To nieprawda, że rynek został już podzielony. To nieprawda, że wszystko już było. Świat zmienia się tak szybko, że nisze dla odważnych powstają codziennie. Warto je znaleźć i działać tam, gdzie innym brakuje rozmachu
Pomysłów na biznes trzeba szukać przede wszystkim w branżach, które w najbliższych latach będą się dynamicznie rozwijać. Jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie BusinessWeeka przez CBM Indicator, 42 proc. Polaków uważa, że na rynku są jeszcze nisze, na których nie ma jeszcze graczy lub konkurencja jest mała. Najbardziej, według badanych obiecujące sektory to recycling, rolnictwo i informatyka. Szukając pomysłów, warto obserwować rynek. Stale tworzą się na nim szanse dla pomysłowych i odważnych. Rzecz w tym, by je zauważać i wykorzystywać.
Siła pomysłów może też opierać się na zmianie tradycyjnego modelu biznesowego. Sektor usług będzie się nadal rozwijał, obejmując klientów nie tylko z zasobnymi portfelami, ale też i tych tych uboższych. To oznacza obniżenie marż, konieczność lepszej organizacji pracy, nasilenie działalności marketingowej, wreszcie - poprawę jakości.
Oto 10 porad dla debiutantów w biznesie:
1. Trzymaj się z daleka od branż, o których nie masz pojęcia.
2. Ciężko pracuj nad jakością usług i produktów.
3. Naucz się kreować popyt. Kluczem do sukcesu jest przekonanie klienta, że twoja oferta jest mu rzeczywiście potrzebna.
4. Zorganizuj profesjonalny marketing, stałym klientom zaoferuj coś ekstra, to oni generują 70 proc. przychodów firmy.
5. Nie bój się wejść na zatłoczony rynek - niższe marże lub innowacyjne drobiazgi mogą dać ci przewagę konkurencyjną.
6. Pilnuj kosztów, ale nie wpadnij w pułapkę sknerstwa. Zbyt małe inwestycje mogą zaważyć na jakości usług.
7. Nieustannie szukaj sposobów na wzbogacenie swej oferty.
8. Obserwuj trendy przenoś je na lokalny rynek.
9. Nie kopiuj bezkrytycznie pomysłów, nawet jeśli sprawdziły się na innych rynkach.
10. Zawsze miej w zanadrzu następny dobry pomysł.
Gdy pierwszy nie wyjdzie, nie powinieneś tracić nadziei.
1 Guwerner
Domową opieką nad małymi dziećmi mogą zająć się opiekunki. Ale ile z tych sympatycznych pań ma samochód i prawo jazdy, by nieco większe pociechy wozić do przedszkola czy podstawówki? Mieszkańcy dużych miast są coraz bardziej zapracowani, w dodatku wybierają szkoły najlepsze, niekoniecznie zlokalizowane najbliżej swoich domów.
- Dlatego zawód guwernanta wydaje się perspektywiczny - mówi Joanna Nurzyńska z Warszawskiego Centrum Opieki. - Zapotrzebowanie na dowożenie i odbieranie dzieci ze szkół rośnie.
Guwerner od taksówkarza różniłby się zakresem obowiązków. Mógłby być poważnym rywalem na piłkarskim boisku czy w komputerowej grze - nie wszystkie opiekunki to potrafią.
Warunkiem sukcesu w zawodzie guwernera jest wiarygodność, kultura osobista i... referencje. Dobry kandydat może liczyć na zarobki znacznie wyższe niż opiekunki (1,5-2 tys. zł - w zależności od zakresu obowiązków).
Koszt inwestycji: 1 tys. zł na przyzwoity garnitur, 500 zł na dobry marketing
2 Garderie
Co ma zrobić z dzieckiem samotna matka, wybierając się do fryzjera? W Polsce musi prosić o pomoc sąsiadkę. Na Zachodzie może zostawić swą pociechę na dwie czy trzy godziny w tzw. garderii, czyli przytulnym pensjonacie dla maluchów. Za drobną opłatą (5-10 zł/godz.) zapewni on im bezpieczeństwo i zabawę. Pomysł ten z powodzeniem stosuje wiele centrów handlowych (m.in. IKEA), ale dziecko może być ciężarem nie tylko w trakcie zakupów.
Powodzenie garderii zależy przede wszystkim od jej lokalizacji. Ponadto każde dziecko musi mieć do dyspozycji odpowiednio dużą przestrzeń wyposażoną w odpowiednie atrakcje (materace, zabawki itd.). Pieluchy, jedzenie i picie zapewniają rodzice, choć można też dołożyć do oferty małą gastronomię. Jeśli ktoś chce podejść do tematu z większym rozmachem, może założyć bawialnię - wynająć klimatyzowaną salę o pow. 200-400 mkw. i zainstalować w niej zjeżdżalnie, baseny z piłkami i podobne atrakcje. Ich koszt to 40-100 tys. zł.
W dużych miastach brakuje przedszkoli, w których można zostawić dziecko na noc. To również może być zyskowne przedsięwzięcie.
Koszt inwestycji: niepubliczne przedszkole - ok. 100 tys. zł; garderia z salą zabaw - ok. 10 tys. zł
3 Wyważanie kół
Wiosną i jesienią większość z 10 milionów właścicieli samochodów zmienia w nich opony. Nie wszyscy mają dwa komplety kół - muszą więc korzystać z usług specjalistów, płacąc im nie tylko za samą wymianę, ale i przechowanie oraz wyważenie kół. Ceny takich usług są w całym kraju podobne: w zależności od typu felgi 60-80 zł za komplet. Kolejki przed warsztatami dowodzą, że jest miejsce na nowe firmy. Używaną elektroniczną wyważarkę włoskiej firmy CEMB z półroczną gwarancją można kupić za 6-7 tys. zł. Jeśli dzięki niższym o 20 proc. cenom przydomowy zakład oponiarski pozyska rocznie dwustu klientów, wydatki zwrócą się po ośmiu miesiącach.
Koszt inwestycji: 6-7 tys. zł na sprzęt, 500 zł na dobry marketing
4 Przydomowa myjnia samochodowa
Wystarczy niewielka działka i 2 tys. zł, żeby dorobić do pensji. Tyle trzeba zainwestować w proste urządzenia do ciśnieniowego mycia samochodów. Woda zużyta do kilkuminutowego mycia to wydatek minimalny - cenę usługi można więc ustawić nisko. 5 zł to dwa-trzy razy mniej niż w myjniach automatycznych. To powinno zachęcić kierowców, dla których jedyną alternatywą dla mycia aut na stacjach jest wiaderko i plac przed blokiem.
Koszt inwestycji: ok. 5 tys. na sprzęt, 500 zł na marketing
5 Warsztat samochodowy
Ile razy nam się zdarzyło, że mechanik naprawił usterkę w samochodzie "od ręki"? Jeśli choć raz - mieliśmy wyjątkowe szczęście. Na poziom obsługi w warsztatach narzekają miliony Polaków - mechanicy oskarżani są o brak kompetencji, a nawet o oszustwa. Wymiana części, która domorosłemu mechanikowi zajmuje trzy godziny, w zakładzie kosztuje aż 350 zł. Nie ma wątpliwości, że usługi takie można świadczyć taniej.
Wyposażenie zakładu mechanicznego nie kosztuje dużo. Już za 25 tys. zł można kupić urządzenia do obsługi starszych aut. Takich na rynku jest najwięcej
- w ciągu ostatnich 12 miesięcy Polacy zarejestrowali 700 tys. używanych samochodów - ich średni wiek wynosi 12 lat.
Koszt inwestycji: warsztat 50-200 tys. zł, wyposażenie 20-30 tys. zł
6 Hodowla dziczyzny
90 zł za kilogram - tyle kosztuje polędwica z bizona produkowana w jedynej w Polsce ubojni w Kurozwękach. Mięso jest dwa razy droższe od wołowiny, a hodowla nie jest kosztowna. Nie każdy może sobie jednak pozwolić na trzymanię tych dużych zwierząt.
O wiele łatwiej jest ze świniodzikami. Andrzej Karwala, sekretarz Polskiego Związku Hodowców Jeleniowatych, widzi przed nimi wspaniałą przyszłość. Zwierzęta mają stosunkowo niewielkie wymagania, a ich mięso wyróżnia się bardzo oryginalnym smakiem. Warchlaki - w cenie 10 zł za kilogram - można kupić nawet na internetowej aukcji Allegro. Niewielki koszt przydomowej hodowli sprawia, że sprzedanie jednego, ważącego przeciętnie 100-150 kg okazu, może być bardzo opłacalne. Rosnący popyt na dziczyznę, powoduje, że nawet mając ograniczone możliwości, można wykorzystać decydując się na hodowlę dzikich indyków, bażantów czy na przykład danieli. Zbyt na mięso jest zapewniony, a poza tym zwierzęta można sprzedać hodowcom hobbystom, którzy coraz częściej kupują je jako ozdobę do swoich posiadłości.
Koszt inwestycji: 30 tys. zł na wyposażenie ubojni, 5 tys. zł na pierwsze zwierzęta, 5 tys. zł na urządzenie zagrody
7 Produkcja wędlin bez konserwantów
Uruchomienie niewielkiej masarni kosztuje minimum 300 tys. zł, ale to mogą być dobrze wydane pieniądze. Konkurencja na rynku jest wprawdzie ogromna, jednak niewiele jest firm produkujących wędliny bez konserwantów: fosforanów i sztucznych wypełniaczy. Produkcja jest wprawdzie kosztowniejsza od tradycyjnej, ale i same wyroby są droższe nawet o 30 proc.
Leon Hap prowadzi taką masarnię koło Krosna. Produkuje dziennie 1500 kg wędlin, a jako że nie ma konkurencji w promieniu 50 km, przed sklepem ustawiają się kolejki. Przychody ze sprzedaży można szacować na 300-500 tys. zł miesięcznie, co z powodzeniem wystarcza na pokrycie kosztów (między innymi opłacenie dziewięciu pracowników).
Koszt inwestycji: 300 tys. zł, 2 tys. zł miesięcznie na marketing
8 Psi przyjaciel
Co trzeci Polak ma w domu psa - wynika z danych CBOS. Co drugiemu brakuje czasu na jego wyprowadzanie - szczególnie pracującym do późna samotnym osobom, których czworonogi cierpią w mieszkaniach z tęsknoty. Dotarcie do nich z odpowiednią propozycją może być początkiem małego interesu. Agencja doraźnej opieki nad czworonogami może rozpocząć działalność właściwie bez żadnych wstępnych inwestycji. Wystarczy podstawowa znajomość zasad postępowania z psami. Za półgodzinny spacer skasować można nawet 20 zł.
Klienci najchętniej korzystają z usług osób, które wcześniej pracowały już z psami (np. jako wolontariusze w schroniskach) lub mają specjalistyczne wykształcenie (np. zootechnika, weterynaria). Przydaje się też auto - można wówczas zabrać zwierzę na spacer do lasu.
Koszt inwestycji: 500 zł na dobry marketing
9 Psi fryzjer
Znakomita większość polskich czworonogów potrzebuje nie tylko opieki, ale i usług - głównie fryzjerskich. Działalność taką można prowadzić na dwa sposoby - organizując tradycyjny salon lub wykonując zabiegi u klienta. W pierwszym wypadku potrzebny jest lokal o powierzchni co najmniej 15 mkw. Jeśli chcemy obsługiwać kilku klientów jednocześnie, dobrze mieć dwa pomieszczenia (unikniemy konfliktów między czworonożnymi klientami).
Jak ocenia Andrzej Kłosiński, właściciel psiego salonu piękności w Krakowie, profesjonalne wyposażenie to wydatek co najmniej 10 tys. zł. Sam stół trymerski (elektrycznie podnoszony) kosztuje
5-6 tys. zł, choć najprostsze modele można nabyć nawet za kilkaset złotych. Reszta sprzętu (od nożyczek po "szubieniczki", do których przywiązuje się psa) i preparatów to wydatek ponad 5 tys. zł.
Najtańsze jest strzyżenie u właściciela. Według Joanny Kowalik (utrzymuje się ze strzyżenia psów w Warszawie), na zakup niezbędnego sprzętu trzeba mieć ok. 1,5 tys. zł. Nie ponosi się wówczas kosztów utrzymania lokalu. Można też nawiązać współpracę z lecznicami dla zwierząt i korzystać z ich pomieszczeń, dzieląc się zyskami.
Najtańsze zabiegi - strzyżenie psów małych ras - kosztują 40-60 zł, ale już w wypadku czarnego teriera rosyjskiego usługa może wynieść nawet 250 zł. Salon w Krakowie przynosi miesięczne ponad 4 tys. zł przychodu.
Koszt inwestycji: 10 tys. zł, 500 zł na marketing
10 Spersonalizowane kubki, guziki...
Wielu marketerów twierdzi, że przyszłością są produkty indywidualne, unikatowe. Firma Orfi www.orfi.pl Jarosława Fioka i Jerzego Orła z Warszawy dostarcza spersonalizowane za pomocą nadruków (np. zdjęć) koszulki, zwykłe i reagujące na ciepło magiczne kubki, puzzle, podkładki pod mysz i okrągłe znaczki do wpinania, tzw. buttony.
Właścicielom Orfi po trzynastu latach działalności udało się wejść na wyższą półkę. Inwestując, poszerzyli asortyment i zbudowali bazę klientów zamawiających na dużą skalę znaczki i koszulki. Są największą tego typu firmą w Warszawie z rocznymi obrotami rzędu 600 tys. zł. Wspólnie zastanawialiśmy się, czy może być to biznes atrakcyjny na małą skalę.
Wnioski są następujące: nadruki na kubkach czy koszulkach najpopularniejsze były w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Teraz mogłyby przynieść powodzenie jako działalność dodatkowa w miejscowościach turystycznych, np. w Sopocie, Zakopanem czy innych miejscowościach wczasowych. Warunkiem jest pierwszorzędna lokalizacja. Można szacować, że koszt kubka to 6-7 zł, a materiałów do nadruku 3,6 zł. Do tego robocizna, koszty wynajmu, amortyzacja urządzenia. Mała drukarka cyfrowa i prasa dostarczana przez Qasi/Qlt (www.qlt.com) z USA, wraz z zestawem kubków i pudełek, kosztuje w internecie ok. 5500 zł. Do tego potrzebny jest aparat cyfrowy, żeby na poczekaniu zrobić zdjęcie klientowi, obrobić i wysłać do drukarki. Gotowe kubki sprzedają się po 25 zł (z VAT).
Zdaniem Jerzego Orła, debiutant w biznesie powinien raczej zainteresować się produkcją buttonów. Blaszane guziki o średnicy 85 mm można kupić po 35-45 groszy za sztukę, a wszystkie koszty materiałów i surowców będą z pewnością niższe niż 1 zł za sztukę.
Prasę niezbędną do wdrukowywania tekstu czy zdjęcia w button można kupić za ok. 1500 zł. Najbardziej kosztowny jest dobry komputer z oprogramowaniem (Corel, Illustrator, Photoshop) i drukarką. Spersonalizowane guziki można sprzedawać po 2 zł. Potencjalni klienci to szkoły, partie polityczne, lokalna rozgłośnia radiowa lub gazeta, firmy, supermarkety, kluby sportowe.
Tym większa szansa na pozyskanie klienta, im lepsza jakość wydruku, więc sprzęt komputerowy z oprogramowaniem może kosztować nawet 20 tysięcy zł. Sumując, warunki powodzenia są następujące: agresywny marketing i zbudowanie bazy klientów, dobra lokalizacja, przyzwoita jakość produktu.
Koszt inwestycji: buttony, prasa, sprzęt komputerowy ok. 20 tys. zł; prasa, kubki, pudełka i aparat cyfrowy: ok. 10 tys. zł; dodatkowo koszt wynajęcia pomieszczenia w dobrej lokalizacji
11...paznokcie...
Studio Stylizacji Paznokci "eTer" Teresy Polakowskiej z Lublina, które mieści się w dzielnicy wyższych uczelni, ma jeszcze problemy z klientkami. Właścicielka przed miesiącem za 6,5 tys. zł kupiła urządzenie do komputerowego malowania paznokci, jednak dla studentek cennikowe 25 zł to dużo. W bazie graficznej jest 1700 wzorów, można też wprowadzać własne pomysły, ale z usługi korzysta na razie niewiele klientek. Marża sięga 60 proc., urządzenie przynosi zatem mniej niż 15 zł dziennie. Nic dziwnego, że dziś właścicielka studia wzdycha: gdybym wiedziała, że tak będzie, może kupiłabym solarium? Ale jeszcze powalczy o klientki. Potrzebne jest nasilenie marketingu. Same plakaty to za mało, więc pani Teresa planuje serię prezentacji "w terenie".
Koszt inwestycji: 10-15 tys. zł na sprzęt i wyposażenie plus koszt wynajęcia pomieszczenia, lecz jest to raczej uzupełnienie istniejącego salonu lub dodatkowa działalność
12...i książki
Wydaje się, że dobrze sprzedają się spersonalizowane książki dla młodszych dzieci, produkowane na licencji czeskiego wydawnictwa Modry Slon. Slon dostarcza franchisingiobiorcom okładki i ilustracje po 10 zł za komplet. 2 zł kosztuje druk spersonalizowanej treści bajki. Na podstawie informacji uzyskanych od rodziców zmieniane są imiona bohatera i jego przyjaciół, nazwa miejscowości, czasami inne szczegóły. Tak zindywidualizowana książka jest oprawiana przez producenta za pomocą grubej zszywki i kleju w okładkę i sprzedawana za ok. 25 zł. Najlepsi franchisingobiorcy sprzedają na indywidualne zamówienia 200-300 sztuk miesięcznie. Do tego dochodzą zamówienia zbiorowe z przedszkoli i szkół, np. na koniec roku szkolnego. Sylwia Kwiatkowska, która jest masterfranchisingodawcą w Polsce i sama prowadzi swój biznes, mówi, że w pierwszym miesiącu udało się jej sprzedać aż 700 egzemplarzy książki. - Inwestycja w komputer i licencję zwróciła się po 30 dniach - opowiada z dumą.
Koszt inwestycji: licencja i oprogramowanie: 1,8 tys. zł, ok. 1,2 tys. zł za pierwszą partię półfabrykatów
13 Porady prawne
Model kształcenia prawników ogranicza dostęp do zawodów prawniczych, ale nic nie stoi na przeszkodzie, ażeby prawnik bez aplikacji świadczył usługi doradcze. Tym bardziej że kancelarie, które zmonopolizowały ten rynek, pobierają gigantyczne marże. Po uruchomieniu takich firm jak Krislex, która tworzy ogólnopolską sieć tanich biur prawnych, okazało się, że porada zamiast 300 zł może kosztować 30 zł, a klient dodatkowo dostanie na nią gwarancję (biuro jest ubezpieczone na wypadek popełnienia błędu). Podobnych firm jest już kilka - jedna z nich świadczy nawet usługi online.
Biura tanich porad to świetny interes. Krislex deklaruje, że każdy z jego prawników obsługuje codziennie 20-30 osób, co przy średniej cenie usługi na poziomie 70 zł daje 1,4-2,1 tys. zł przychodu dziennie.
Koszt inwestycji: ok. 10 tys. zł na wyposażenie biura, 2-3 tys. zł/mies. za wynajem
14 Automaty z drobiazgami
Automat nie wymaga codziennej obsługi. Kluczowa jest lokalizacja - aby był rentowny, musi stać w miejscu o dużym przepływie ludzi. Nie zajmuje też wiele miejsca - mniej niż 1 mkw. Koszt zakupu - od 3 tys. zł za najprostszy automat mechaniczny do 20 tys. za duży, chłodzący. Do tego koszt zakupu towaru - na razie przeważa branża spożywcza, ale przyszłość mają zabawki, kosmetyki, artykuły higieniczne, akcesoria samochodowe. Pojemność rynku szacuje się na min. 100 tys. automatów, jest ok. 20 tys.
Koszt inwestycji: ok. 5 tys. zł za automat i zawartość
15 Agencja opiekunek dla seniorów
Agencji zapewniających opiekę nad seniorami jest sporo, ale ich oferta rozczarowuje. Żadna nie zgadza się na zawarcie umowy zrywającej z wszechobecną praktyką pracy na czarno i precyzującej powinności podczas całego okresu zatrudnienia. A miejsca na rynku jest sporo - i będzie jeszcze więcej. Przeciętny wiek mieszkańca Polski to obecnie 36,7 lat. W 2030 roku wzrośnie on do 45,5 roku, a liczba osób w wieku poprodukcyjnym zwiększy się z obecnych 5,9 mln do
9,6 mln. Można przyjąć, że w grupie ludzi w podeszłym wieku ok. 1,5 mln osób ma ograniczoną mobilność, a 120 tys. to ludzie leżący - to oni głównie potrzebują różnych udogodnień, takich jak opieka pielęgniarska, zakupy, gotowanie.
Godzina opieki pielęgniarskiej to wydatek rzędu 10-15 zł, a rehabilitanta - 20--50 zł. W wypadku zatrudnienia niewykwalifikowanej pomocy domowej mieszkającej razem z osobą wymagającą opieki w Warszawie trzeba liczyć się z wydatkiem 1-1,5 tys. zł, z czego jednorazowa prowizja dla pośrednika to nawet 700 zł.
Koszt inwestycji: ok. 2 tys. zł
16 WF dla seniora
Sześćdziesięciolatka w siłowni? To niemożliwe - starsi ludzie, choć chcą i powinni ćwiczyć, siedzą w domach, bo wstydzą się prężyć przy młodzieży okupującej siłownie. W dużych miastach wszystkie szanujące się fitness cluby już dostrzegły ten rynek. W mniejszych - wciąż jest wiele do zrobienia.
Zorganizowanie zajęć dla seniorów nie wymaga dużych nakładów. Wynajęcie na godzinę 25-metrowego basenu kosztuje 155 zł + 7 proc. VAT, wynajęcie instruktora - 60 zł. W zajęciach może uczestniczyć 25 osób. Zorganizowanie tylko 8 godzin zajęć w miesiącu i pobranie 15 zł za wstęp da 1,2 tys. zł zysku.
Jeszcze tańsze jest wynajęcie sali do ćwiczeń - 70 zł + 7 proc. VAT. Koszt instruktora również wyniesie 60 zł za godzinę, ale na sali może ćwiczyć nawet 30 osób. Koszty zwracają się już przy 5,40 zł opłaty za uczestnictwo w zajęciach. Wstęp skalkulowany na poziomie 10 zł oznacza 1320 zł zysku za osiem godzin zajęć miesięcznie.
Koszt inwestycji: 200-300 zł/h za salę i instruktora, 500 zł na marketing
17 Agencja blogów
Dlaczego na blogach mają zarabiać tylko firmy umożliwiające internautom prowadzenie ich na swoich serwerach? A może lepiej stworzyć agencję blogów, która z rozmysłem stworzy kilka czy kilkanaście blogów tematycznych lub branżowych (np. o nieruchomościach, restauracjach czy sprzęcie audio-wideo), będzie je prowadzić, animować dyskusje i zainteresuje nimi reklamodawców, sponsorów? Co ważne, ryzyko takiego przedsięwzięcia nie jest duże. Główne koszty to stały dostęp do internetu (co można oszacować na 100-200 zł miesięcznie w zależności od łącza i usługodawcy) oraz miejsce na serwerze (kilkaset złotych rocznie w zależności od pojemności). A na jakie przychody można liczyć? - Jeden popularny blog może wygenerować przychody od kilkuset złotych miesięcznie - szacuje Adam Dyba, szef internetowej agencji reklamowej IDMnet.
Koszt inwestycji: ok. 2 tys. zł na dobry marketing, ok. 300 zł miesięcznie na utrzymanie serwisu
18 Agencja genealogiczna
Coraz więcej osób interesuje się odnalezieniem korzeni rodzinnych i stworzeniem drzewa genealogicznego. Potwierdza to Andrzej Zygmunt Rola-Stężycki prowadzący w Grójcu Instytut Genealogii. Ceny zleceń negocjowane są indywidualnie. Zależą od stopnia trudności poszukiwań, czasu ich trwania, częstotliwości wyjazdów do archiwów, bibliotek, urzędów, parafii, w tym wywiadów, wizji lokalnych, terenu badań. Zazwyczaj na początku Instytut Genealogii pobiera ryczałt w wysokości 4 tys. zł, ale cena może wzrosnąć.
Taka firma może się też zająć opracowywaniem herbów dla gmin czy miast. Takie zlecenie kosztuje 2-5 tys. zł. Aby zacząć działać w tym specyficznym biznesie, można ograniczyć do minimum koszty wynajmu biura i jego wyposażenia, niezbędne zaś są odpowiednia wiedza i zacięcie naukowo-badawcze.
Koszt inwestycji: 2 tys. zł na dobry marketing
19 Agencja unikalności
Tradycyjny produkt kojarzący się z miejscem, z którego pochodzi, może się przyczynić do spopularyzowania regionu
- zwiększa jego atrakcyjność turystyczną, buduje markę. W efekcie dla regionu może to oznaczać nowe miejsca pracy, pobudzenie lokalnej gospodarki.
Promocja tego typu powinna zatem zainteresować każdą polską gminę czy region. Daje też pole do popisu dla wyspecjalizowanych agencji reklamowych. Jedna z nich - Totem - opracowała strategię promocji Sopotu jako kurortu turystycznego atrakcyjnego przez cały rok; określiła produkty turystyczne i ich ceny, nowe logo itd. - Całość usługi kosztowała 105 tys. zł brutto - informuje Paweł Orłowski z biura informacji i promocji Sopotu.
Koszt inwestycji: 2-3 tys. zł na wynajęcie i ok. 10 tys. zł na wyposażenie biura
20 Auto szrot
Od 1 maja 2004 roku do Polski ściągnięto ponad milion używanych samochodów osobowych. Jak się ocenia, tylko połowa znalazła nabywców. Gdzie reszta? Poszła na części.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że pod koniec 2003 roku zarejestrowano u nas 11,3 mln samochodów osobowych, z których których połowa ma ok. 11 lat. Nic więc dziwnego, że roczną wartość naszego rynku części zamiennych szacuje się na ok. 3 mld zł, z czego tylko 40 proc. tej kwoty przypada na podzespoły nowe.
Z wyjaśnień pracowników firmy Zdobylak Auto Części z Zielonej Góry, która od 10 lat importuje używane podzespoły i samochody z Niemiec, wynika, że najzyskowniejsze są podzespoły do drogich samochodów - niemieckich i japońskich. Z kolei z szacunków BusinessWeeka wynika, że przedni zderzak do Audi A6 z połowy lat 90. razem z mocowaniami kosztuje około 1 tys. zł, podobnie jak komplet lamp. Silnik - 3 tys. zł. Rozbite A6 można kupić w Niemczech za 1,5 tys. euro, czyli za 6,5 tys. zł. Rachunek jest więc prosty.
Koszt inwestycji: ok. 20 tys. zł
21 Kawiarnia z księgarnią
Tomasz Brzozowski jest właścicielem wydawnictwa Świat Literacki i księgarni Czuły Barbarzyńca. Księgarnia jest jednocześnie kawiarnią, w której odbywa się od sześciu do ośmiu imprez miesięcznie. - Małe wydawnictwo ma niewielkie szanse na utrzymanie się na rynku, a ja zawsze chciałem mieć księgarnię. Postanowiłem połączyć jedno z drugim. Zaletą takiego układu jest dywersyfikacja ryzyka, ponieważ przychody pochodzą z różnych źródeł - mówi Tomasz Brzozowski. Według niego, ważne jest również uniezależnienie się od hurtowni i księgarń, które zalegały z płatnościami nawet kilkanaście miesięcy. - Teraz nie mam zamrożonej gotówki, gotówka wciąż krąży - dodaje.
Pomysł się sprawdził. Firma w ubiegłym roku podwoiła przychody.
Koszt inwestycji: ok. 20 tys. zł na wyposażenie, 3-4 tys. zł miesięcznie na wynajęcie lokalu
22 Prywatne zoo
Kilka dobrze urządzonych hektarów z gastronomią i dodatkowymi atrakcjami przyciągnie mieszkańców w weekendy. Małe zwierzyńce mogą też stanowić przewagę konkurencyjną w wypadku gospodarstw agroturystycznych i hoteli. Tak jest w Bizonlandii w Kurozwękach. - Gdyby nie nasze minizoo i bizony, wielu turystów nigdy nie odwiedziłoby hotelu i restauracji - mówi szef przedsięwzięcia Michał Popiel.
Największe w Polsce prywatne zoo istnieje w Świerkocinie. Na 20 hektarach zgromadzono ponad 400 zwierząt. Półgodzinna przejażdżka kosztuje 16 zł od osoby, a pracownicy przyznają, że w sezonie w słoneczne weekendy do Świerkocina przyjeżdża nawet 1000 osób. To daje ok. 14 tys. zł dziennego zarobku.
Przy tworzeniu prywatnego zoo trzeba jednak pamiętać o przestrzeganiu prawa - handel niektórymi gatunkami zwierząt jest zabroniony.
Koszt inwestycji: minimum 50 tys. zł na zwierzęta, 10 tys. zł na urządzenie zagrody, 5 tys. zł na marketing
23 Prywatne szkoły muzyczne
Prywatne szkoły muzyczne istnieją od lat - wciąż kształcą jednak według skostniałych programów i młodzi muzycy rockowi w zasadzie nie mają czego w nich szukać. Dużym zainteresowaniem cieszą się za to wakacyjne warsztaty dla garażowych gitarzystów i basistów z zadymionych młodzieżowych pubów. Jak na tym zarobić? Przede wszystkim trzeba zatrudnić gwiazdy - kilku znanych polskich instrumentalistów - i postarać się o jak najniższe koszty wynajmu pomieszczeń i zakwaterowania kursantów. Młodzi ludzie nie mają dużych pieniędzy.
Tym tropem poszedł twórca Krakowskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Grzegorz Motyka. Wśród wykładowców jego uczelni są m.in. basista Voo Voo Karim Martusewicz, wybitny basista jazzowy Jarosław Śmietana czy znany ze współpracy z Grzegorzem Turnauem perkusista Marek Olma.
- Młodych ludzi garnących się do muzyki są tysiące. Prywatne szkoły prowadzone przez znanych muzyków mają duże szanse odniesienia sukcesu - mówi Olma. Potwierdza to Grzegorz Motyka, który od kilku lat podczas wakacji organizuje w Krakowie letnie akademie jazzu. - To bardzo nowoczesna forma kształcenia, popularna na Zachodzie. Warunkiem finansowego sukcesu będzie jednak znalezienie taniego lokum dla uczestników.
Koszt inwestycji: ok. 1000 zł na wynajęcie sal w nieczynnej latem szkole plus 5-7 tys. zł na honoraria dla muzyków
24 Personal shopper
To zawód, którego w Polsce jeszcze nie ma. Garstka stylistów ma pełne ręce roboty z gwiazdami filmu i telewizji, tymczasem tysiące dobrze zarabiających dam i dżentelmenów męczy się przy kompletowaniu garderoby, bo natura nie każdego, kto chce i może dobrze wyglądać, obdarzyła dobrym gustem. A jeśli nawet bogata businesswoman ma gust, często brakuje jej czasu, by śledzić aktualne trendy. Dzięki personal shopperom - już nie musi.
Wystarczy, że zadzwoni do swego osobistego stylisty i umówi się w centrum handlowym lub kawiarni otoczonej ekskluzywnymi butikami. Personal shopper wybierze dla niej idealne ubrania, zgodnie z najnowszymi trendami. Na koniec zaś doliczy sobie do rachunku 10-15 proc. Janusz Wrona, stylista, który pracował w Londynie przy pokazach Donny Karan, miał już podobne zlecenia. - Myślę, że jak tylko pojawią się w Polsce butiki renomowanych firm, ten rynek będzie się rozwijał - mówi. - Znam Polki, które jeżdżą do Paryża i Londynu i tam wynajmują personal shopperów. Czemu nie mają robić tego w Polsce?
W Londynie najlepsi personal shopperzy zarabiają nawet kilka tysięcy funtów miesięcznie.
Koszt inwestycji: ok. 1000 zł na dobry marketing, 500 zł miesięcznie na prenumeratę pism o modzie, 5000 zł na szafę pełną ubrań
25 Przetwarzanie i eksport Ślimaków
Polska jest jednym z największych eksporterów ślimaków w Europie. W maju, kiedy jest przerwa w okresie ochronnym, w naszych lasach można zebrać ponad tysiąc ton tych zwierząt. Większość trafia do francuskich przetwórni. Eksporterzy płacą zbieraczom 1 zł za kilogram. Przetworzone ślimaki wracają do nas w cenie około 100 zł za kilogram. Żadna polska firma nie zdecydowała się do tej pory na ich przerób i eksportowanie nad Sekwanę gotowych wyrobów, mimo że przygotowanie tych mięczaków do spożycia nie jest z pewnością bardziej skomplikowane od produkcji wędlin. Polscy przetwórcy obawiają się, że wchodząc na tamtejszy rynek, stracą zamówienia na krojone ślimaki. Kto zdecyduje się zaryzykować pierwszy?
Koszt inwestycji: 100-200 tys. zł
26 Dania z grilla na telefon
Pizza na telefon, pierogi na telefon, dania wegetariańskie na telefon. Brakuje tylko dań z grilla na telefon. Przygotowanie grillowanej karkówki nie jest może tak skomplikowane jak zrobienie pierogów ruskich albo ciasta do pizzy, ale za to mieszkańcy bloków nie mają dostępu do grilla. Koszt uruchomienia firmy wyniósłby co najwyżej kilka tysięcy złotych. Ceny mięsa wprawdzie ostatnio wzrosły, ale i tak pieczone mięso byłoby konkurencyjne w porównaniu np. z pizzą (za 25 zł można przygotować nawet 10 porcji grillowanego mięsa).
Koszt inwestycji: 10 tys. zł na wyposażenie lokalu, 2-3 tys. zł na jego wynajęcie, 2 tys. zł na marketing
27 Herbaciarnia
To pomysł zwłaszcza dla mieszkańców małych i średnich miasteczek. Herbaciarnia może się stać miejscem rodzinnych spotkań, alternatywą dla zadymionych pubów. Nakłady nie są duże. Wynajęcie lokalu może kosztować ok. 1000 zł miesięcznie. Jego gustowne wyposażenie
- kilkanaście tysięcy (10 tys. zł na zastawę, 2-3 tys. na ciśnieniowy ekspres do kawy, kilka tysięcy na meble).
Clue oferty powinny stanowić egzotyczne mieszanki herbat (czarnych, zielonych i czerwonych). Można też sprzedawać herbatę w paczkach, a także filiżanki, spodeczki, kubki itp. Herbaciarnia prowadzona w małym miasteczku pod Warszawą przynosi 2-3 tys. zł zysku miesięcznie.
Koszt inwestycji: 10 tys. zł na wyposażenie lokalu, 2--3 tys. zł na wynajęcie lokalu, 2 tys. zł na marketing
28 Papierosy Świata
Na świecie są tysiące regionalnych marek papierosów. A w Polsce - setki tysięcy koneserów, którzy tytoniowy dym kochają i będą w stanie zapłacić duże pieniądze za papierosy smakujące goździkami (takie produkowane są w Indonezji) czy egzotyczne cygara.
By zwiększyć liczbę klientów, towar można wystawić w internecie, choć wówczas trudno przekonać klientów o kuszącym zapachu importowanych papierosów. W dużych miastach lepiej zainwestować w ekskluzywne, snobistyczne palarnie, w których każdy będzie mógł w osobnym zakątku podupaść na zdrowiu. Papierosy w takich miejscach nie będą tanie (trzeba zapłacić cło i akcyzę), ale dla snobów to żaden argument. Poza wyrobami tytoniowymi warto sprzedawać także fajki, fifki czy bibułki do skręcania papierosów. Można też zaproponować klientom fajkę wodną.
Koszt inwestycji: 30-40 tys. zł na wyposażenie lokalu i import towaru, 2 tys. zł na marketing
29 Sport dla firm
Czy na piłce nożnej można w Polsce zarobić? Bogusław Cupiał powie: nie! Ale organizatorzy rozgrywek sportowych dla pracowników dużych firm zacierają ręce. Od kilku lat ten biznes rozwija się znakomicie. Cała sztuka polega na tym, by wynająć halę sportową w dobrym miejscu (średnio 160-250 zł za godz.), zatrudnić profesjonalnych sędziów i zapewnić lekarza oraz napoje. Agresywny marketing i pomysłowa strona w internecie ułatwi zdobycie klientów. W dużych miastach firmy organizujące rozgrywki dla firmowych reprezentacji działają od lat. W mniejszych miejscowościach inicjatywa należy do amatorów.
Prywatna liga piłki nożnej czy siatkówki utrzymuje się z opłat pobieranych od drużyn. W Warszawie, Poznaniu i Gdańsku płacą one przeciętnie 1000-1500 zł za sezon (6-10 meczów w jednej edycji). Koszt udziału w rozgrywkach w mniejszych miejscowościach (Pionki, Radom, Olsztyn, Leszno) - to 500-800 zł. Magnesem są atrakcyjne nagrody. Zapewnić może je sponsor ligi. Np. w Wałbrzychu została nim spółka Ronal, jeden z największych w Europie producentów felg z aluminium.
Koszt inwestycji: 10 tys. zł na agresywny marketing
30 Korepetycje internetowe
Edukacja w sieci już kwitnie. Ale każda nowa technologia wywraca ten rynek do góry nogami. Rok temu w "33 pomysłach na biznes" proponowaliśmy studia przez internet. Dziś, gdy technologia VoIP pozwala obniżyć koszty połączeń telefonicznych, uczeń i nauczyciel mogą nie tylko pisać do siebie maile, ale również rozmawiać, jednocześnie poruszając się po wirtualnym formularzu edukacyjnym. To umożliwia np. naukę języków obcych.
Podstawowe zalety tego sposobu nauczania to bezpośredni kontakt i pokonanie bariery odległości i czasu. Wirtualny korepetytor musi zainwestować w solidne materiały edukacyjne.
Zdaniem Michała Dyszyńskiego, właściciela firmy Daktik i autora pomysłu korepetycji w internecie, przedsięwzięcie ma szanse na sukces. Koszty własne nauczyciela są niewielkie, nie traci się też czasu na dojazdy, a ofertę można poszerzyć o wysyłkową sprzedaż skryptów.
Koszt inwestycji: ok. 1 tys. zł
31 Interes na trzech kółkach
O tym, że interes na rikszy jest niezgorszy, niech świadczy to, że tylko w tym roku na Piotrkowskiej w Łodzi przybyło ich 40. Jak policzyli dziennikarze Ekspressu Ilustrowanego w sumie jeździ ich tam 180. Podobnych wehikułów przybywa m.in. w Łebie i Juracie.
Łódzka firma Riksza zaczynała w 1998 roku z 10 pojazdami. Teraz ma ich 30. Współwłaściciel Radosław Czerkawski twierdzi, że połowę przychodów zapewniają mu ogłoszenia na pojazdach. Firma sprzedaje także riksze swojej produkcji.
Warianty działalności są dwa: riksza z napędem, czyli kierowcą, lub wypożyczalnia pojazdów do samodzielnego poruszania się. W wersjach osobowej i towarowej. Przejazd Piotrkowską (cała ulica ma prawie 4 km długości) dwuosobową rikszą kosztuje obecnie 2,5 zł od osoby. Po godzinie 20 jest o 0,5 zł drożej. Ceny jednak spadają, bo masa krytyczna w Łodzi została przekroczona. Co z innymi miastami?
Koszt inwestycji: zakup najtańszej wersji osobowej pojazdu ok. 2 tys. zł
32 Sklep dla małolatów
Biznes internetowy ma przyszłość, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Najważniejszy jest pomysł i wykorzystanie luki rynkowej. Naszą propozycją jest utworzenie sklepu z gadżetami dla dzieci i nastolatków. Sprzedawać można wszystko, co cieszy się popularnością u małolatów.
- Najprostszy sklep internetowy "z pudełka", ze standardową akceptacją kart płatniczych można założyć, inwestując ok.Ę10 tys. zł - mówi Tomasz Tomczyk z firmy K2 Internet, specjalizującej się w dostarczaniu usług e-marketingowych. Przestrzega jednak, że im większy asortyment, tym większy koszt stworzenia i późniejszego utrzymania sklepu.
- Produkty powinny być szczegółowo opisane, ze zdjęciami, a platforma powinna umożliwiać ich porównywanie. Licencja na specjalistyczne oprogramowanie kosztujeĘ50-100 tys. zł. Profesjonalny sklep wymaga więc nakładu 150, a nawet 300 tys. zł - tłumaczy Tomasz Tomczyk. - W tym biznesie nie warto jednak oszczędzać, bo kluczem do sukcesu jest dobra prezentacjaĘoferty. Wystarczy zła obsługa online, jedna źle zawarta transakcja, aby stracić wiarygodność, a odzyskać ją jest bardzo trudno - zaznacza Tomasz Tomczyk.
Koszt inwestycji: ok. 10 tys. zł
33 Usługi reklamowe dla małych i Średnich
Coraz więcej osób otwierających niewielki biznes dostrzega znaczenie reklamy. To potencjalni klienci małych agencji reklamowych. - Prowadzenie takiej działalności może się opłacić, pod warunkiem że jej właściciel ma zdolności plastyczne, samodzielnie potrafi zaprojektować stronę internetową, plakaty, ulotki, szyldy reklamowe - wylicza Michał Owsiewski, prowadzący portal www.freelance.pl, zrzeszający freelancerów reklamy.
- Na początek wystarczy 10 tys. zł na komputer i oprogramowanie - mówi Wojtek Kibitlewski, właściciel agencji reklamowej Grzeszczyk.com. Pracuje sam, a gdy zleceń jest więcej, szuka podwykonawców. Jego klientami są m.in. sklepy i firmy odzieżowe, lokalna rozgłośnia radiowa, hotele. CzęstoĘprzyjmuje zlecenia od większych agencji reklamowych. Zarobki są nieregularne, ale - jak przyznaje - z takiej działalności można wyciągnąć na czysto 3-3,5 tys. zł miesięcznie. Zapotrzebowanie na tego typu usługi będzie rosło, zwłaszcza na małych rynkach lokalnych.
Koszt inwestycji: ok. 10 tys. zł, 5 tys. na agresywną reklamę
Siła pomysłów może też opierać się na zmianie tradycyjnego modelu biznesowego. Sektor usług będzie się nadal rozwijał, obejmując klientów nie tylko z zasobnymi portfelami, ale też i tych tych uboższych. To oznacza obniżenie marż, konieczność lepszej organizacji pracy, nasilenie działalności marketingowej, wreszcie - poprawę jakości.
Oto 10 porad dla debiutantów w biznesie:
1. Trzymaj się z daleka od branż, o których nie masz pojęcia.
2. Ciężko pracuj nad jakością usług i produktów.
3. Naucz się kreować popyt. Kluczem do sukcesu jest przekonanie klienta, że twoja oferta jest mu rzeczywiście potrzebna.
4. Zorganizuj profesjonalny marketing, stałym klientom zaoferuj coś ekstra, to oni generują 70 proc. przychodów firmy.
5. Nie bój się wejść na zatłoczony rynek - niższe marże lub innowacyjne drobiazgi mogą dać ci przewagę konkurencyjną.
6. Pilnuj kosztów, ale nie wpadnij w pułapkę sknerstwa. Zbyt małe inwestycje mogą zaważyć na jakości usług.
7. Nieustannie szukaj sposobów na wzbogacenie swej oferty.
8. Obserwuj trendy przenoś je na lokalny rynek.
9. Nie kopiuj bezkrytycznie pomysłów, nawet jeśli sprawdziły się na innych rynkach.
10. Zawsze miej w zanadrzu następny dobry pomysł.
Gdy pierwszy nie wyjdzie, nie powinieneś tracić nadziei.
1 Guwerner
Domową opieką nad małymi dziećmi mogą zająć się opiekunki. Ale ile z tych sympatycznych pań ma samochód i prawo jazdy, by nieco większe pociechy wozić do przedszkola czy podstawówki? Mieszkańcy dużych miast są coraz bardziej zapracowani, w dodatku wybierają szkoły najlepsze, niekoniecznie zlokalizowane najbliżej swoich domów.
- Dlatego zawód guwernanta wydaje się perspektywiczny - mówi Joanna Nurzyńska z Warszawskiego Centrum Opieki. - Zapotrzebowanie na dowożenie i odbieranie dzieci ze szkół rośnie.
Guwerner od taksówkarza różniłby się zakresem obowiązków. Mógłby być poważnym rywalem na piłkarskim boisku czy w komputerowej grze - nie wszystkie opiekunki to potrafią.
Warunkiem sukcesu w zawodzie guwernera jest wiarygodność, kultura osobista i... referencje. Dobry kandydat może liczyć na zarobki znacznie wyższe niż opiekunki (1,5-2 tys. zł - w zależności od zakresu obowiązków).
Koszt inwestycji: 1 tys. zł na przyzwoity garnitur, 500 zł na dobry marketing
2 Garderie
Co ma zrobić z dzieckiem samotna matka, wybierając się do fryzjera? W Polsce musi prosić o pomoc sąsiadkę. Na Zachodzie może zostawić swą pociechę na dwie czy trzy godziny w tzw. garderii, czyli przytulnym pensjonacie dla maluchów. Za drobną opłatą (5-10 zł/godz.) zapewni on im bezpieczeństwo i zabawę. Pomysł ten z powodzeniem stosuje wiele centrów handlowych (m.in. IKEA), ale dziecko może być ciężarem nie tylko w trakcie zakupów.
Powodzenie garderii zależy przede wszystkim od jej lokalizacji. Ponadto każde dziecko musi mieć do dyspozycji odpowiednio dużą przestrzeń wyposażoną w odpowiednie atrakcje (materace, zabawki itd.). Pieluchy, jedzenie i picie zapewniają rodzice, choć można też dołożyć do oferty małą gastronomię. Jeśli ktoś chce podejść do tematu z większym rozmachem, może założyć bawialnię - wynająć klimatyzowaną salę o pow. 200-400 mkw. i zainstalować w niej zjeżdżalnie, baseny z piłkami i podobne atrakcje. Ich koszt to 40-100 tys. zł.
W dużych miastach brakuje przedszkoli, w których można zostawić dziecko na noc. To również może być zyskowne przedsięwzięcie.
Koszt inwestycji: niepubliczne przedszkole - ok. 100 tys. zł; garderia z salą zabaw - ok. 10 tys. zł
3 Wyważanie kół
Wiosną i jesienią większość z 10 milionów właścicieli samochodów zmienia w nich opony. Nie wszyscy mają dwa komplety kół - muszą więc korzystać z usług specjalistów, płacąc im nie tylko za samą wymianę, ale i przechowanie oraz wyważenie kół. Ceny takich usług są w całym kraju podobne: w zależności od typu felgi 60-80 zł za komplet. Kolejki przed warsztatami dowodzą, że jest miejsce na nowe firmy. Używaną elektroniczną wyważarkę włoskiej firmy CEMB z półroczną gwarancją można kupić za 6-7 tys. zł. Jeśli dzięki niższym o 20 proc. cenom przydomowy zakład oponiarski pozyska rocznie dwustu klientów, wydatki zwrócą się po ośmiu miesiącach.
Koszt inwestycji: 6-7 tys. zł na sprzęt, 500 zł na dobry marketing
4 Przydomowa myjnia samochodowa
Wystarczy niewielka działka i 2 tys. zł, żeby dorobić do pensji. Tyle trzeba zainwestować w proste urządzenia do ciśnieniowego mycia samochodów. Woda zużyta do kilkuminutowego mycia to wydatek minimalny - cenę usługi można więc ustawić nisko. 5 zł to dwa-trzy razy mniej niż w myjniach automatycznych. To powinno zachęcić kierowców, dla których jedyną alternatywą dla mycia aut na stacjach jest wiaderko i plac przed blokiem.
Koszt inwestycji: ok. 5 tys. na sprzęt, 500 zł na marketing
5 Warsztat samochodowy
Ile razy nam się zdarzyło, że mechanik naprawił usterkę w samochodzie "od ręki"? Jeśli choć raz - mieliśmy wyjątkowe szczęście. Na poziom obsługi w warsztatach narzekają miliony Polaków - mechanicy oskarżani są o brak kompetencji, a nawet o oszustwa. Wymiana części, która domorosłemu mechanikowi zajmuje trzy godziny, w zakładzie kosztuje aż 350 zł. Nie ma wątpliwości, że usługi takie można świadczyć taniej.
Wyposażenie zakładu mechanicznego nie kosztuje dużo. Już za 25 tys. zł można kupić urządzenia do obsługi starszych aut. Takich na rynku jest najwięcej
- w ciągu ostatnich 12 miesięcy Polacy zarejestrowali 700 tys. używanych samochodów - ich średni wiek wynosi 12 lat.
Koszt inwestycji: warsztat 50-200 tys. zł, wyposażenie 20-30 tys. zł
6 Hodowla dziczyzny
90 zł za kilogram - tyle kosztuje polędwica z bizona produkowana w jedynej w Polsce ubojni w Kurozwękach. Mięso jest dwa razy droższe od wołowiny, a hodowla nie jest kosztowna. Nie każdy może sobie jednak pozwolić na trzymanię tych dużych zwierząt.
O wiele łatwiej jest ze świniodzikami. Andrzej Karwala, sekretarz Polskiego Związku Hodowców Jeleniowatych, widzi przed nimi wspaniałą przyszłość. Zwierzęta mają stosunkowo niewielkie wymagania, a ich mięso wyróżnia się bardzo oryginalnym smakiem. Warchlaki - w cenie 10 zł za kilogram - można kupić nawet na internetowej aukcji Allegro. Niewielki koszt przydomowej hodowli sprawia, że sprzedanie jednego, ważącego przeciętnie 100-150 kg okazu, może być bardzo opłacalne. Rosnący popyt na dziczyznę, powoduje, że nawet mając ograniczone możliwości, można wykorzystać decydując się na hodowlę dzikich indyków, bażantów czy na przykład danieli. Zbyt na mięso jest zapewniony, a poza tym zwierzęta można sprzedać hodowcom hobbystom, którzy coraz częściej kupują je jako ozdobę do swoich posiadłości.
Koszt inwestycji: 30 tys. zł na wyposażenie ubojni, 5 tys. zł na pierwsze zwierzęta, 5 tys. zł na urządzenie zagrody
7 Produkcja wędlin bez konserwantów
Uruchomienie niewielkiej masarni kosztuje minimum 300 tys. zł, ale to mogą być dobrze wydane pieniądze. Konkurencja na rynku jest wprawdzie ogromna, jednak niewiele jest firm produkujących wędliny bez konserwantów: fosforanów i sztucznych wypełniaczy. Produkcja jest wprawdzie kosztowniejsza od tradycyjnej, ale i same wyroby są droższe nawet o 30 proc.
Leon Hap prowadzi taką masarnię koło Krosna. Produkuje dziennie 1500 kg wędlin, a jako że nie ma konkurencji w promieniu 50 km, przed sklepem ustawiają się kolejki. Przychody ze sprzedaży można szacować na 300-500 tys. zł miesięcznie, co z powodzeniem wystarcza na pokrycie kosztów (między innymi opłacenie dziewięciu pracowników).
Koszt inwestycji: 300 tys. zł, 2 tys. zł miesięcznie na marketing
8 Psi przyjaciel
Co trzeci Polak ma w domu psa - wynika z danych CBOS. Co drugiemu brakuje czasu na jego wyprowadzanie - szczególnie pracującym do późna samotnym osobom, których czworonogi cierpią w mieszkaniach z tęsknoty. Dotarcie do nich z odpowiednią propozycją może być początkiem małego interesu. Agencja doraźnej opieki nad czworonogami może rozpocząć działalność właściwie bez żadnych wstępnych inwestycji. Wystarczy podstawowa znajomość zasad postępowania z psami. Za półgodzinny spacer skasować można nawet 20 zł.
Klienci najchętniej korzystają z usług osób, które wcześniej pracowały już z psami (np. jako wolontariusze w schroniskach) lub mają specjalistyczne wykształcenie (np. zootechnika, weterynaria). Przydaje się też auto - można wówczas zabrać zwierzę na spacer do lasu.
Koszt inwestycji: 500 zł na dobry marketing
9 Psi fryzjer
Znakomita większość polskich czworonogów potrzebuje nie tylko opieki, ale i usług - głównie fryzjerskich. Działalność taką można prowadzić na dwa sposoby - organizując tradycyjny salon lub wykonując zabiegi u klienta. W pierwszym wypadku potrzebny jest lokal o powierzchni co najmniej 15 mkw. Jeśli chcemy obsługiwać kilku klientów jednocześnie, dobrze mieć dwa pomieszczenia (unikniemy konfliktów między czworonożnymi klientami).
Jak ocenia Andrzej Kłosiński, właściciel psiego salonu piękności w Krakowie, profesjonalne wyposażenie to wydatek co najmniej 10 tys. zł. Sam stół trymerski (elektrycznie podnoszony) kosztuje
5-6 tys. zł, choć najprostsze modele można nabyć nawet za kilkaset złotych. Reszta sprzętu (od nożyczek po "szubieniczki", do których przywiązuje się psa) i preparatów to wydatek ponad 5 tys. zł.
Najtańsze jest strzyżenie u właściciela. Według Joanny Kowalik (utrzymuje się ze strzyżenia psów w Warszawie), na zakup niezbędnego sprzętu trzeba mieć ok. 1,5 tys. zł. Nie ponosi się wówczas kosztów utrzymania lokalu. Można też nawiązać współpracę z lecznicami dla zwierząt i korzystać z ich pomieszczeń, dzieląc się zyskami.
Najtańsze zabiegi - strzyżenie psów małych ras - kosztują 40-60 zł, ale już w wypadku czarnego teriera rosyjskiego usługa może wynieść nawet 250 zł. Salon w Krakowie przynosi miesięczne ponad 4 tys. zł przychodu.
Koszt inwestycji: 10 tys. zł, 500 zł na marketing
10 Spersonalizowane kubki, guziki...
Wielu marketerów twierdzi, że przyszłością są produkty indywidualne, unikatowe. Firma Orfi www.orfi.pl Jarosława Fioka i Jerzego Orła z Warszawy dostarcza spersonalizowane za pomocą nadruków (np. zdjęć) koszulki, zwykłe i reagujące na ciepło magiczne kubki, puzzle, podkładki pod mysz i okrągłe znaczki do wpinania, tzw. buttony.
Właścicielom Orfi po trzynastu latach działalności udało się wejść na wyższą półkę. Inwestując, poszerzyli asortyment i zbudowali bazę klientów zamawiających na dużą skalę znaczki i koszulki. Są największą tego typu firmą w Warszawie z rocznymi obrotami rzędu 600 tys. zł. Wspólnie zastanawialiśmy się, czy może być to biznes atrakcyjny na małą skalę.
Wnioski są następujące: nadruki na kubkach czy koszulkach najpopularniejsze były w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Teraz mogłyby przynieść powodzenie jako działalność dodatkowa w miejscowościach turystycznych, np. w Sopocie, Zakopanem czy innych miejscowościach wczasowych. Warunkiem jest pierwszorzędna lokalizacja. Można szacować, że koszt kubka to 6-7 zł, a materiałów do nadruku 3,6 zł. Do tego robocizna, koszty wynajmu, amortyzacja urządzenia. Mała drukarka cyfrowa i prasa dostarczana przez Qasi/Qlt (www.qlt.com) z USA, wraz z zestawem kubków i pudełek, kosztuje w internecie ok. 5500 zł. Do tego potrzebny jest aparat cyfrowy, żeby na poczekaniu zrobić zdjęcie klientowi, obrobić i wysłać do drukarki. Gotowe kubki sprzedają się po 25 zł (z VAT).
Zdaniem Jerzego Orła, debiutant w biznesie powinien raczej zainteresować się produkcją buttonów. Blaszane guziki o średnicy 85 mm można kupić po 35-45 groszy za sztukę, a wszystkie koszty materiałów i surowców będą z pewnością niższe niż 1 zł za sztukę.
Prasę niezbędną do wdrukowywania tekstu czy zdjęcia w button można kupić za ok. 1500 zł. Najbardziej kosztowny jest dobry komputer z oprogramowaniem (Corel, Illustrator, Photoshop) i drukarką. Spersonalizowane guziki można sprzedawać po 2 zł. Potencjalni klienci to szkoły, partie polityczne, lokalna rozgłośnia radiowa lub gazeta, firmy, supermarkety, kluby sportowe.
Tym większa szansa na pozyskanie klienta, im lepsza jakość wydruku, więc sprzęt komputerowy z oprogramowaniem może kosztować nawet 20 tysięcy zł. Sumując, warunki powodzenia są następujące: agresywny marketing i zbudowanie bazy klientów, dobra lokalizacja, przyzwoita jakość produktu.
Koszt inwestycji: buttony, prasa, sprzęt komputerowy ok. 20 tys. zł; prasa, kubki, pudełka i aparat cyfrowy: ok. 10 tys. zł; dodatkowo koszt wynajęcia pomieszczenia w dobrej lokalizacji
11...paznokcie...
Studio Stylizacji Paznokci "eTer" Teresy Polakowskiej z Lublina, które mieści się w dzielnicy wyższych uczelni, ma jeszcze problemy z klientkami. Właścicielka przed miesiącem za 6,5 tys. zł kupiła urządzenie do komputerowego malowania paznokci, jednak dla studentek cennikowe 25 zł to dużo. W bazie graficznej jest 1700 wzorów, można też wprowadzać własne pomysły, ale z usługi korzysta na razie niewiele klientek. Marża sięga 60 proc., urządzenie przynosi zatem mniej niż 15 zł dziennie. Nic dziwnego, że dziś właścicielka studia wzdycha: gdybym wiedziała, że tak będzie, może kupiłabym solarium? Ale jeszcze powalczy o klientki. Potrzebne jest nasilenie marketingu. Same plakaty to za mało, więc pani Teresa planuje serię prezentacji "w terenie".
Koszt inwestycji: 10-15 tys. zł na sprzęt i wyposażenie plus koszt wynajęcia pomieszczenia, lecz jest to raczej uzupełnienie istniejącego salonu lub dodatkowa działalność
12...i książki
Wydaje się, że dobrze sprzedają się spersonalizowane książki dla młodszych dzieci, produkowane na licencji czeskiego wydawnictwa Modry Slon. Slon dostarcza franchisingiobiorcom okładki i ilustracje po 10 zł za komplet. 2 zł kosztuje druk spersonalizowanej treści bajki. Na podstawie informacji uzyskanych od rodziców zmieniane są imiona bohatera i jego przyjaciół, nazwa miejscowości, czasami inne szczegóły. Tak zindywidualizowana książka jest oprawiana przez producenta za pomocą grubej zszywki i kleju w okładkę i sprzedawana za ok. 25 zł. Najlepsi franchisingobiorcy sprzedają na indywidualne zamówienia 200-300 sztuk miesięcznie. Do tego dochodzą zamówienia zbiorowe z przedszkoli i szkół, np. na koniec roku szkolnego. Sylwia Kwiatkowska, która jest masterfranchisingodawcą w Polsce i sama prowadzi swój biznes, mówi, że w pierwszym miesiącu udało się jej sprzedać aż 700 egzemplarzy książki. - Inwestycja w komputer i licencję zwróciła się po 30 dniach - opowiada z dumą.
Koszt inwestycji: licencja i oprogramowanie: 1,8 tys. zł, ok. 1,2 tys. zł za pierwszą partię półfabrykatów
13 Porady prawne
Model kształcenia prawników ogranicza dostęp do zawodów prawniczych, ale nic nie stoi na przeszkodzie, ażeby prawnik bez aplikacji świadczył usługi doradcze. Tym bardziej że kancelarie, które zmonopolizowały ten rynek, pobierają gigantyczne marże. Po uruchomieniu takich firm jak Krislex, która tworzy ogólnopolską sieć tanich biur prawnych, okazało się, że porada zamiast 300 zł może kosztować 30 zł, a klient dodatkowo dostanie na nią gwarancję (biuro jest ubezpieczone na wypadek popełnienia błędu). Podobnych firm jest już kilka - jedna z nich świadczy nawet usługi online.
Biura tanich porad to świetny interes. Krislex deklaruje, że każdy z jego prawników obsługuje codziennie 20-30 osób, co przy średniej cenie usługi na poziomie 70 zł daje 1,4-2,1 tys. zł przychodu dziennie.
Koszt inwestycji: ok. 10 tys. zł na wyposażenie biura, 2-3 tys. zł/mies. za wynajem
14 Automaty z drobiazgami
Automat nie wymaga codziennej obsługi. Kluczowa jest lokalizacja - aby był rentowny, musi stać w miejscu o dużym przepływie ludzi. Nie zajmuje też wiele miejsca - mniej niż 1 mkw. Koszt zakupu - od 3 tys. zł za najprostszy automat mechaniczny do 20 tys. za duży, chłodzący. Do tego koszt zakupu towaru - na razie przeważa branża spożywcza, ale przyszłość mają zabawki, kosmetyki, artykuły higieniczne, akcesoria samochodowe. Pojemność rynku szacuje się na min. 100 tys. automatów, jest ok. 20 tys.
Koszt inwestycji: ok. 5 tys. zł za automat i zawartość
15 Agencja opiekunek dla seniorów
Agencji zapewniających opiekę nad seniorami jest sporo, ale ich oferta rozczarowuje. Żadna nie zgadza się na zawarcie umowy zrywającej z wszechobecną praktyką pracy na czarno i precyzującej powinności podczas całego okresu zatrudnienia. A miejsca na rynku jest sporo - i będzie jeszcze więcej. Przeciętny wiek mieszkańca Polski to obecnie 36,7 lat. W 2030 roku wzrośnie on do 45,5 roku, a liczba osób w wieku poprodukcyjnym zwiększy się z obecnych 5,9 mln do
9,6 mln. Można przyjąć, że w grupie ludzi w podeszłym wieku ok. 1,5 mln osób ma ograniczoną mobilność, a 120 tys. to ludzie leżący - to oni głównie potrzebują różnych udogodnień, takich jak opieka pielęgniarska, zakupy, gotowanie.
Godzina opieki pielęgniarskiej to wydatek rzędu 10-15 zł, a rehabilitanta - 20--50 zł. W wypadku zatrudnienia niewykwalifikowanej pomocy domowej mieszkającej razem z osobą wymagającą opieki w Warszawie trzeba liczyć się z wydatkiem 1-1,5 tys. zł, z czego jednorazowa prowizja dla pośrednika to nawet 700 zł.
Koszt inwestycji: ok. 2 tys. zł
16 WF dla seniora
Sześćdziesięciolatka w siłowni? To niemożliwe - starsi ludzie, choć chcą i powinni ćwiczyć, siedzą w domach, bo wstydzą się prężyć przy młodzieży okupującej siłownie. W dużych miastach wszystkie szanujące się fitness cluby już dostrzegły ten rynek. W mniejszych - wciąż jest wiele do zrobienia.
Zorganizowanie zajęć dla seniorów nie wymaga dużych nakładów. Wynajęcie na godzinę 25-metrowego basenu kosztuje 155 zł + 7 proc. VAT, wynajęcie instruktora - 60 zł. W zajęciach może uczestniczyć 25 osób. Zorganizowanie tylko 8 godzin zajęć w miesiącu i pobranie 15 zł za wstęp da 1,2 tys. zł zysku.
Jeszcze tańsze jest wynajęcie sali do ćwiczeń - 70 zł + 7 proc. VAT. Koszt instruktora również wyniesie 60 zł za godzinę, ale na sali może ćwiczyć nawet 30 osób. Koszty zwracają się już przy 5,40 zł opłaty za uczestnictwo w zajęciach. Wstęp skalkulowany na poziomie 10 zł oznacza 1320 zł zysku za osiem godzin zajęć miesięcznie.
Koszt inwestycji: 200-300 zł/h za salę i instruktora, 500 zł na marketing
17 Agencja blogów
Dlaczego na blogach mają zarabiać tylko firmy umożliwiające internautom prowadzenie ich na swoich serwerach? A może lepiej stworzyć agencję blogów, która z rozmysłem stworzy kilka czy kilkanaście blogów tematycznych lub branżowych (np. o nieruchomościach, restauracjach czy sprzęcie audio-wideo), będzie je prowadzić, animować dyskusje i zainteresuje nimi reklamodawców, sponsorów? Co ważne, ryzyko takiego przedsięwzięcia nie jest duże. Główne koszty to stały dostęp do internetu (co można oszacować na 100-200 zł miesięcznie w zależności od łącza i usługodawcy) oraz miejsce na serwerze (kilkaset złotych rocznie w zależności od pojemności). A na jakie przychody można liczyć? - Jeden popularny blog może wygenerować przychody od kilkuset złotych miesięcznie - szacuje Adam Dyba, szef internetowej agencji reklamowej IDMnet.
Koszt inwestycji: ok. 2 tys. zł na dobry marketing, ok. 300 zł miesięcznie na utrzymanie serwisu
18 Agencja genealogiczna
Coraz więcej osób interesuje się odnalezieniem korzeni rodzinnych i stworzeniem drzewa genealogicznego. Potwierdza to Andrzej Zygmunt Rola-Stężycki prowadzący w Grójcu Instytut Genealogii. Ceny zleceń negocjowane są indywidualnie. Zależą od stopnia trudności poszukiwań, czasu ich trwania, częstotliwości wyjazdów do archiwów, bibliotek, urzędów, parafii, w tym wywiadów, wizji lokalnych, terenu badań. Zazwyczaj na początku Instytut Genealogii pobiera ryczałt w wysokości 4 tys. zł, ale cena może wzrosnąć.
Taka firma może się też zająć opracowywaniem herbów dla gmin czy miast. Takie zlecenie kosztuje 2-5 tys. zł. Aby zacząć działać w tym specyficznym biznesie, można ograniczyć do minimum koszty wynajmu biura i jego wyposażenia, niezbędne zaś są odpowiednia wiedza i zacięcie naukowo-badawcze.
Koszt inwestycji: 2 tys. zł na dobry marketing
19 Agencja unikalności
Tradycyjny produkt kojarzący się z miejscem, z którego pochodzi, może się przyczynić do spopularyzowania regionu
- zwiększa jego atrakcyjność turystyczną, buduje markę. W efekcie dla regionu może to oznaczać nowe miejsca pracy, pobudzenie lokalnej gospodarki.
Promocja tego typu powinna zatem zainteresować każdą polską gminę czy region. Daje też pole do popisu dla wyspecjalizowanych agencji reklamowych. Jedna z nich - Totem - opracowała strategię promocji Sopotu jako kurortu turystycznego atrakcyjnego przez cały rok; określiła produkty turystyczne i ich ceny, nowe logo itd. - Całość usługi kosztowała 105 tys. zł brutto - informuje Paweł Orłowski z biura informacji i promocji Sopotu.
Koszt inwestycji: 2-3 tys. zł na wynajęcie i ok. 10 tys. zł na wyposażenie biura
20 Auto szrot
Od 1 maja 2004 roku do Polski ściągnięto ponad milion używanych samochodów osobowych. Jak się ocenia, tylko połowa znalazła nabywców. Gdzie reszta? Poszła na części.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że pod koniec 2003 roku zarejestrowano u nas 11,3 mln samochodów osobowych, z których których połowa ma ok. 11 lat. Nic więc dziwnego, że roczną wartość naszego rynku części zamiennych szacuje się na ok. 3 mld zł, z czego tylko 40 proc. tej kwoty przypada na podzespoły nowe.
Z wyjaśnień pracowników firmy Zdobylak Auto Części z Zielonej Góry, która od 10 lat importuje używane podzespoły i samochody z Niemiec, wynika, że najzyskowniejsze są podzespoły do drogich samochodów - niemieckich i japońskich. Z kolei z szacunków BusinessWeeka wynika, że przedni zderzak do Audi A6 z połowy lat 90. razem z mocowaniami kosztuje około 1 tys. zł, podobnie jak komplet lamp. Silnik - 3 tys. zł. Rozbite A6 można kupić w Niemczech za 1,5 tys. euro, czyli za 6,5 tys. zł. Rachunek jest więc prosty.
Koszt inwestycji: ok. 20 tys. zł
21 Kawiarnia z księgarnią
Tomasz Brzozowski jest właścicielem wydawnictwa Świat Literacki i księgarni Czuły Barbarzyńca. Księgarnia jest jednocześnie kawiarnią, w której odbywa się od sześciu do ośmiu imprez miesięcznie. - Małe wydawnictwo ma niewielkie szanse na utrzymanie się na rynku, a ja zawsze chciałem mieć księgarnię. Postanowiłem połączyć jedno z drugim. Zaletą takiego układu jest dywersyfikacja ryzyka, ponieważ przychody pochodzą z różnych źródeł - mówi Tomasz Brzozowski. Według niego, ważne jest również uniezależnienie się od hurtowni i księgarń, które zalegały z płatnościami nawet kilkanaście miesięcy. - Teraz nie mam zamrożonej gotówki, gotówka wciąż krąży - dodaje.
Pomysł się sprawdził. Firma w ubiegłym roku podwoiła przychody.
Koszt inwestycji: ok. 20 tys. zł na wyposażenie, 3-4 tys. zł miesięcznie na wynajęcie lokalu
22 Prywatne zoo
Kilka dobrze urządzonych hektarów z gastronomią i dodatkowymi atrakcjami przyciągnie mieszkańców w weekendy. Małe zwierzyńce mogą też stanowić przewagę konkurencyjną w wypadku gospodarstw agroturystycznych i hoteli. Tak jest w Bizonlandii w Kurozwękach. - Gdyby nie nasze minizoo i bizony, wielu turystów nigdy nie odwiedziłoby hotelu i restauracji - mówi szef przedsięwzięcia Michał Popiel.
Największe w Polsce prywatne zoo istnieje w Świerkocinie. Na 20 hektarach zgromadzono ponad 400 zwierząt. Półgodzinna przejażdżka kosztuje 16 zł od osoby, a pracownicy przyznają, że w sezonie w słoneczne weekendy do Świerkocina przyjeżdża nawet 1000 osób. To daje ok. 14 tys. zł dziennego zarobku.
Przy tworzeniu prywatnego zoo trzeba jednak pamiętać o przestrzeganiu prawa - handel niektórymi gatunkami zwierząt jest zabroniony.
Koszt inwestycji: minimum 50 tys. zł na zwierzęta, 10 tys. zł na urządzenie zagrody, 5 tys. zł na marketing
23 Prywatne szkoły muzyczne
Prywatne szkoły muzyczne istnieją od lat - wciąż kształcą jednak według skostniałych programów i młodzi muzycy rockowi w zasadzie nie mają czego w nich szukać. Dużym zainteresowaniem cieszą się za to wakacyjne warsztaty dla garażowych gitarzystów i basistów z zadymionych młodzieżowych pubów. Jak na tym zarobić? Przede wszystkim trzeba zatrudnić gwiazdy - kilku znanych polskich instrumentalistów - i postarać się o jak najniższe koszty wynajmu pomieszczeń i zakwaterowania kursantów. Młodzi ludzie nie mają dużych pieniędzy.
Tym tropem poszedł twórca Krakowskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Grzegorz Motyka. Wśród wykładowców jego uczelni są m.in. basista Voo Voo Karim Martusewicz, wybitny basista jazzowy Jarosław Śmietana czy znany ze współpracy z Grzegorzem Turnauem perkusista Marek Olma.
- Młodych ludzi garnących się do muzyki są tysiące. Prywatne szkoły prowadzone przez znanych muzyków mają duże szanse odniesienia sukcesu - mówi Olma. Potwierdza to Grzegorz Motyka, który od kilku lat podczas wakacji organizuje w Krakowie letnie akademie jazzu. - To bardzo nowoczesna forma kształcenia, popularna na Zachodzie. Warunkiem finansowego sukcesu będzie jednak znalezienie taniego lokum dla uczestników.
Koszt inwestycji: ok. 1000 zł na wynajęcie sal w nieczynnej latem szkole plus 5-7 tys. zł na honoraria dla muzyków
24 Personal shopper
To zawód, którego w Polsce jeszcze nie ma. Garstka stylistów ma pełne ręce roboty z gwiazdami filmu i telewizji, tymczasem tysiące dobrze zarabiających dam i dżentelmenów męczy się przy kompletowaniu garderoby, bo natura nie każdego, kto chce i może dobrze wyglądać, obdarzyła dobrym gustem. A jeśli nawet bogata businesswoman ma gust, często brakuje jej czasu, by śledzić aktualne trendy. Dzięki personal shopperom - już nie musi.
Wystarczy, że zadzwoni do swego osobistego stylisty i umówi się w centrum handlowym lub kawiarni otoczonej ekskluzywnymi butikami. Personal shopper wybierze dla niej idealne ubrania, zgodnie z najnowszymi trendami. Na koniec zaś doliczy sobie do rachunku 10-15 proc. Janusz Wrona, stylista, który pracował w Londynie przy pokazach Donny Karan, miał już podobne zlecenia. - Myślę, że jak tylko pojawią się w Polsce butiki renomowanych firm, ten rynek będzie się rozwijał - mówi. - Znam Polki, które jeżdżą do Paryża i Londynu i tam wynajmują personal shopperów. Czemu nie mają robić tego w Polsce?
W Londynie najlepsi personal shopperzy zarabiają nawet kilka tysięcy funtów miesięcznie.
Koszt inwestycji: ok. 1000 zł na dobry marketing, 500 zł miesięcznie na prenumeratę pism o modzie, 5000 zł na szafę pełną ubrań
25 Przetwarzanie i eksport Ślimaków
Polska jest jednym z największych eksporterów ślimaków w Europie. W maju, kiedy jest przerwa w okresie ochronnym, w naszych lasach można zebrać ponad tysiąc ton tych zwierząt. Większość trafia do francuskich przetwórni. Eksporterzy płacą zbieraczom 1 zł za kilogram. Przetworzone ślimaki wracają do nas w cenie około 100 zł za kilogram. Żadna polska firma nie zdecydowała się do tej pory na ich przerób i eksportowanie nad Sekwanę gotowych wyrobów, mimo że przygotowanie tych mięczaków do spożycia nie jest z pewnością bardziej skomplikowane od produkcji wędlin. Polscy przetwórcy obawiają się, że wchodząc na tamtejszy rynek, stracą zamówienia na krojone ślimaki. Kto zdecyduje się zaryzykować pierwszy?
Koszt inwestycji: 100-200 tys. zł
26 Dania z grilla na telefon
Pizza na telefon, pierogi na telefon, dania wegetariańskie na telefon. Brakuje tylko dań z grilla na telefon. Przygotowanie grillowanej karkówki nie jest może tak skomplikowane jak zrobienie pierogów ruskich albo ciasta do pizzy, ale za to mieszkańcy bloków nie mają dostępu do grilla. Koszt uruchomienia firmy wyniósłby co najwyżej kilka tysięcy złotych. Ceny mięsa wprawdzie ostatnio wzrosły, ale i tak pieczone mięso byłoby konkurencyjne w porównaniu np. z pizzą (za 25 zł można przygotować nawet 10 porcji grillowanego mięsa).
Koszt inwestycji: 10 tys. zł na wyposażenie lokalu, 2-3 tys. zł na jego wynajęcie, 2 tys. zł na marketing
27 Herbaciarnia
To pomysł zwłaszcza dla mieszkańców małych i średnich miasteczek. Herbaciarnia może się stać miejscem rodzinnych spotkań, alternatywą dla zadymionych pubów. Nakłady nie są duże. Wynajęcie lokalu może kosztować ok. 1000 zł miesięcznie. Jego gustowne wyposażenie
- kilkanaście tysięcy (10 tys. zł na zastawę, 2-3 tys. na ciśnieniowy ekspres do kawy, kilka tysięcy na meble).
Clue oferty powinny stanowić egzotyczne mieszanki herbat (czarnych, zielonych i czerwonych). Można też sprzedawać herbatę w paczkach, a także filiżanki, spodeczki, kubki itp. Herbaciarnia prowadzona w małym miasteczku pod Warszawą przynosi 2-3 tys. zł zysku miesięcznie.
Koszt inwestycji: 10 tys. zł na wyposażenie lokalu, 2--3 tys. zł na wynajęcie lokalu, 2 tys. zł na marketing
28 Papierosy Świata
Na świecie są tysiące regionalnych marek papierosów. A w Polsce - setki tysięcy koneserów, którzy tytoniowy dym kochają i będą w stanie zapłacić duże pieniądze za papierosy smakujące goździkami (takie produkowane są w Indonezji) czy egzotyczne cygara.
By zwiększyć liczbę klientów, towar można wystawić w internecie, choć wówczas trudno przekonać klientów o kuszącym zapachu importowanych papierosów. W dużych miastach lepiej zainwestować w ekskluzywne, snobistyczne palarnie, w których każdy będzie mógł w osobnym zakątku podupaść na zdrowiu. Papierosy w takich miejscach nie będą tanie (trzeba zapłacić cło i akcyzę), ale dla snobów to żaden argument. Poza wyrobami tytoniowymi warto sprzedawać także fajki, fifki czy bibułki do skręcania papierosów. Można też zaproponować klientom fajkę wodną.
Koszt inwestycji: 30-40 tys. zł na wyposażenie lokalu i import towaru, 2 tys. zł na marketing
29 Sport dla firm
Czy na piłce nożnej można w Polsce zarobić? Bogusław Cupiał powie: nie! Ale organizatorzy rozgrywek sportowych dla pracowników dużych firm zacierają ręce. Od kilku lat ten biznes rozwija się znakomicie. Cała sztuka polega na tym, by wynająć halę sportową w dobrym miejscu (średnio 160-250 zł za godz.), zatrudnić profesjonalnych sędziów i zapewnić lekarza oraz napoje. Agresywny marketing i pomysłowa strona w internecie ułatwi zdobycie klientów. W dużych miastach firmy organizujące rozgrywki dla firmowych reprezentacji działają od lat. W mniejszych miejscowościach inicjatywa należy do amatorów.
Prywatna liga piłki nożnej czy siatkówki utrzymuje się z opłat pobieranych od drużyn. W Warszawie, Poznaniu i Gdańsku płacą one przeciętnie 1000-1500 zł za sezon (6-10 meczów w jednej edycji). Koszt udziału w rozgrywkach w mniejszych miejscowościach (Pionki, Radom, Olsztyn, Leszno) - to 500-800 zł. Magnesem są atrakcyjne nagrody. Zapewnić może je sponsor ligi. Np. w Wałbrzychu została nim spółka Ronal, jeden z największych w Europie producentów felg z aluminium.
Koszt inwestycji: 10 tys. zł na agresywny marketing
30 Korepetycje internetowe
Edukacja w sieci już kwitnie. Ale każda nowa technologia wywraca ten rynek do góry nogami. Rok temu w "33 pomysłach na biznes" proponowaliśmy studia przez internet. Dziś, gdy technologia VoIP pozwala obniżyć koszty połączeń telefonicznych, uczeń i nauczyciel mogą nie tylko pisać do siebie maile, ale również rozmawiać, jednocześnie poruszając się po wirtualnym formularzu edukacyjnym. To umożliwia np. naukę języków obcych.
Podstawowe zalety tego sposobu nauczania to bezpośredni kontakt i pokonanie bariery odległości i czasu. Wirtualny korepetytor musi zainwestować w solidne materiały edukacyjne.
Zdaniem Michała Dyszyńskiego, właściciela firmy Daktik i autora pomysłu korepetycji w internecie, przedsięwzięcie ma szanse na sukces. Koszty własne nauczyciela są niewielkie, nie traci się też czasu na dojazdy, a ofertę można poszerzyć o wysyłkową sprzedaż skryptów.
Koszt inwestycji: ok. 1 tys. zł
31 Interes na trzech kółkach
O tym, że interes na rikszy jest niezgorszy, niech świadczy to, że tylko w tym roku na Piotrkowskiej w Łodzi przybyło ich 40. Jak policzyli dziennikarze Ekspressu Ilustrowanego w sumie jeździ ich tam 180. Podobnych wehikułów przybywa m.in. w Łebie i Juracie.
Łódzka firma Riksza zaczynała w 1998 roku z 10 pojazdami. Teraz ma ich 30. Współwłaściciel Radosław Czerkawski twierdzi, że połowę przychodów zapewniają mu ogłoszenia na pojazdach. Firma sprzedaje także riksze swojej produkcji.
Warianty działalności są dwa: riksza z napędem, czyli kierowcą, lub wypożyczalnia pojazdów do samodzielnego poruszania się. W wersjach osobowej i towarowej. Przejazd Piotrkowską (cała ulica ma prawie 4 km długości) dwuosobową rikszą kosztuje obecnie 2,5 zł od osoby. Po godzinie 20 jest o 0,5 zł drożej. Ceny jednak spadają, bo masa krytyczna w Łodzi została przekroczona. Co z innymi miastami?
Koszt inwestycji: zakup najtańszej wersji osobowej pojazdu ok. 2 tys. zł
32 Sklep dla małolatów
Biznes internetowy ma przyszłość, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Najważniejszy jest pomysł i wykorzystanie luki rynkowej. Naszą propozycją jest utworzenie sklepu z gadżetami dla dzieci i nastolatków. Sprzedawać można wszystko, co cieszy się popularnością u małolatów.
- Najprostszy sklep internetowy "z pudełka", ze standardową akceptacją kart płatniczych można założyć, inwestując ok.Ę10 tys. zł - mówi Tomasz Tomczyk z firmy K2 Internet, specjalizującej się w dostarczaniu usług e-marketingowych. Przestrzega jednak, że im większy asortyment, tym większy koszt stworzenia i późniejszego utrzymania sklepu.
- Produkty powinny być szczegółowo opisane, ze zdjęciami, a platforma powinna umożliwiać ich porównywanie. Licencja na specjalistyczne oprogramowanie kosztujeĘ50-100 tys. zł. Profesjonalny sklep wymaga więc nakładu 150, a nawet 300 tys. zł - tłumaczy Tomasz Tomczyk. - W tym biznesie nie warto jednak oszczędzać, bo kluczem do sukcesu jest dobra prezentacjaĘoferty. Wystarczy zła obsługa online, jedna źle zawarta transakcja, aby stracić wiarygodność, a odzyskać ją jest bardzo trudno - zaznacza Tomasz Tomczyk.
Koszt inwestycji: ok. 10 tys. zł
33 Usługi reklamowe dla małych i Średnich
Coraz więcej osób otwierających niewielki biznes dostrzega znaczenie reklamy. To potencjalni klienci małych agencji reklamowych. - Prowadzenie takiej działalności może się opłacić, pod warunkiem że jej właściciel ma zdolności plastyczne, samodzielnie potrafi zaprojektować stronę internetową, plakaty, ulotki, szyldy reklamowe - wylicza Michał Owsiewski, prowadzący portal www.freelance.pl, zrzeszający freelancerów reklamy.
- Na początek wystarczy 10 tys. zł na komputer i oprogramowanie - mówi Wojtek Kibitlewski, właściciel agencji reklamowej Grzeszczyk.com. Pracuje sam, a gdy zleceń jest więcej, szuka podwykonawców. Jego klientami są m.in. sklepy i firmy odzieżowe, lokalna rozgłośnia radiowa, hotele. CzęstoĘprzyjmuje zlecenia od większych agencji reklamowych. Zarobki są nieregularne, ale - jak przyznaje - z takiej działalności można wyciągnąć na czysto 3-3,5 tys. zł miesięcznie. Zapotrzebowanie na tego typu usługi będzie rosło, zwłaszcza na małych rynkach lokalnych.
Koszt inwestycji: ok. 10 tys. zł, 5 tys. na agresywną reklamę