10 lutego córka byłej premier Jewhenija Tymoszenko złożyła w Prokuraturze Generalnej Ukrainy zawiadomienie o torturowaniu matki. - Przekazałam zawiadomienie o przestępstwie popełnianym na mojej matce. Polega ono na bezprawnym osądzeniu i nieudzielaniu jej pomocy medycznej. Ona cały czas odczuwa bóle i nie może się samodzielnie poruszać - oświadczyła młoda Tymoszenko po opuszczeniu prokuratury. Wcześniej Jewhenija Tymoszenko mówiła, że jej matka, która od kilku miesięcy uskarża się na silne bóle kręgosłupa, nie tylko nie otrzymuje należytej opieki medycznej, ale i poddawana jest w więzieniu presji psychologicznej. - Stan jej zdrowia nie ulega poprawie. Cały czas wywierany jest na nią nacisk psychologiczny. Robi się to za pomocą światła, obserwacji przez kamery wideo, nie pozwala się jej na kontakty z lekarzami, którym ufa. Cały czas odczuwa bóle w plecach. Nie może chodzić, leży w łóżku, czasem chwilę posiedzi. Uważam, że to, co się dzieje, to tortury - relacjonowała Jewhenija Tymoszenko.
Julia Tymoszenko została skazana za nadużycia, których miała się dopuścić przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 roku. Była premier utrzymuje, że jej wyrok inspirowała ekipa prezydenta Wiktora Janukowycza, która dąży do usunięcia jej z życia politycznego. Tymoszenko była najważniejszą konkurentką obecnego szefa państwa w zwycięskich dla niego wyborach prezydenckich na Ukrainie na początku 2010 roku.
PAP, arb