Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy co roku cieszy się dużym zainteresowaniem mediów i polityków. Od czasu przejęcia rządów przez PiS Jerzy Owsiak i jego organizacja nie mogą jednak liczyć na wsparcie ze strony TVP. Dochodziło nawet do sytuacji, kiedy serduszka Orkiestry były cenzurowane, dlatego też tego dnia wiele osób bacznie przygląda się transmisjom w Telewizji Publicznej.
Serduszka WOŚP w „Minęła dwudziesta”
W niedzielnym programie „Minęła dwudziesta” bez ingerencji pozostawiono serduszko, które miał na piersi poseł Krzysztof Grabczuk z PO, goszczący w studiu jedynie za pośrednictwem połączenia internetowego. Pozostałe osoby pozbawione były takiej symboliki. Sytuację w pewnym momencie postanowił zmienić Robert Kwiatkowski z Polskiej Partii Socjalistycznej.
– Zwracam uwagę na posła Grabczuka, którego tu ze studia serdecznie pozdrawiam. Widzę, że ma emblemat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ja mu tego w studiu w Warszawie zazdroszczę, no i myślę, że my wszyscy panowie dołączymy się do tego. Panie redaktorze, zakupiłem stosowną ilość serduszek. Zechce się pan podzielić – oświadczył członek Rady Mediów Narodowych, po czym rozdał naklejki wszystkim obecnym.
– Ja myślałem, że tego się nie kupuje, to się otrzymuje za darmo. Rozumiem, że pan musiał zakupić to – próbował zbić Kwiatkowskiego z tropu poseł PiS Marcin Porzucek. – Dziękuję, że pan mi wręczył, ja sobie skorzystam z tego. Widzę, że pan chciałby zrobić sobie happening, a mamy ważne tematy. Cieszę się, że pan sobie to może nakleić – komentował i odłożył podarunek.
Kwiatkowski do posła PiS: Mam nadzieję, że WOŚP pana nie uraziła
– To była darowizna rzecz jasna – prostował szybko Kwiatkowski. – Nie, to nie jest happening, to Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – dodawał. Chwilę później, kiedy przedstawiciel PiS znów wspomniał o happeningu, temat powrócił. – Mam nadzieję, że WOŚP pana nie uraziła – rzucił Kwiatkowski do Porzucka. – Nie uraziła mnie absolutnie. Bardzo dobrze wspominam tę organizację w czasach, kiedy nie wikłała się w bieżące spory polityczne – ripostował członek PiS.
Do końca programu Kwiatkowski i Grabczuk prezentowali dumnie symbole WOŚP na piersi. Przedstawiciele PiS i Solidarnej Polski nie zdecydowali się na przyklejenie serduszek, ale też ich nie odrzucili. Z ostatnich ujęć kamery widać, że prowadzący program dziennikarz TVP Info swoją naklejkę przytwierdził do kartki z przygotowanymi na program tematami.
Czytaj też:
Jerzy Owsiak podsumował finał WOŚP. Astronomiczna kwota!Czytaj też:
Wiadomo, kto wygrał aukcję WOŚP Marianny Schreiber. Może być ciekawie