Prezydent Rosji Władimir Putin traci nerwy. Straszy możliwością wyjścia Rosji koalicji antyterrorystycznej. Powód: sympatia dla czeczeńskich partyzantów.
Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że "próby usprawiedliwiania niektórych przejawów terroryzmu mogą doprowadzić do zburzenia międzynarodowej koalicji antyterrorystycznej".
"Jest to absolutnie niedopuszczalne, skrajnie szkodliwe i niebezpieczne" - ostrzegł rosyjski prezydent, mając najwyraźniej na myśli krytykę Rosji za jej politykę wobec Czeczenii.
Putin mówił o tym w sobotę, podejmując w swojej rezydencji w podmoskiewskim Nowo-Ogariewie prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmę, który zatrzymał się tam w drodze do Pekinu.
Świat jednoznacznie potępił czeczeńskich terrorystów. Czeczeni - partyzanci dalej cieszą się jednak sympatią w wielu krajach, w tym w Polsce. Złości to Rosję, która chciałaby przekonać światową opinię publiczną, że terroryści i partyzanci to to samo.
les, pap