Katarzyna Pinkosz: Zaskoczyliście tą operacją: pierwsza w Polsce, unikatowa w naszym regionie Europy operacja kardiochirurgiczna robotem da Vinci nowej generacji. A wydawało się, że w ostatnich miesiącach lekarze i cały system ochrony zdrowia są zajęci głównie koronawirusem. Czym ta „kosmiczna” operacja, jak czasem mówi się o operacjach nowoczesnej klasy robotem, różni się od klasycznej?
Prof. Piotr Suwalski: Była to pierwsza w Polsce operacja wykonania pomostowania (by-passów) w chorobie wieńcowej za pomocą robota nowej generacji. To zupełnie inna operacja pod każdym względem. Operator siedzi przy konsoli oddalonej kilka metrów od stołu operacyjnego, ale ma wrażenie, że wchodzi z głową i rękami do środka klatki piersiowej pacjenta. To wrażenie pogłębia się dzięki widzeniu w 3D.
Gdy operuję, chociaż nie widzę pacjenta, to czuję tak, jakbym był w jego wnętrzu. Siedzę za konsolą, poruszam specjalnymi joystickami, a moje ruchy są przekładane na precyzyjne ruchy narzędzi chirurgicznych w organizmie pacjenta. Widzę to na ekranie.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.