40-letni Australijczyk 19 czerwca schronił się w ambasadzie Ekwadoru, gdzie poprosił o azyl polityczny. W chwili, gdy opuści teren placówki, grozi mu aresztowanie z powodu złamania zasad zwolnienia warunkowego. Przed budynkiem ambasady stale dyżuruje dwóch funkcjonariuszy Policji Metropolitalnej. Assange obawia się, że w przypadku wydania go przez Brytyjczyków Szwedom może trafić w ręce Amerykanów. A w USA - jak przypuszcza - może zostać postawiony przed sądem, podobnie jak żołnierz armii USA Bradley Manning, odpowiadający przed wojskowym trybunałem za przekazanie WikiLeaks tysięcy poufnych dokumentów dotyczących m.in. wojny w Iraku i Afganistanie.
Brytyjski "Independent" informuje ponadto, że Ekwador zabiega o brytyjskie gwarancje, że w razie wydania Australijczyka Szwecji, Assange nie zostanie potem przekazany Stanom Zjednoczonym. Jak podano, Ekwador zwrócił się do brytyjskich władz o informacje, czy kwestia ewentualnej deportacji jest przedmiotem jakichkolwiek kontaktów z amerykańskimi partnerami. Doradca prawny ekwadorskiego rządu zapowiedział też, że w najbliższych dniach zwróci się do władz w Waszyngtonie z zapytaniem, czy faktycznie planują ubiegać się o wydanie Assange'a. Przyznał jednocześnie, że szanse uzyskania odpowiedzi są niewielkie. Dodał, że przedstawiciele Ekwadoru w Londynie w ubiegłym miesiącu przeprowadzili około 20 spotkań z brytyjskimi partnerami oraz około 10 spotkań z przedstawicielami władz Szwecji. Nie było natomiast żadnych kontaktów z przedstawicielami strony amerykańskiej.
PAP, arb