Eksplozja w Abu Zabi. Drony miały zaatakować cysterny paliwowe

Do eksplozji doszło w poniedziałek 17 stycznia w przemysłowej dzielnicy Abu Zabi, niedaleko magazynów ADNOC, koncernu naftowego. Tam doszło do wybuchu trzech cystern z paliwem, natomiast pojawiły się też doniesienia o pożarze na terenie budowy portu lotniczego w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
W miejscu, gdzie doszło do wybuchu cystern, zginęły trzy osoby, a sześć zostało rannych – informuje Sky News. Według policji w obydwu miejscach – przy cysternach i na terenie budowy – natrafiono na szczątki małych latających obiektów, zapewne dronów, które najprawdopodobniej zostały wykorzystane do ataku.
Huti przyznają się do ataku w Abu Zabi
Choć trwa śledztwo, mające na celu ustalenie sprawców, to do ataku już przyznali się rebelianci Huti z Jemenu. Od 2015 roku międzynarodowa koalicja krajów pod wodzą Arabii Saudyjskiej, w której przeważają sunnici, walczy z szyickimi rebeliantami Huti, których wspiera Iran.
Oficjalnie grupa państw, w skład której wchodzą m.in. Maroko, Egipt, Katar, Kuwejt oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie domaga się przywrócenia legalnych władz w całym Jemenie. Huti w przeszłości wiele razy za cel obierali obiekty właśnie na terenach państw koalicji, głównie Arabii Saudyjskiej.