II kwartał był dla funduszy inwestycyjnych słaby. Połowa z nich przyniosła straty
Wyniki funduszy przekładają się na spadek ich aktywów
Drugi kwartał 2004 roku rozczarował posiadaczy jednostek funduszy inwestycyjnych. Niewiele z nich przyniosło satysfakcjonujące zyski. Pogorszenie koniunktury giełdowej było widoczne w wynikach funduszy już w kwietniu, kiedy 82 spośród 133 funduszy wykazały się dodatnią stopą zwrotu.
Z raportu firmy Analizy Online wynikało, że był to najgorszy wynik od listopada ubiegłego roku. Z perspektywy ostatnich trzech miesięcy sytuacja wygląda jeszcze gorzej: w drugim kwartale tylko 68 funduszy przyniosło zyski.
Stagnacja na warszawskiej giełdzie odbiła się przede wszystkim na wynikach funduszy inwestujących w polskie akcje. Klienci najlepszego z nich - DWS Akcji Plus - wprawdzie powiększyli swoje oszczędności o 7,3 proc., ale najgorszego - Millennium Akcji - stracili 2,4 proc. W tym czasie główny indeks giełdowy WIG zyskał na wartości 0,33 proc., WIG 20 spadł ponad 2 proc., a indeks średnich spółek MIDWIG - 0,5 proc. Wynik najlepszego z funduszy, który inwestuje przede wszystkim w największe spółki, jest więc znacznie lepszy od benchmarku.
Nie zarobili również posiadacze jednostek akcyjnych funduszy zagranicznych. Wszystkie, poza Skarbcem Net, przyniosły straty mimo zwyżki zachodnich indeksów. W tym czasie amerykański Dow Jones wzrósł o 0,8 proc., Nasdaq o 2,7 proc., natomiast w Europie niemiecki DAX o 5,08 proc., a brytyjski FTS o 1,2 proc. Ewentualne zyski klientów funduszy zostały jednak zniwelowane przez umocnienie złotego zarówno względem euro, jak i dolara. Dolar stracił na wartości 3,5 proc., a euro 4,3 proc.
Najgorsze efekty przyniosły fundusze inwestujące w zagraniczne papiery dłużne. Wszystkie jednostki straciły na wartości od 3,4 do 6,7 proc., a lider pierwszego kwartału - Pioneer Obligacji Dolarowych Plus - tym razem znalazł się na ostatnim miejscu. Powodów do zadowolenia nie mają również posiadacze jednostek funduszy inwestujących w polskie papiery dłużne. Tylko siedem z nich znalazło się na plusie, a dwa, SEB i Skarbiec Lokata, przyniosły swoim klientom ponadjednoprocentowy zarobek.
Zdecydowanie najlepiej poradziły sobie fundusze rynku pieniężnego. Wszystkie przyniosły dodatnią stopę zwrotu. Najlepszy z nich, UniWIBID zarządzany przez TFI Union Investment, dał 1,3 proc. zysku.
Gorsze wyniki funduszy przekładają się na spadek ich aktywów. Spada zainteresowanie funduszami papierów dłużnych, choć aktywów nie przybywa również w pozostałych.
- Dopóki nie powróci wiara w rynek akcji, nie ma co liczyć na zwiększony napływ nowych środków, a tym samym na większe zakupy ze strony inwestorów instytucjonalnych - twierdzi Jarosław Niedzielewski, zarządzający funduszami DWS Polska. Podobnego zdania są przedstawiciele TFI PZU. - Tendencja wzrostu aktywów TFI uległa w ostatnich miesiącach osłabieniu. Minął czas prostej zamiany depozytów bankowych na jednostki funduszy, teraz aktywa będą pozyskiwane dzięki wzrostowi świadomości, że konieczne jest oszczędzanie na zabezpieczenie emerytalne - mówi Cezary Burzyński, prezes PZU TFI.
Towarzystwa będą więc musiały zabiegać o klientów wysokim poziomem usług oraz poszerzaniem oferty. W II kwartale uruchomiono już 10 nowych funduszy.
Zbigniew Jakubowski,
Union Investment TFI:
Jestem umiarkowanym optymistą. Wprawdzie spodziewam się dobrych wyników spółek, ale one już są uwzględnione w cenach akcji. Rynek wciąż wyceniany jest bardzo wysoko, powinien więc w najbliższym czasie spaść, zwłaszcza że stopy procentowe idą do góry, czyli czynnik dyskontujący się zwiększa. Będzie to jednak dobra okazja do wymiany portfelowej.
Rynek papierów dłużnych powinien pozostać stabilny, elementami niepewności będą czynniki inflacyjne i spekulacyjne na temat wysokości i sekwencji kolejnych podwyżek stóp procentowych.
Konrad Łapiński,
Skarbiec TFI:
Trzeci kwartał tego roku powinien być podobny do drugiego. Nie sądzę, żeby dało się zarobić na funduszach akcyjnych i zrównoważonych. Najlepszą alternatywą będą fundusze rynku pieniężnego.
Drugi kwartał 2004 roku rozczarował posiadaczy jednostek funduszy inwestycyjnych. Niewiele z nich przyniosło satysfakcjonujące zyski. Pogorszenie koniunktury giełdowej było widoczne w wynikach funduszy już w kwietniu, kiedy 82 spośród 133 funduszy wykazały się dodatnią stopą zwrotu.
Z raportu firmy Analizy Online wynikało, że był to najgorszy wynik od listopada ubiegłego roku. Z perspektywy ostatnich trzech miesięcy sytuacja wygląda jeszcze gorzej: w drugim kwartale tylko 68 funduszy przyniosło zyski.
Stagnacja na warszawskiej giełdzie odbiła się przede wszystkim na wynikach funduszy inwestujących w polskie akcje. Klienci najlepszego z nich - DWS Akcji Plus - wprawdzie powiększyli swoje oszczędności o 7,3 proc., ale najgorszego - Millennium Akcji - stracili 2,4 proc. W tym czasie główny indeks giełdowy WIG zyskał na wartości 0,33 proc., WIG 20 spadł ponad 2 proc., a indeks średnich spółek MIDWIG - 0,5 proc. Wynik najlepszego z funduszy, który inwestuje przede wszystkim w największe spółki, jest więc znacznie lepszy od benchmarku.
Nie zarobili również posiadacze jednostek akcyjnych funduszy zagranicznych. Wszystkie, poza Skarbcem Net, przyniosły straty mimo zwyżki zachodnich indeksów. W tym czasie amerykański Dow Jones wzrósł o 0,8 proc., Nasdaq o 2,7 proc., natomiast w Europie niemiecki DAX o 5,08 proc., a brytyjski FTS o 1,2 proc. Ewentualne zyski klientów funduszy zostały jednak zniwelowane przez umocnienie złotego zarówno względem euro, jak i dolara. Dolar stracił na wartości 3,5 proc., a euro 4,3 proc.
Najgorsze efekty przyniosły fundusze inwestujące w zagraniczne papiery dłużne. Wszystkie jednostki straciły na wartości od 3,4 do 6,7 proc., a lider pierwszego kwartału - Pioneer Obligacji Dolarowych Plus - tym razem znalazł się na ostatnim miejscu. Powodów do zadowolenia nie mają również posiadacze jednostek funduszy inwestujących w polskie papiery dłużne. Tylko siedem z nich znalazło się na plusie, a dwa, SEB i Skarbiec Lokata, przyniosły swoim klientom ponadjednoprocentowy zarobek.
Zdecydowanie najlepiej poradziły sobie fundusze rynku pieniężnego. Wszystkie przyniosły dodatnią stopę zwrotu. Najlepszy z nich, UniWIBID zarządzany przez TFI Union Investment, dał 1,3 proc. zysku.
Gorsze wyniki funduszy przekładają się na spadek ich aktywów. Spada zainteresowanie funduszami papierów dłużnych, choć aktywów nie przybywa również w pozostałych.
- Dopóki nie powróci wiara w rynek akcji, nie ma co liczyć na zwiększony napływ nowych środków, a tym samym na większe zakupy ze strony inwestorów instytucjonalnych - twierdzi Jarosław Niedzielewski, zarządzający funduszami DWS Polska. Podobnego zdania są przedstawiciele TFI PZU. - Tendencja wzrostu aktywów TFI uległa w ostatnich miesiącach osłabieniu. Minął czas prostej zamiany depozytów bankowych na jednostki funduszy, teraz aktywa będą pozyskiwane dzięki wzrostowi świadomości, że konieczne jest oszczędzanie na zabezpieczenie emerytalne - mówi Cezary Burzyński, prezes PZU TFI.
Towarzystwa będą więc musiały zabiegać o klientów wysokim poziomem usług oraz poszerzaniem oferty. W II kwartale uruchomiono już 10 nowych funduszy.
Zbigniew Jakubowski,
Union Investment TFI:
Jestem umiarkowanym optymistą. Wprawdzie spodziewam się dobrych wyników spółek, ale one już są uwzględnione w cenach akcji. Rynek wciąż wyceniany jest bardzo wysoko, powinien więc w najbliższym czasie spaść, zwłaszcza że stopy procentowe idą do góry, czyli czynnik dyskontujący się zwiększa. Będzie to jednak dobra okazja do wymiany portfelowej.
Rynek papierów dłużnych powinien pozostać stabilny, elementami niepewności będą czynniki inflacyjne i spekulacyjne na temat wysokości i sekwencji kolejnych podwyżek stóp procentowych.
Konrad Łapiński,
Skarbiec TFI:
Trzeci kwartał tego roku powinien być podobny do drugiego. Nie sądzę, żeby dało się zarobić na funduszach akcyjnych i zrównoważonych. Najlepszą alternatywą będą fundusze rynku pieniężnego.