych i nieważności samego głosowania. – Próba opowiadania, że zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich jest zwycięstwem nieważnym, że można je podważyć, jest nie tylko nieodpowiedzialne, ale godzi w zasadę demokracji. Apeluję, by z tej drogi zawrócić – mówił.
Jednym z tematów poruszanych w radiowym wywiadzie była także rekonstrukcja rządu. Minister aktywów państwowych stwierdził, że jest to przedmiot niełatwych rozmów koalicyjnych. Zdradził jedynie, iż „nic nie jest przesądzone”.
Zaprzysiężenie prezydenta a koronawirus
W związku z potwierdzeniem zakażenia koronawirusem u trzech senatorów i zbliżającym się zaprzysiężeniem prezydenta, Jacek Sasin już w poniedziałek 3 sierpnia był pytany o pomysł ograniczenia uroczystości do wyłącznie delegacji klubów. – Myślę, że środków ostrożności nigdy za wiele. Trzeba ocenić, czy tego typu pomysł wypełnia ten konstytucyjny zapis, że prezydent składa swoje przyrzeczenie przed Zgromadzeniem Narodowym, czy ZN to może być w formie delegacji klubów parlamentarnych – stwierdził Sasin na antenie Polsat News.
– Pamiętajmy, że kończy się kadencja prezydenta, czyli niezaprzysiężenie oznaczałoby przerwanie ciągłości kadencji i oznaczałoby, że Polska nie miałaby prezydenta ze wszystkimi konsekwencjami prowadzącymi do anarchii prawnej – zwrócił uwagę. Wicepremier podkreślił jednak, że bezpieczeństwo ma pierwszorzędne znaczenie. – Wśród tych, którzy będą, będą nie tylko posłowie i senatorowie, ale również członkowie rządu, korpusu dyplomatycznego, goście, więc ważne jest, żeby przy tej sytuacji nie doprowadzić do tego, że wszystkie najważniejsze osoby w państwie będą musiały udać się na kwarantannę, czy – nie daj Boże – okażą się zakażone – dodawał w poniedziałkowej rozmowie.
Czytaj też:
Zgromadzenie Narodowe będzie odbywało się w reżimie pandemii. Grodzki: Podporządkujemy się zaleceniomCzytaj też:
Sąd Najwyższy podjął uchwałę ws. ważności wyborów prezydenckichCzytaj też:
Przesunięto posiedzenie Sejmu. Wszystko przez koronawirusa