Struzik chce być dalej marszałkiem. "Po 9 latach na tym stanowisku mam doświadczenie"

Struzik chce być dalej marszałkiem. "Po 9 latach na tym stanowisku mam doświadczenie"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Adam Struzik (fot. Wikipedia) 
Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego twierdzi, że przedstawicielom jego partii najlepiej współpracuje się z Platformą, także na poziomie regionalnym.
Struzik podkreśla, że PSL w województwie mazowieckim jest chętne do rozmowy z każdym skłonnym zadbać o dobro województwa i zaprezentować konstruktywną wizję rozwoju województwa. – Z 13 mandatami mamy złotą kartę – mówi marszałek. Polityk w ciągu 12 lat miał okazję wchodzić w koalicję z SLD, PiS i PO - dziś ocenia, że najlepiej współpracowało mu się z Platformą. – Ta koalicja przyspieszyła rozwój Mazowsza – twierdzi Struzik. Jednocześnie krytykuje kampanię PO. - Szef największej partii, premier rządu paradoksalnie mówi "bez polityki" - zauważa Struzik. Polityk nie ukrywa również, że dalej chce pełnić funkcję marszałka województwa – Pełnię tę funkcję od dziewięciu lat, więc mam stosowne doświadczenie i wiedzę – chwali się obecny marszałek.

Według polityka dobry wynik PSL-u nie jest zaskoczeniem, gdyż – jak mówi Struzik - partia w całej swojej historii, od 115 lat, była formacją opartą na samorządach i ma wielu działaczy lokalnych. - Jesteśmy silnie przywiązani do gleby, silnie zrośnięci z samorządem – mówi polityk. Struzik przyznaje, że kandydatom PSL trudno się przebić w dużych miastach, czy w wyborach prezydenckich. – Ale będziemy konsekwentni, będziemy dalej budować naszą firmę – PSL – zapewnia marszałek.

Struzik uważa, że koalicja PO-PSL we wszystkich województwach jest realnym celem. - W większości województw mamy swoje reprezentacje – podkreśla Struzik. Jego zdaniem PiS przez swoją wojowniczą postawę i konflikty wewnętrzne staje się mało atrakcyjnym partnerem także w regionach. - Coś w tej partii się dzieje niedobrego, ciężko z nimi współpracować – uważa polityk ludowców.

Polityk deklaruje, że będzie apelował o zniesienie lub zmianę formy tzw. janosikowego, czyli sposobu zasilania funduszu solidarnościowego nakazującego województwom o wyższych przychodach przekazywanie części swoich dochodów na rzecz pozostałych. - Nie jesteśmy przeciwni zasadom solidaryzmu społecznego, ale nie może się to przeradzać w groteskę. System musi ulec korekcie, żeby województwo nie było pozbawiane większości swoich dochodów. – twierdzi Struzik.

kw "Polskie Radio"