Przedstawiając zagrożenia, specjaliści z albańskiej Fundacji Badań Biotechnicznych twierdzą, że zamiast sprowadzać śmieci z całej Europy, rząd powinien spróbować poradzić sobie z recyklingiem rodzimych, albańskich śmieci. Obecnie z 850 000 ton śmieci i odpadów, które powstają co roku w Albanii, przemysł tego kraju przetwarza 4 000 ton papieru, złomu żelaznego, aluminium i plastiku. W Albanii niemal nie prowadzi się selekcji odpadów. Przy tym, według danych Światowej Organizacji Zdrowia, stolica Albanii, Tirana, jest jednym z miast europejskich o najbardziej zanieczyszczonej atmosferze i ma tylko jedno wysypisko śmieci.
Śmieci z pozostałych albańskich miast są wywożone na pola i palone pod gołym niebem, wyrzucane do rzek lub wywożone na brzeg morza. - Najpierw należałoby przyjąć ustawę o ochronie środowiska i gospodarce odpadami miejskimi, a dopiero potem zezwalać na import - powiedział Ekolog Xhemal Mato ze stowarzyszenia "Ekolevizja". Według Agrona Lamko z Fundacji Badań Biotechnicznych, w warunkach albańskich istnieje poważne niebezpieczeństwo, że organizacje mafijne wykorzystają nową ustawę do przekształcenia Albanii w składowisko odpadów radioaktywnych.
zew, PAP
