Wniosek o odszkodowanie związany jest ze śledztwem w sprawie oszustw podatkowych, w którym jednym z podejrzanych był Kluska. Zostało ono jednak umorzone z powodu niestwierdzenia przestępstwa.
Pełnomocnicy byłego właściciela Optimusa będą także domagać się zwrotu blisko 30 tys. zł odsetek od zdeponowanej na koncie prokuratury kwoty 8 mln zł poręczenia majątkowego.
W lipcu 2002 roku prokuratura zarzuciła Romanowi Klusce i innym osobom z byłego kierownictwa Optimusa wyłudzenie podatku VAT. Śledztwo dotyczyło eksportu przez tę firmę komputerów w latach 1998-1999, które potem szkoły importowały w ramach kontraktów z Ministerstwem Edukacji Narodowej.
Zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami celnymi i podatkowymi, import komputerów był zwolniony zarówno z cła jak i podatku VAT, podczas gdy sprzedaż komputerów w kraju była opodatkowana stawką 22 proc. Zdaniem prokuratury, przez organizację fikcyjnego eksportu komputerów, Skarb Państwa poniósł straty w wysokości blisko 10 mln zł.
W śledztwie prokuratura zastosowała wobec Romana Kluski poręczenie majątkowe w wysokości 8 mln zł i zabezpieczyła majątek na poczet ewentualnych przyszłych roszczeń w wysokości 30 mln zł.
Tymczasem w listopadzie 2003 roku Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Optimus nie wyłudzał VAT, eksportując komputery i sprowadzając je z powrotem do Polski. Decyzja ta miała wpływ na stanowisko prokuratury, która pod koniec grudnia 2003 roku umorzyła śledztwo w sprawie b. kierownictwa Optimusa wobec niestwierdzenia przestępstwa.
Jak powiedział PAP po złożeniu wniosku o odszkodowanie Roman Kluska, uważa on, że do złożenia wniosku był "zobowiązany wobec społeczeństwa polskiego" i chce, by jego działanie było "przestrogą przed stosowaniem tego typu niegodziwości". Zadeklarował, że w razie zasądzenia przez sąd pieniędzy, "całość na pewno trafi na rzecz dobra społecznego".
ss, pap