Wbrew zapewnieniom NASA, władz, a nawet Kościoła, nie wszyscy wierzą, że 21 grudnia nie będzie końca świata.
Mieszkańcy Omutninska na Uralu są przerażeni myślą, że świat ma się skończyć. Po tym, jak napisała o tym lokalna gazeta, w miasteczku wybuchła panika. Ludzie zaczęli plotkować o końcu świata, w końcu zaczęto wykapować towary, które mogą zagwarantować przetrwanie apokalipsy. - Poszłam do fryzjera, a tam w kącie pięć worków soli i zapałki. Zapytałam fryzjerkę, po co jej te zapasy, a ona zdziwiona odpowiada: nie słyszałaś o końcu świata? - opowiadała prasie mieszkanka miejscowości.
eb, rmf fm
eb, rmf fm