Odrzućmy na chwilę spojrzenie czysto technokratyczne i spójrzmy na gabinet szefa firmy z punktu widzenia psychologa. O czym trzeba pamiętać, urządzając go?
Mówi psycholog Jacek Fornalski, autor książek Psychologia środowiskowa, Psychologia. Podręcznik dla szkół medycznych
O gabinecie - lustrze osobowości
Gabinet jest miejscem, które oprócz tego, że pełni funkcję użytkową, buduje w oczach współpracowników i klientów obraz szefa firmy. Jemu samemu pozwala na funkcjonowanie w przyjaznym otoczeniu. Przy urządzaniu gabinetu ważne jest, by odzwierciedlał osobowość jego właściciela, dlatego menedżer powinien brać udział w organizowaniu własnej przestrzeni pracy.
Ważne, by urządzać gabinet w zgodzie z:
- własną osobowością, światem wewnętrznym i temperamentem,
- stosunkiem do współpracowników i polityką zarządzania firmą,
- charakterem i wizerunkiem firmy,
- planami budowy własnego wizerunku.
O tym, że kolory koją nerwy lub denerwują
Błędne jest przeświadczenie o tym, że osoby energiczne, pełne zapału, mówiące o wielu rzeczach jednocześnie, o ekspansywnej naturze, chcąc oddać swój charakter, powinny się otaczać kolorami równie krzykliwymi jak ich natura. Z psychologicznego punktu widzenia jest dokładnie odwrotnie. Otoczenie powinno być dostosowane do układu nerwowego konkretnego człowieka: koić lub dostarczać bodźców w zależności od potrzeb.
I tak menedżer o wysokiej reaktywności układu nerwowego, na którego silnie wpływają bodźce zewnętrzne, powinien urządzić gabinet w barwach stonowanych, najlepiej zimnych, o skromnym wzornictwie. Gdyby pomalował ściany na czerwono i postawił wzorzyste kanapy, zacząłby się szybko męczyć. Układ nerwowy bombardowany wieloma bodźcami nie byłby w stanie ich zneutralizować.
Sytuacja ma się odwrotnie w wypadku osób o mniejszej reaktywności układu nerwowego. One powinny zostać pobudzone do działania, do czego przydatne są barwy ciepłe, nawet w bardzo zdecydowanym, głębokim odcieniu.
Barwy zimne (biel, szarości, niebieski) uznawane są za uspokajające, a ciepłe (czerwień, żółć, brąz) za pobudzające. Psychologowie zauważyli, że najczęściej barwy zimne, zwłaszcza niebieski i fioletowy, wpływają pozytywnie na kobiety, natomiast barwy ciepłe, a szczególnie pomarańczowy i czerwony, na mężczyzn. Projektując gabinet, należy tak dobierać barwy i ich odcienie, by nie doszło do dużych kontrastów jasności, wywołuje to bowiem efekt migotania. Kilkanaście lat temu, kiedy modne były czarne meble, okazało się, że wielu pracowników odczuwa dyskomfort, pracując w tak urządzonym biurze. A wszystko przez kontrast, jaki tworzyły czarne meble z białymi kartkami. Wywoływało to efekt migotania i bóle głowy. Projektując gabinet, należy uważać na połączenie nasyconej czerwieni z zielenią, gdyż przytłacza ona układ nerwowy. Kontrasty przydają się przy segregowaniu dokumentów. Najważniejsze dokumenty lub segregatory powinny być żółte z czarnymi napisami. Wtedy je najłatwiej zauważyć.
O osobowości wyrażanej poprzez meble
To, jakie meble wybierze menedżer, jest jego sprawą i zależy wyłącznie od jego charakteru. Nie można powiedzieć, że meble z naturalnego drewna są lepsze od mebli z materiałów sztucznych, tzn. że lepiej wpływają na psychikę. Ważne jest jednak ich ustawienie. W gabinecie menedżera często odbywają się spotkania i narady. Układ mebli zależy od tego, na jakiego rodzaju kontakcie ze współpracownikami i klientami nam zależy.
Duże, ciężkie biurko z olbrzymim fotelem i małe krzesełko dla rozmówcy od razu sugerują, że nie należy wchodzić w dyskusję z szefem. Przy bardziej "demokratycznym" ustawieniu oba krzesła powinny być porównywalnej wielkości. Podczas narad ważny jest stół. Jeżeli jest prostokątny i szef zajmuje miejsce na jego szczycie, powtarza się sytuacja z biurkiem i "demokratyczne" układy są z góry niemożliwe. Stosunkowo dobrym wyjściem jest stworzenie cichego zakątka, czyli np. ustawienie kilku kanap z niewielką ławą pośrodku. Takie ustawienie sprawi, że atmosfera na zebraniu będzie luźniejsza i łatwiej będzie przeprowadzić burzę mózgów.
Niektóre meble budzą negatywne skojarzenia. Na przykład skórzane kanapy i ciężkie angielskie biurka, które świetnie zdadzą egzamin np. w gabinecie prezesa banku, czyli firmy, która stawia na tradycję, przywiązanie i solidność, mogą wzbudzać niechęć i zły respekt, kiedy stoją w biurze urzędnika niższego rzędu lub np. firmy, która stawia na nowoczesność. Poza tym kojarzą się one z odgórnym traktowaniem, dlatego nie polecałbym ich osobom na wysokich, aczkolwiek nie najwyższych stanowiskach. Takie meble mogą się również kojarzyć z przerostem złych ambicji. Komiczny efekt wywołałyby również w takim miejscu jak agencja reklamowa. Jeżeli ktoś stawia na nowoczesność i przekonuje klientów, że potrafi wybiec daleko w przyszłość, nie może tego robić, siedząc za ciężkim biurkiem stylizowanym na zabytkowe. Jest wówczas niewiarygodny. Gabinet świadczy przede wszystkim o jego właścicielu, ale i o priorytetach firmy. To, co nie sprawdziłoby się u prezesa banku, może znakomicie zdać egzamin w firmie fonograficznej. Wydawałoby się, że firany nie pasują do gabinetu, ale kiedy pomyśli się o gabinecie szefa lub szefowej firmy produkującej suknie ślubne, szyfonowe i bogato drapowane firany byłyby jak najbardziej na miejscu. Gabinety bywają również kobiece lub męskie. Mężczyźni są z natury bardziej "kanciaści", wybierają prostsze meble, zwykłe materiały. Kobiety lubią komfort; np. kanapy miękkie i obite delikatnym materiałem.
Istotne jest również oświetlenie, zmieniające się w różnych sytuacjach. Do załatwiania niektórych spraw potrzebne jest światło ciepłe, delikatne i intymne. Wówczas dobra jest lampka na biurku. Jednak kiedy szef zwołuje naradę, lepsze jest jasne światło z góry.
O pierwiastku osobistym
Jeżeli menedżer ma rodzinę, która daje mu radość, spełnienie i satysfakcję, miłym i budującym elementem będzie zdjęcie najbliższych stojące na biurku. Daje pocieszenie w trudnych i stresujących momentach. Jest to również odbierane pozytywnie przez współpracowników i kontrahentów, bo osoba, która ma rodzinę, wzbudza większe zaufanie. Warto również pokazać swoją osobowość i zainteresowania, ale bez przesady. Golfista może postawić w rogu gabinetu kije do golfa. Tego typu akcent pozwala na szybsze nawiązywanie kontaktów, przełamanie pierwszych lodów. Powiedzmy, że przychodzę do czyjegoś gabinetu, widzę makietę statku - i już jest temat do rozmowy: "O, interesuje się pan żeglarstwem? Fascynujące, chociaż ja chyba wolę piesze wycieczki po górach". Lody zostały przełamane i można przystąpić do załatwiania interesów w bardziej ludzkich warunkach.
Podobnie jest z kwiatami doniczkowymi. Nie należy przesadzać i zmieniać gabinetu w ogród botaniczny, ale kilka roślin potrafi ożywić pomieszczenie i stać się sposobem na wytchnienie, kojarząc się z wypoczynkiem.
Notowała Ewelina Zambrzycka
Strzeżcie się fioletów
Niektórzy menedżerowie z dystansem podchodzą do porad związanych z feng shui. Nie brak jednak takich, którzy uważają, że wszystko, co wiąże się z filozofią Wschodu, ma głęboki sens i warto się kierować wynikającymi z niej radami. Dlatego przedstawiamy opinię Jacka Kryga, specjalisty od feng shui, który radzi, jak urządzić gabinet.
Przystępując do projektowania gabinetu dyrektora czy menedżera, należy wziąć pod uwagę dane osobowe - rok urodzenia i płeć - oraz ustalić, jakie są jego korzystne i niekorzystne strony świata. Następnie trzeba biurko ustawić tak, by dyrektor siedział zwrócony twarzą w swoją korzystną stronę. Nie może jednak być zwrócony tyłem do drzwi czy okna. Za plecami powinna być lita ściana. Nie można siedzieć pod belką stropową czy w miejscu, w które wycelowany jest jakiś ostry obiekt.
W feng shui za najbardziej energetyzującą kolorystykę uważa się żółty z czerwonym i zielonym, przy czym nazwy tych kolorów traktuje się jako hasła wywoławcze. Mogą być barwy pochodne: pomarańczowy, wiśniowy itp. Nie wolno natomiast stosować w biurach fioletów - usypiają - oraz zestawienia czerni i bieli.
Meble to rzecz gustu. Przede wszystkim liczy się ich ustawienie. Niemniej jednak czasami lepsze są meble ciężkie, a innym razem lekkie - wszystko zależy od tak zwanego wykresu urodzeniowego biura, jaki specjalista od feng shui powinien sporządzić przed analizą jego położenia.
Materiał na biurka zależy od rejonu geograficznego, w jakim znajduje się biuro w biurowcu, np. biurka drewniane najlepiej ustawiać w skrzydle na wschodzie, południu i południowym wschodzie, a metalowe na zachodzie, północy i północnym zachodzie.
Jak to się robi - krok po kroku do profesjonalnego urządzenia biura. Na przykładzie procedur firmy Kinnarps Polska
Kinnarps specjalizuje się w projektowaniu, aranżacji i kompleksowym wyposażaniu wnętrz biurowych. Klienci mogą wybierać w ofercie mebli biurowych, opraw oświetleniowych, wykładzin oraz usług dotyczących montażu i serwisu.
Krok pierwszy: analiza, czyli określenie wspólnie z klientem potrzeb i wymagań, które musi spełniać nowe biuro. To najważniejszy etap we współpracy. Od dobrze przeprowadzonej analizy zależy sukces całego przedsięwzięcia.
Krok drugi: projekt. Na podstawie informacji zebranych w czasie analizy powstaje projekt aranżacyjny. Ma on początkowo formę dwuwymiarowych planów nowego biura, jego części lub pojedynczego pomieszczenia oraz propozycji kolorystycznych, tworzonych z pomocą specjalnego programu komputerowego.
Na tym etapie wykonawca dostarcza również wszelkich informacji o produktach, próbki oraz kosztorys.
Krok trzeci: dostawa i montaż.
W transporcie wykorzystywana jest flota własnych samochodów dostawczych. Montażu dokonuje zespół wykwalifikowanych montażystów. Po zakończeniu instalacji ekipa serwisowa ostatecznie wszystko kontroluje i wspólnie z przedstawicielem klienta przeprowadza odbiór jakościowy.
Krok czwarty: serwis. Wszystkie meble i usługi objęte są gwarancją. Ponadto architekci służą pomocą przy rearanżacjach, przeprowadzkach, analizach efektywności wykorzystania powierzchni oraz inwentaryzacjach mebli i reorganizacji pracy w firmach klientów.
O gabinecie - lustrze osobowości
Gabinet jest miejscem, które oprócz tego, że pełni funkcję użytkową, buduje w oczach współpracowników i klientów obraz szefa firmy. Jemu samemu pozwala na funkcjonowanie w przyjaznym otoczeniu. Przy urządzaniu gabinetu ważne jest, by odzwierciedlał osobowość jego właściciela, dlatego menedżer powinien brać udział w organizowaniu własnej przestrzeni pracy.
Ważne, by urządzać gabinet w zgodzie z:
- własną osobowością, światem wewnętrznym i temperamentem,
- stosunkiem do współpracowników i polityką zarządzania firmą,
- charakterem i wizerunkiem firmy,
- planami budowy własnego wizerunku.
O tym, że kolory koją nerwy lub denerwują
Błędne jest przeświadczenie o tym, że osoby energiczne, pełne zapału, mówiące o wielu rzeczach jednocześnie, o ekspansywnej naturze, chcąc oddać swój charakter, powinny się otaczać kolorami równie krzykliwymi jak ich natura. Z psychologicznego punktu widzenia jest dokładnie odwrotnie. Otoczenie powinno być dostosowane do układu nerwowego konkretnego człowieka: koić lub dostarczać bodźców w zależności od potrzeb.
I tak menedżer o wysokiej reaktywności układu nerwowego, na którego silnie wpływają bodźce zewnętrzne, powinien urządzić gabinet w barwach stonowanych, najlepiej zimnych, o skromnym wzornictwie. Gdyby pomalował ściany na czerwono i postawił wzorzyste kanapy, zacząłby się szybko męczyć. Układ nerwowy bombardowany wieloma bodźcami nie byłby w stanie ich zneutralizować.
Sytuacja ma się odwrotnie w wypadku osób o mniejszej reaktywności układu nerwowego. One powinny zostać pobudzone do działania, do czego przydatne są barwy ciepłe, nawet w bardzo zdecydowanym, głębokim odcieniu.
Barwy zimne (biel, szarości, niebieski) uznawane są za uspokajające, a ciepłe (czerwień, żółć, brąz) za pobudzające. Psychologowie zauważyli, że najczęściej barwy zimne, zwłaszcza niebieski i fioletowy, wpływają pozytywnie na kobiety, natomiast barwy ciepłe, a szczególnie pomarańczowy i czerwony, na mężczyzn. Projektując gabinet, należy tak dobierać barwy i ich odcienie, by nie doszło do dużych kontrastów jasności, wywołuje to bowiem efekt migotania. Kilkanaście lat temu, kiedy modne były czarne meble, okazało się, że wielu pracowników odczuwa dyskomfort, pracując w tak urządzonym biurze. A wszystko przez kontrast, jaki tworzyły czarne meble z białymi kartkami. Wywoływało to efekt migotania i bóle głowy. Projektując gabinet, należy uważać na połączenie nasyconej czerwieni z zielenią, gdyż przytłacza ona układ nerwowy. Kontrasty przydają się przy segregowaniu dokumentów. Najważniejsze dokumenty lub segregatory powinny być żółte z czarnymi napisami. Wtedy je najłatwiej zauważyć.
O osobowości wyrażanej poprzez meble
To, jakie meble wybierze menedżer, jest jego sprawą i zależy wyłącznie od jego charakteru. Nie można powiedzieć, że meble z naturalnego drewna są lepsze od mebli z materiałów sztucznych, tzn. że lepiej wpływają na psychikę. Ważne jest jednak ich ustawienie. W gabinecie menedżera często odbywają się spotkania i narady. Układ mebli zależy od tego, na jakiego rodzaju kontakcie ze współpracownikami i klientami nam zależy.
Duże, ciężkie biurko z olbrzymim fotelem i małe krzesełko dla rozmówcy od razu sugerują, że nie należy wchodzić w dyskusję z szefem. Przy bardziej "demokratycznym" ustawieniu oba krzesła powinny być porównywalnej wielkości. Podczas narad ważny jest stół. Jeżeli jest prostokątny i szef zajmuje miejsce na jego szczycie, powtarza się sytuacja z biurkiem i "demokratyczne" układy są z góry niemożliwe. Stosunkowo dobrym wyjściem jest stworzenie cichego zakątka, czyli np. ustawienie kilku kanap z niewielką ławą pośrodku. Takie ustawienie sprawi, że atmosfera na zebraniu będzie luźniejsza i łatwiej będzie przeprowadzić burzę mózgów.
Niektóre meble budzą negatywne skojarzenia. Na przykład skórzane kanapy i ciężkie angielskie biurka, które świetnie zdadzą egzamin np. w gabinecie prezesa banku, czyli firmy, która stawia na tradycję, przywiązanie i solidność, mogą wzbudzać niechęć i zły respekt, kiedy stoją w biurze urzędnika niższego rzędu lub np. firmy, która stawia na nowoczesność. Poza tym kojarzą się one z odgórnym traktowaniem, dlatego nie polecałbym ich osobom na wysokich, aczkolwiek nie najwyższych stanowiskach. Takie meble mogą się również kojarzyć z przerostem złych ambicji. Komiczny efekt wywołałyby również w takim miejscu jak agencja reklamowa. Jeżeli ktoś stawia na nowoczesność i przekonuje klientów, że potrafi wybiec daleko w przyszłość, nie może tego robić, siedząc za ciężkim biurkiem stylizowanym na zabytkowe. Jest wówczas niewiarygodny. Gabinet świadczy przede wszystkim o jego właścicielu, ale i o priorytetach firmy. To, co nie sprawdziłoby się u prezesa banku, może znakomicie zdać egzamin w firmie fonograficznej. Wydawałoby się, że firany nie pasują do gabinetu, ale kiedy pomyśli się o gabinecie szefa lub szefowej firmy produkującej suknie ślubne, szyfonowe i bogato drapowane firany byłyby jak najbardziej na miejscu. Gabinety bywają również kobiece lub męskie. Mężczyźni są z natury bardziej "kanciaści", wybierają prostsze meble, zwykłe materiały. Kobiety lubią komfort; np. kanapy miękkie i obite delikatnym materiałem.
Istotne jest również oświetlenie, zmieniające się w różnych sytuacjach. Do załatwiania niektórych spraw potrzebne jest światło ciepłe, delikatne i intymne. Wówczas dobra jest lampka na biurku. Jednak kiedy szef zwołuje naradę, lepsze jest jasne światło z góry.
O pierwiastku osobistym
Jeżeli menedżer ma rodzinę, która daje mu radość, spełnienie i satysfakcję, miłym i budującym elementem będzie zdjęcie najbliższych stojące na biurku. Daje pocieszenie w trudnych i stresujących momentach. Jest to również odbierane pozytywnie przez współpracowników i kontrahentów, bo osoba, która ma rodzinę, wzbudza większe zaufanie. Warto również pokazać swoją osobowość i zainteresowania, ale bez przesady. Golfista może postawić w rogu gabinetu kije do golfa. Tego typu akcent pozwala na szybsze nawiązywanie kontaktów, przełamanie pierwszych lodów. Powiedzmy, że przychodzę do czyjegoś gabinetu, widzę makietę statku - i już jest temat do rozmowy: "O, interesuje się pan żeglarstwem? Fascynujące, chociaż ja chyba wolę piesze wycieczki po górach". Lody zostały przełamane i można przystąpić do załatwiania interesów w bardziej ludzkich warunkach.
Podobnie jest z kwiatami doniczkowymi. Nie należy przesadzać i zmieniać gabinetu w ogród botaniczny, ale kilka roślin potrafi ożywić pomieszczenie i stać się sposobem na wytchnienie, kojarząc się z wypoczynkiem.
Notowała Ewelina Zambrzycka
Strzeżcie się fioletów
Niektórzy menedżerowie z dystansem podchodzą do porad związanych z feng shui. Nie brak jednak takich, którzy uważają, że wszystko, co wiąże się z filozofią Wschodu, ma głęboki sens i warto się kierować wynikającymi z niej radami. Dlatego przedstawiamy opinię Jacka Kryga, specjalisty od feng shui, który radzi, jak urządzić gabinet.
Przystępując do projektowania gabinetu dyrektora czy menedżera, należy wziąć pod uwagę dane osobowe - rok urodzenia i płeć - oraz ustalić, jakie są jego korzystne i niekorzystne strony świata. Następnie trzeba biurko ustawić tak, by dyrektor siedział zwrócony twarzą w swoją korzystną stronę. Nie może jednak być zwrócony tyłem do drzwi czy okna. Za plecami powinna być lita ściana. Nie można siedzieć pod belką stropową czy w miejscu, w które wycelowany jest jakiś ostry obiekt.
W feng shui za najbardziej energetyzującą kolorystykę uważa się żółty z czerwonym i zielonym, przy czym nazwy tych kolorów traktuje się jako hasła wywoławcze. Mogą być barwy pochodne: pomarańczowy, wiśniowy itp. Nie wolno natomiast stosować w biurach fioletów - usypiają - oraz zestawienia czerni i bieli.
Meble to rzecz gustu. Przede wszystkim liczy się ich ustawienie. Niemniej jednak czasami lepsze są meble ciężkie, a innym razem lekkie - wszystko zależy od tak zwanego wykresu urodzeniowego biura, jaki specjalista od feng shui powinien sporządzić przed analizą jego położenia.
Materiał na biurka zależy od rejonu geograficznego, w jakim znajduje się biuro w biurowcu, np. biurka drewniane najlepiej ustawiać w skrzydle na wschodzie, południu i południowym wschodzie, a metalowe na zachodzie, północy i północnym zachodzie.
Jak to się robi - krok po kroku do profesjonalnego urządzenia biura. Na przykładzie procedur firmy Kinnarps Polska
Kinnarps specjalizuje się w projektowaniu, aranżacji i kompleksowym wyposażaniu wnętrz biurowych. Klienci mogą wybierać w ofercie mebli biurowych, opraw oświetleniowych, wykładzin oraz usług dotyczących montażu i serwisu.
Krok pierwszy: analiza, czyli określenie wspólnie z klientem potrzeb i wymagań, które musi spełniać nowe biuro. To najważniejszy etap we współpracy. Od dobrze przeprowadzonej analizy zależy sukces całego przedsięwzięcia.
Krok drugi: projekt. Na podstawie informacji zebranych w czasie analizy powstaje projekt aranżacyjny. Ma on początkowo formę dwuwymiarowych planów nowego biura, jego części lub pojedynczego pomieszczenia oraz propozycji kolorystycznych, tworzonych z pomocą specjalnego programu komputerowego.
Na tym etapie wykonawca dostarcza również wszelkich informacji o produktach, próbki oraz kosztorys.
Krok trzeci: dostawa i montaż.
W transporcie wykorzystywana jest flota własnych samochodów dostawczych. Montażu dokonuje zespół wykwalifikowanych montażystów. Po zakończeniu instalacji ekipa serwisowa ostatecznie wszystko kontroluje i wspólnie z przedstawicielem klienta przeprowadza odbiór jakościowy.
Krok czwarty: serwis. Wszystkie meble i usługi objęte są gwarancją. Ponadto architekci służą pomocą przy rearanżacjach, przeprowadzkach, analizach efektywności wykorzystania powierzchni oraz inwentaryzacjach mebli i reorganizacji pracy w firmach klientów.