Wypadek w Międzyzdrojach. Jest decyzja ws. aresztu dla podejrzanego

Podejrzany trafi do aresztu na trzy miesiące. O decyzji poinformował we wtorek rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Szczecinie Michał Tomala.
Śmierć trzech osób w Międzyzdrojach. Kierujący uciekł
Tragedia rozegrała się 23 grudnia w Międzyzdrojach, przy ulicy Dąbrówki. Kierowca samochodu osobowego wjechał grupę w pieszych. Zginęły trzy osoby: 7-letni chłopiec, 43-letnia kobieta i 44-letni mężczyzna. 12-letnia dziewczynka została ranna.
Na miejscu próbowano udzielić pomocy mężczyźnie i dziecku, jednak nie udało się ich uratować. W rozmowie z TVN24 Kubiak opisywał, że po przyjechaniu na miejsce służby zobaczyły przerażający widok „porozrzucanych wokół ulicy” ciał. Kierujący uciekł z miejsca zdarzenia, ale został zatrzymany przez policję po około dwóch godzinach.
W poniedziałek 25 grudnia mężczyzna został doprowadzony do prokuratury. Usłyszał zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem środków odurzających oraz za prowadzenia auta pod ich wpływem. Grozi mu za to od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.
– Nie ustosunkował się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień – informował w poniedziałek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, Piotr Wieczorkiewicz.
Stacja RMF FM informowała, że we krwi 35-latka wykryto obecność ecstasy oraz alpa-PHP (dopalacz, silnego stymulant).