Najsmutniejszy rekord świata

Najsmutniejszy rekord świata

Dodano:   /  Zmieniono: 
"Dawka śmiertelna 4,5 promila alkoholu we krwi. Nie dotyczy Polaków i Rosjan". Takie napisy pojawiły się podobno na etykietach wódki produkowanej przed laty w Skandynawii. Nowy rekord Polski - 12 promili alkoholu we krwi - potwierdza dotychczasowe obserwacje szwedzkich producentów wódki.
Polscy rekordziści nie dorównują Rosjanom fantazją. Gdzież im (z "wodą brzozową") do wynalazków alkoholowych sportretowanych na kartach poematu Wieniedikta Jerofiejewa "Moskwa - Pietuszki", którego bohaterzy pijali Sucze Flaki, Łzy Komsomołki, czy Balsam Kaaneński. Ich podstawowymi ingrediencjami było: piwo żiguliowskie, płyn do mycia naczyń "Sadko Bogaty Kupiec", eliksir do płukania ust, płyn przeciwko poceniu się nóg oraz oczyszczona politura.

Jednak nikt nie dorówna polskim alkoholikom, gdy wziąć po uwagę rozmiar nieszczęść i zagrożeń, które stwarzają dla innych. Polak - nowy rekordzista zginął w wybuchu gazu, który sam spowodował. Kilka miesięcy temu policjanci ujęli "pijaną żywą torpedę" - - kierowcę fiata 126 p, który na zdewastowanym tylnym siedzeniu przewoził zardzewiały radziecki pocisk artyleryjski z czasów II wojny światowej. Nikt w Polsce nie liczy dokładnie wszystkich ofiar pijaków.

Maciej Łuczak