Straż Graniczna przekazała najnowszy raport z granicy polsko-białoruskiej. Choć sytuacja w regionie jest spokojniejsza niż kilkanaście miesięcy temu, w regionie nadal dochodzi do licznych incydentów.
Granica polsko-białoruska. Atak na patrol SG
W środę 26 lipca na odcinku ochranianym przez placówkę w Mielniku grupa migrantów zaatakowała z Białorusi polskie patrole. W ruch poszły kamienie. Z informacji SG wynika, że żaden z pograniczników nie został poszkodowany.
Łącznie do Polski próbowało się nielegalnie przedostać 144 migrantów. W tej grupie znaleźli się m.in. obywatele Bangladeszu oraz Somalii. Funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki w Płaskiej zauważyli czterech obywateli Kamerunu oraz jednego Nigeryjczyka, którzy przeprawili się na polską stronę brzegiem jeziora Wiązowiec.
Za pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy polsko-białoruskiej zatrzymano obywatela Litwy, który przyjechał w okolice przejścia granicznego po odbiór trzech obywateli Erytrei oraz jednego obywatela Etiopii.
Kryzys migracyjny na granicy z Białorusią
Przypomnijmy, że napływ migrantów, którzy pochodzą przede wszystkim z krajów Afryki i Azji, rozpoczął się latem 2021 r. Oprócz granicy z Polską, służby Łukaszenki kierowały migrantów także na granice z Litwą i Łotwą.
Skala procederu znacznie zmalała za sprawą wybudowania zapory wzdłuż granicy polsko-białoruskiej. Ma ona długość ok. 185 km i składa się z wysokich na ok. 5,5 m stalowych przęseł, zwieńczonych zwojami drutu ostrzowego. Uzupełnieniem fizycznej zapory jest elektroniczna zapora, czyli system kamer i czujników ruchu. Jej długość wynosi ok. 200 km.
Czytaj też:
Grupa migrantów przy granicy z Białorusią. SG musiała interweniowaćCzytaj też:
„Liczne ataki na polskie służby”. Nowy raport z granicy polsko-białoruskiej