OFE włożyły już w akcje spółek giełdowych 20 mld zł. Warto podpatrywać ich decyzje.
Tropem funduszy
Inwestorzy finansowi sprzyjają kursom akcji
Śledzenie transakcji przeprowadzanych na Giełdzie Papierów Wartościowych przez inwestorów finansowych może przynieść zysk inwestorom indywidualnym. Kupno akcji przez fundusze owocuje wzrostem notowań giełdowych, natomiast sprzedaż może oznaczać czas realizacji zysków albo wyjścia z nietrafionych inwestycji.
INTRATNE TRANSAKCJE
Od początku roku do połowy kwietnia fundusze inwestycyjne, emerytalne i spółki zarządzające aktywami poinformowały o przeprowadzeniu 37 transakcji, których efektem było przekroczenie 5-proc. progu w kapitale akcyjnym giełdowych firm. W przypadku niektórych o zwiększeniu stanu posiadania akcji informowało kilka instytucji. Zakupy dotyczyły m.in. Vistuli, Rafako, Forte, Pagedu, Jelfy, Wawelu, Eldorado i Swarzędza. Docenienie tych firm przez inwestorów finansowych zaowocowało wzrostem ich kursów zaraz po ukazaniu się komunikatów.
O skupowaniu akcji Vistuli pierwszy poinformował BZ WBK AIB AM. Kiedy fundusz rozliczał transakcję 29 stycznia, cena walorów wynosiła 7 zł, po ukazaniu się informacji wzrosła do 9,60 zł. Do połowy lutego akcje dokupowały jeszcze: CA IB TFI i Credit Suisse Life Pensions OFE. Kurs wzrósł w tym czasie do 10,45 zł, a do połowy kwietnia do 16,05 zł. Inwestorzy, obserwujący uważnie transakcje funduszy i idący ich tropem, mogli powiększyć swój kapitał o 67 proc. Wprawdzie później kurs lekko się załamał, ale nawet ci, którzy nie zrealizowali zysków od razu i trzymali papiery do 20 kwietnia, i tak zarobili już prawie 50 proc.
Wycena giełdowa Forte od początku roku do połowy kwietnia wzrosła o prawie 64 proc. Jeszcze 31 grudnia 2003 r. akcjami handlowano po 9,10 zł. Na początku lutego, kiedy cena wynosiła już 11,95 zł, o kupnie powiadomił Pekao OFE, a miesiąc później Commercial Union IM. Przez ten czas kurs walorów wzrósł do 14,90 zł. W ciągu miesiąca od ukazania się pierwszej informacji o wejściu do spółki inwestorów finansowych kurs wzrósł o prawie 25 proc.
Trudno natomiast było przewidzieć aż tak gwałtowny wzrost wyceny giełdowej Swarzędza. Od początku roku do połowy marca jego akcje podrożały o 260 proc. Jak się okazało, skupowały je dwa fundusze emerytalne: Pekao OFE i Credit Suisse Life Pensions OFE. Informacja została dostrzeżona przez pozostałych inwestorów, dzięki czemu tylko w trakcie jednej sesji kurs Swarzędza wzrósł o ponad 8 proc. Ci, którzy kupili papiery po ukazaniu się komunikatu i sprzedali je trzy dni później, mogli zarobić 20 proc.
Inwestorzy pozytywnie przyjęli też informacje o wejściu inwestorów finansowych do innych giełdowych firm. W ciągu dwóch tygodni po ukazania się komunikatu BZ WBK AIB AM o kupnie akcji Rafako papiery te podrożały o prawie 15 proc. W wypadku Jelfy, w którą inwestował Pioneer Pekao IM i Commercial Union IM, było to 20 proc. Zadowalające zyski przyniosły również akcje firmy mięsnej Duda. Od 30 marca, kiedy opublikowany został komunikat ING TFI o przekroczeniu 5-procentowego udziału w kapitale akcyjnym tej firmy, do 20 kwietnia kurs wzrósł o 41 proc.
Dobre inwestycje
Wzrost zaangażowania funduszy w spółki giełdowe jest często gwarancją wzrostu ich wyceny giełdowej także w długim terminie. W ubiegłym roku kurs Kęt, w których duże pakiety akcji mają cztery fundusze, wzrósł o ponad 165 proc. Podobnie było w wypadku Pagedu, gdzie jednym z większych akcjonariuszy jest Skarbiec IM. Akcje tej spółki zyskały na wartości ponad 730 proc. Podobnie dobrą inwestycją okazały się papiery Sanoka. W tym wypadku prawie 20 proc. akcji jest w portfelu Pioneer Pekao, a po ponad 5 proc. w portfelu ING NN Polska OFE i Commercial Union IM. Papiery Sanoka podrożały w ubiegłym roku o 259 proc. W tym czasie WIG zyskał 44,92 proc. a WIG 20 - 33,89 proc.
Na tle rekordowych wzrostów niektórych firm 39,62-proc. wzrost Polfy Kutno, w której inwestorzy finansowi posiadają ponad 20 proc. akcji, i 46-proc. PGF (18 proc. akcji w portfelach funduszy) nie imponuje. Spółki te przyniosły jednak niezłe zyski już w tym roku. Obie podrożały bowiem o 37 proc.
W I kwartale najlepszą inwestycją były spółki średnie i małe. W ciągu pierwszych trzech miesięcy roku wartość indeksu MIDWIG wzrosła o 33,6 proc., a WIRR-u o ponad 44 proc. W portfelu funduszy inwestycyjnych przybyło więc nie tylko papierów Jelfy, Rafako, Eldorado, Dudy i Getinu, które wchodzą w skład portfela indeksu średnich firm, ale również najmniejszych - Wawelu, Broka, Techmeksu czy Betacomu.
Fundusze chętnie inwestują w mniejsze spółki, jeżeli tylko pozwala na to ich płynność. Dlatego powszechne jest zainteresowanie firmami, które nie mają jeszcze inwestora branżowego. Wynika to nie tylko z łatwiejszego dostępu do akcji - ich płynność jest bowiem nieporównywalnie większa niż innych, ale również z możliwości korzystnej odsprzedaży akcji, gdy pojawi się duży inwestor. Chodzi tu głównie o takie firmy, jak: Echo, Kęty, Jelfa czy Elektrobudowa.
Z transakcji zawartych w I kwartale, o których informowały fundusze, zawiodły tylko dwie. CU OFE BPH CU WBK informował dwukrotnie o zwiększaniu zaangażowania w kapitał akcyjny Getinu, a ING TFI Betacomu. Kupno akcji obu firm przynosi na razie straty. Fundusze inwestują jednak długoterminowo. Może się okazać, że za kilka tygodni lub miesięcy i te spółki przyniosą zyski. Idąc tropem inwestorów finansowych, powinno się więc brać pod uwagę również horyzont czasowy inwestycji.
Optymistyczne prognozy
Śledzenie i naśladowanie transakcji zawieranych na giełdzie przez fundusze inwestycyjne i emerytalne nie tylko pozwala na uzyskanie atrakcyjnych stóp zwrotu z własnych inwestycji. Zwiększanie zaangażowania inwestorów instytucjonalnych w akcjonariacie wybranych spółek jest też gwarancją zwiększenia przejrzystości działania tych firm. Inwestorzy indywidualni mogą liczyć również na obronę praw akcjonariuszy mniejszościowych podczas walnych zgromadzeń i głosowanie przez nie za wypłatą dywidendy.
Fundusze emerytalne zainwestowały na warszawskiej GPW 15,4 mld zł. Za kolejne 6 mld zł akcje kupiły fundusze inwestycyjne. Łącznie daje to prawie
13 proc. kapitalizacji warszawskiej giełdy. W 64 spółkach przynajmniej jeden fundusz inwestycyjny lub emerytalny ma 5-proc. pakiet akcji. A w takich firmach jak Krosno, Kęty, Polfa Kutno, Sanok, Vistula i Telmax ich łączny udział sięga nawet kilkudziesięciu procent. Zaangażowanie inwestorów finansowych w spółki giełdowe będzie rosło. OFE co miesiąc dysponują nowymi pieniędzmi, a fundusze inwestycyjne wciąż pozyskują nowych klientów. Optymiści wierzą, że napływ na parkiet nowego kapitału jest gwarancją utrzymania popytu na akcje i dzięki temu wzrostu ich wartości. Realiści przestrzegają jednak przed malejącą płynnością obrotu.
Inwestorzy finansowi sprzyjają kursom akcji
Śledzenie transakcji przeprowadzanych na Giełdzie Papierów Wartościowych przez inwestorów finansowych może przynieść zysk inwestorom indywidualnym. Kupno akcji przez fundusze owocuje wzrostem notowań giełdowych, natomiast sprzedaż może oznaczać czas realizacji zysków albo wyjścia z nietrafionych inwestycji.
INTRATNE TRANSAKCJE
Od początku roku do połowy kwietnia fundusze inwestycyjne, emerytalne i spółki zarządzające aktywami poinformowały o przeprowadzeniu 37 transakcji, których efektem było przekroczenie 5-proc. progu w kapitale akcyjnym giełdowych firm. W przypadku niektórych o zwiększeniu stanu posiadania akcji informowało kilka instytucji. Zakupy dotyczyły m.in. Vistuli, Rafako, Forte, Pagedu, Jelfy, Wawelu, Eldorado i Swarzędza. Docenienie tych firm przez inwestorów finansowych zaowocowało wzrostem ich kursów zaraz po ukazaniu się komunikatów.
O skupowaniu akcji Vistuli pierwszy poinformował BZ WBK AIB AM. Kiedy fundusz rozliczał transakcję 29 stycznia, cena walorów wynosiła 7 zł, po ukazaniu się informacji wzrosła do 9,60 zł. Do połowy lutego akcje dokupowały jeszcze: CA IB TFI i Credit Suisse Life Pensions OFE. Kurs wzrósł w tym czasie do 10,45 zł, a do połowy kwietnia do 16,05 zł. Inwestorzy, obserwujący uważnie transakcje funduszy i idący ich tropem, mogli powiększyć swój kapitał o 67 proc. Wprawdzie później kurs lekko się załamał, ale nawet ci, którzy nie zrealizowali zysków od razu i trzymali papiery do 20 kwietnia, i tak zarobili już prawie 50 proc.
Wycena giełdowa Forte od początku roku do połowy kwietnia wzrosła o prawie 64 proc. Jeszcze 31 grudnia 2003 r. akcjami handlowano po 9,10 zł. Na początku lutego, kiedy cena wynosiła już 11,95 zł, o kupnie powiadomił Pekao OFE, a miesiąc później Commercial Union IM. Przez ten czas kurs walorów wzrósł do 14,90 zł. W ciągu miesiąca od ukazania się pierwszej informacji o wejściu do spółki inwestorów finansowych kurs wzrósł o prawie 25 proc.
Trudno natomiast było przewidzieć aż tak gwałtowny wzrost wyceny giełdowej Swarzędza. Od początku roku do połowy marca jego akcje podrożały o 260 proc. Jak się okazało, skupowały je dwa fundusze emerytalne: Pekao OFE i Credit Suisse Life Pensions OFE. Informacja została dostrzeżona przez pozostałych inwestorów, dzięki czemu tylko w trakcie jednej sesji kurs Swarzędza wzrósł o ponad 8 proc. Ci, którzy kupili papiery po ukazaniu się komunikatu i sprzedali je trzy dni później, mogli zarobić 20 proc.
Inwestorzy pozytywnie przyjęli też informacje o wejściu inwestorów finansowych do innych giełdowych firm. W ciągu dwóch tygodni po ukazania się komunikatu BZ WBK AIB AM o kupnie akcji Rafako papiery te podrożały o prawie 15 proc. W wypadku Jelfy, w którą inwestował Pioneer Pekao IM i Commercial Union IM, było to 20 proc. Zadowalające zyski przyniosły również akcje firmy mięsnej Duda. Od 30 marca, kiedy opublikowany został komunikat ING TFI o przekroczeniu 5-procentowego udziału w kapitale akcyjnym tej firmy, do 20 kwietnia kurs wzrósł o 41 proc.
Dobre inwestycje
Wzrost zaangażowania funduszy w spółki giełdowe jest często gwarancją wzrostu ich wyceny giełdowej także w długim terminie. W ubiegłym roku kurs Kęt, w których duże pakiety akcji mają cztery fundusze, wzrósł o ponad 165 proc. Podobnie było w wypadku Pagedu, gdzie jednym z większych akcjonariuszy jest Skarbiec IM. Akcje tej spółki zyskały na wartości ponad 730 proc. Podobnie dobrą inwestycją okazały się papiery Sanoka. W tym wypadku prawie 20 proc. akcji jest w portfelu Pioneer Pekao, a po ponad 5 proc. w portfelu ING NN Polska OFE i Commercial Union IM. Papiery Sanoka podrożały w ubiegłym roku o 259 proc. W tym czasie WIG zyskał 44,92 proc. a WIG 20 - 33,89 proc.
Na tle rekordowych wzrostów niektórych firm 39,62-proc. wzrost Polfy Kutno, w której inwestorzy finansowi posiadają ponad 20 proc. akcji, i 46-proc. PGF (18 proc. akcji w portfelach funduszy) nie imponuje. Spółki te przyniosły jednak niezłe zyski już w tym roku. Obie podrożały bowiem o 37 proc.
W I kwartale najlepszą inwestycją były spółki średnie i małe. W ciągu pierwszych trzech miesięcy roku wartość indeksu MIDWIG wzrosła o 33,6 proc., a WIRR-u o ponad 44 proc. W portfelu funduszy inwestycyjnych przybyło więc nie tylko papierów Jelfy, Rafako, Eldorado, Dudy i Getinu, które wchodzą w skład portfela indeksu średnich firm, ale również najmniejszych - Wawelu, Broka, Techmeksu czy Betacomu.
Fundusze chętnie inwestują w mniejsze spółki, jeżeli tylko pozwala na to ich płynność. Dlatego powszechne jest zainteresowanie firmami, które nie mają jeszcze inwestora branżowego. Wynika to nie tylko z łatwiejszego dostępu do akcji - ich płynność jest bowiem nieporównywalnie większa niż innych, ale również z możliwości korzystnej odsprzedaży akcji, gdy pojawi się duży inwestor. Chodzi tu głównie o takie firmy, jak: Echo, Kęty, Jelfa czy Elektrobudowa.
Z transakcji zawartych w I kwartale, o których informowały fundusze, zawiodły tylko dwie. CU OFE BPH CU WBK informował dwukrotnie o zwiększaniu zaangażowania w kapitał akcyjny Getinu, a ING TFI Betacomu. Kupno akcji obu firm przynosi na razie straty. Fundusze inwestują jednak długoterminowo. Może się okazać, że za kilka tygodni lub miesięcy i te spółki przyniosą zyski. Idąc tropem inwestorów finansowych, powinno się więc brać pod uwagę również horyzont czasowy inwestycji.
Optymistyczne prognozy
Śledzenie i naśladowanie transakcji zawieranych na giełdzie przez fundusze inwestycyjne i emerytalne nie tylko pozwala na uzyskanie atrakcyjnych stóp zwrotu z własnych inwestycji. Zwiększanie zaangażowania inwestorów instytucjonalnych w akcjonariacie wybranych spółek jest też gwarancją zwiększenia przejrzystości działania tych firm. Inwestorzy indywidualni mogą liczyć również na obronę praw akcjonariuszy mniejszościowych podczas walnych zgromadzeń i głosowanie przez nie za wypłatą dywidendy.
Fundusze emerytalne zainwestowały na warszawskiej GPW 15,4 mld zł. Za kolejne 6 mld zł akcje kupiły fundusze inwestycyjne. Łącznie daje to prawie
13 proc. kapitalizacji warszawskiej giełdy. W 64 spółkach przynajmniej jeden fundusz inwestycyjny lub emerytalny ma 5-proc. pakiet akcji. A w takich firmach jak Krosno, Kęty, Polfa Kutno, Sanok, Vistula i Telmax ich łączny udział sięga nawet kilkudziesięciu procent. Zaangażowanie inwestorów finansowych w spółki giełdowe będzie rosło. OFE co miesiąc dysponują nowymi pieniędzmi, a fundusze inwestycyjne wciąż pozyskują nowych klientów. Optymiści wierzą, że napływ na parkiet nowego kapitału jest gwarancją utrzymania popytu na akcje i dzięki temu wzrostu ich wartości. Realiści przestrzegają jednak przed malejącą płynnością obrotu.