TVN24 podaje, że prokuratura w Opolu prowadzi postępowanie w sprawie podsłuchania i nagrania komendanta wojewódzkiego policji nadinsp. Leszka Marca. - Niewątpliwie jest to nagranie zrobione przez osoby z wewnątrz - powiedział Henryk Mrozek z prokuratory. Po opublikowaniu treści nagrania nadinspektor Leszek Marzec został odwołany ze stanowiska opolskiego komendanta wojewódzkiego policji.
Wniosek o odwołanie szefa opolskiej policji wpłynął od Marka Działoszyńskiego, komendanta głównego policji. Jest to efekt afery, która odkryły "Nowa Trybuna Opolska" i "Dziennik".
Do redakcji "Nowej Trybuny Opolskiej" trafiło 18-minutowe nagranie rozmowy komendanta wojewódzkiego z Opola i wysoko postawionej oficer policji. Z rozmowy wynika, że komendanta i panią oficer łączy prywatna zażyłość. Redakcja przekazała nagranie prokuraturze.
"Nowa Trybuna Opolska" podkreśla, że nie wie kto i dlaczego nagrywał rozmowę komendanta.
W dniu ujawnienia nagrania do Prokuratury Okręgowej w Opolu wpłynęło zawiadomienie o przestępstwie polegającym na nielegalnym podsłuchiwaniu. - Od wczoraj Prokuratura Okręgowa w Opolu prowadzi czynności procesowe w tej sprawie. Ustalamy kto, kiedy i w jaki sposób dokonał podsłuchu komendanta wojewódzkiego policji oraz czy było jedno nagranie, czy więcej - powiedział Henryk Mrozek, zastępca prokuratora rejonowego w Opolu.
ja, tvn24.pl, "Nowa Trybuna Opolska"
Do redakcji "Nowej Trybuny Opolskiej" trafiło 18-minutowe nagranie rozmowy komendanta wojewódzkiego z Opola i wysoko postawionej oficer policji. Z rozmowy wynika, że komendanta i panią oficer łączy prywatna zażyłość. Redakcja przekazała nagranie prokuraturze.
"Nowa Trybuna Opolska" podkreśla, że nie wie kto i dlaczego nagrywał rozmowę komendanta.
W dniu ujawnienia nagrania do Prokuratury Okręgowej w Opolu wpłynęło zawiadomienie o przestępstwie polegającym na nielegalnym podsłuchiwaniu. - Od wczoraj Prokuratura Okręgowa w Opolu prowadzi czynności procesowe w tej sprawie. Ustalamy kto, kiedy i w jaki sposób dokonał podsłuchu komendanta wojewódzkiego policji oraz czy było jedno nagranie, czy więcej - powiedział Henryk Mrozek, zastępca prokuratora rejonowego w Opolu.
ja, tvn24.pl, "Nowa Trybuna Opolska"