W restauracji sejmowej rozmawiam z Andrzejem Halickim o Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. Minister administracji i cyfryzacji wspomina lata 80. Obok stolika pojawia się poseł Wojciech Szarama z Prawa i Sprawiedliwości. – Wojtek, dobrze, że jesteś. Pamiętasz jakieś anegdoty z czasów NZS? Ty też przecież byłeś – zaczepia Halicki. Szarama zamyśla się na moment. – Jakie to były piękne czasy. Proste życie. Jeden wróg. I komu to przeszkadzało?
– Główne hasło: precz z komuną. Inne rzeczy nie miały większego znaczenia. Poza tym żadnych dzieci, zobowiązań, kredytów, odpowiedzialności za inne osoby. Łączył nas również brak kasy. Nawet Paweł Piskorski był wtedy biedny – śmieje się Filip Kaczmarek, były europoseł PO.
FRANCUSKI JABOL
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.