Drożejący frank niepokoi polskich kredytobiorców. W tym gronie znaleźli się również obecni ministrowie. Według ustaleń RMF FM, jedynie trzech szefów resortów ma zaciągnięte kredyty w szwajcarskiej walucie.
Największe zadłużenie liczone we frankach posiada Tomasz Siemoniak. Szef MON ma trzy kredyty na łączną kwotę 290 tysięcy CHF, z czego do zapłaty pozostała mu połowa tej sumy. Minister skarbu Włodzimierz Karpiński musi spłacić 114 tysięcy franków długu, a Maria Wasiak przewodząca resortowi infrastruktury ma do oddania 70 tysięcy CHF.
Nie są to jedyne osoby w rządzie z zaciągniętymi pożyczkami. Rekordzistą jest Bartosz Arłukowicz, który ma do oddania prawie 2,5 miliona złotych. Zadłużona jest także Ewa Kopacz. Premier rządu ma do spłaty 286 tys. zł. Kredyt o wartości 200 tysięcy złotych posiada minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki.
8 członków rządu nie ma żadnych zobowiązań, w tym szef MSZ Grzegorz Schetyna i minister gospodarki Janusz Piechociński.
rk, rmf24.pl
Nie są to jedyne osoby w rządzie z zaciągniętymi pożyczkami. Rekordzistą jest Bartosz Arłukowicz, który ma do oddania prawie 2,5 miliona złotych. Zadłużona jest także Ewa Kopacz. Premier rządu ma do spłaty 286 tys. zł. Kredyt o wartości 200 tysięcy złotych posiada minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki.
8 członków rządu nie ma żadnych zobowiązań, w tym szef MSZ Grzegorz Schetyna i minister gospodarki Janusz Piechociński.
rk, rmf24.pl