Walczyła o życie nastolatki w stanie krytycznym. Nie wiedziała, że to jej córka

W kanadyjskiej prowincji Alberta w pobliżu Airdrie doszło do tragicznego wypadku. 17-letnia Montana wracała ze swoją koleżanką ze spaceru z psem. W pewnej chwili nastolatka straciła panowanie nad kierownicą i zderzyła się z nadjeżdżającą ciężarówką. Kierująca pojazdem nie odniosła poważnych obrażeń, natomiast Montana, która siedziała w fotelu pasażera, została bardzo ciężko ranna. Na pomoc zostały wezwane służby ratunkowe, ponieważ 17-latka utknęła w samochodzie osobowym i nie była w stanie wyjść z niego o własnych siłach.
Tragiczny wypadek w Kanadzie
W ekipie ratunkowej była między innymi Jayme Erickson. Kobieta przez blisko 20 minut podejmowała próby uratowania uwięzionej w pojeżdzie nastolatki. Ostatecznie konieczna była także interwencja straży pożarnej. Po uwolnieniu 17-latki, została ona przetransportowana śmigłowcem do kliniki.
W tym samym czasie Jayme Erickson wracała do swojego domu. Na progu spotkała funkcjonariuszy policji, którzy powiadomili ją o tragicznym wypadku z udziałem jej córki. Jak się okazało, kobieta była matką 17-letniej Montany. W rozmowie z dziennikarzami ratowniczka przyznała, że obrażenia nastolatki były tak poważne, że nie rozpoznała własnego dziecka. Mimo wysiłków lekarzy życia nastolatki nie udało się uratować.
– Ból, który teraz czuję, jest nieporównywalny z niczym innym. Nie wiem jak mogłam nie poznać własnej córki. Jestem załamana, mój świat się skończył – powiedziała Jayme Erickson przedstawicielom mediów. Kobieta dodała, że po śmierci 17-latki jej organy zostały przekazane pacjentom, którzy oczekiwali w szpitalu na przeszczep.