9 lutego informując o odwołaniu Klicha, Nowak tłumaczył, że nie miał innego wyjścia, bo komisja wnioskowała o to jednogłośnie i nie było możliwości polubownego załatwienia sporu między przewodniczącym a członkami PKBWL. Klich ucieszył się z decyzji o jego odwołaniu. - Prawdopodobnie w najbliższym czasie sam bym zrezygnował. Nie da się pracować w takim środowisku - stwierdził.
Edmund Klich był przewodniczącym PKBWL od 2006 r. W styczniu 2011 r. ówczesny minister infrastruktury Cezary Grabarczyk powołał go na drugą kadencję. Już wtedy odwołania przewodniczącego chcieli członkowie komisji, dwa tygodnie po decyzji Grabarczyka po raz pierwszy skierowali do ministra odpowiedni wniosek. Grabarczyk na odwołanie Klicha się nie zgodził.
ja, PAP