NA ŻYWO: Wybory samorządowe 2024. Liczne incydenty. Są dane o frekwencji
Kto wygrał wybory w Warszawie? Kto zostanie prezydentem Krakowa? Kto zwyciężył w Gdańsku? To tylko niektóre pytania, jakie zadają sobie dzisiaj wyborcy. O godzinie 7 rano w niedzielę 7 kwietnia rozpoczęły się wybory samorządowe. Wybierzemy w nich nie tylko wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast, ale również naszych przedstawicieli w radach miast, gmin i powiatów oraz w sejmikach wojewódzkich.
Wybory samorządowe 2024. Frekwencja. Są pierwsze dane
Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że do godziny 12 wydano 4 773 413 karty do głosowania. Frekwencja wyniosła 16,52 proc. W porównaniu do wyborów z 2018 roku frekwencja jest wyższa o niecały jeden punkt procentowy.
Zdecydowanie najwyższą frekwencją mogą się pochwalić województwa: podlaskie (19,13 proc.), potem warmińsko-mazurskie (17,78 proc.) i lubelskie (17,73 proc.). Na drugim biegunie znalazły się: opolskie (14,23 proc.), potem na Dolny Śląsk (15,04 proc.) i Śląsk (15,34 proc.).
Spośród dużych miast najwięcej wyborców poszło do urn w Olsztynie (17,52 proc.), Lublinie (17,15 proc.) i Białymstoku (16,98 proc.). Najniższa frekwencja na godzinę 12 była w Gorzowie Wielkopolskim (14,3 proc.), Katowicach (14,11 proc.) oraz w Gdańsku (11 proc.).
Wybory samorządowe 2024. PKW o incydentach
Szef PKW Sylwester Marciniak poinformował o kilku incydentach dotyczących m.in. naruszenia ciszy wyborczej, prowadzenia agitacji oraz kradzieży. Ponadto w Białymstoku szef jednej z komisji wyborczych był pod wpłwem alkoholu. Z kolei w Płocku przewodnicząca komisji zgłosiła, że jedna z członkiń komisji była pijana. Gdy na miejsce przyjechała policja, okazało się, że kobieta miała 3,45 promila w wydychanym powietrzu.
W okręgu lubelskim złożono zawiadomienie, że do jednej z osób przyjechała inna, która dała jej cztery sztuki piwa i czekoladę w zamian za głos oddany na partnerkę tej osoby w radzie gminy.
Z kolei w Słubicach w województwie lubuskim do komisji wtargnął mężczyzna, który miał ze sobą atrapę broni. Wyborca zaczął wymachiwać przedmiotem. Jak się później okazało, był kompletnie pijany. Badanie przeprowadzone alkomatem wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.