Odblokowanie Mariupola niemożliwe. Sekretarz RBNiO Ukrainy odpowiedział, dlaczego

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksij Daniłow w rozmowie z ISLND TV, przypomniał, że rosyjska agresja zbrojna spowodowała jedną z najgorszych katastrof humanitarnych w Mariupolu.
Mówił, że wojska rosyjskie bombardują nieuzbrojonych cywilów i blokują dostawy pomocy humanitarnej dla tych, którzy zostali w oblężonym mieście. Dodał, że ukraiński Pułk Azow, Gwardia Narodowa, piechota morska oraz strzelcy zmotoryzowani nadal walczą z agresorem w zakładach Azowstal.
– Wszyscy (obrońcy Mariupola – red.) są bohaterami, wszyscy ci, którzy tam przebywają. Gdyby była najmniejsza okazja do uwolnienia ich podczas kampanii wojskowej, tak by się stało. Niestety dzisiaj nie mamy wystarczającej ilości ciężkiej broni i pojazdów opancerzonych. Gdybyśmy je mieli, zapewniamy, prezydent wydałby rozkaz i taka specjalna operacja zostałaby przeprowadzona – mówił w wywiadzie Daniłow.
70. dzień rosyjskiej agresji na Ukrainę. Ewakuacja cywilów
Kombinat metalurgiczny od dwóch miesięcy jest punktem oporu przeciwko rosyjskiemu oblężeniu Mariupola. W hucie, która powstała w czasach stalinowskich, znajduje się sieć bunkrów, korytarzy i pomieszczeń. To tam schronili się ostatni obrońcy miasta z pułku Azow i 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej. Wraz z nimi w ruinach przebywa około tysiąca cywilów, w tym kobiety i dzieci. W podziemiach znajdował się także zbombardowany niedawno przez Rosjan szpital polowy.
W weekend z zakładów Azowstal udało się ewakuować pierwszą grupę cywilów. Już w sobotę pułk Azow informował o wywiezieniu ponad 20 kobiet i dzieci. Dzień później fotograf agencji Reutera był świadkiem przywiezienia do oddalonej 30 km od Mariupola miejscowości Bezimenne kilkudziesięciu kolejnych osób. Konwojowi autobusów towarzyszyły wozy okupantów oraz samochody z symbolami ONZ i Czerwonego Krzyża.
3 maja, w 69. dniu rosyjskiej agresji na Ukrainie do miasta Zaporoża dotarło w sumie 156 osób z zakładu Azowstal.