Posiedzenie rządu poświęcone powodzi: Nie ma mowy o dekoncentracji. Fala ciągle jest
Posiedzenie rządu zaczęło się od ministra Tomasza Siemoniaka, który przedstawił rozliczenie z pomocy wypłaconej dla powodzian. – Mamy wypłacone zasiłki 36 974 rodzinom – to do wczoraj wieczorem. Na ten cel zostało uruchomione 135 milionów złotych, natomiast całościowe środki uruchomione przez ministra finansów i ministra spraw wewnętrznych i administracji na usuwanie skutków powodzi do tej pory, to jest 622 mln 800 tysięcy zł – mówił.
Posiedzenie rządu ws. powodzi. Tusk hamuje optymizm
W dalszej części premier Donald Tusk podkreślał, że chociaż sytuacja polepsza się z każdym dniem, to wciąż nie można mówić o końcu zagrożenia powodziowego. – Jak państwo widzicie, nie ma mowy o naszej dekoncentracji. Znaczy każdy z nas by chciał, ja bym chciał dzisiaj w tę sobotę móc uroczyście ogłosić koniec powodzi i rzeczywiście tych zagrożeń jest coraz mniej, ale fala ciągle jest ponad poziomy alarmowe w Zachodniopomorskiem i jeszcze kilka dni musimy poczekać, aż te stany wszędzie ustabilizują się poniżej stanów alarmowych – oznajmił.
Tusk zaznaczał, że wały przeciwpowodziowe w kolejnych miejscowościach będą musiały wytrzymać znacznie więcej niż kiedykolwiek przewidywano, dlatego musi zachować ostrożność z finalnymi komunikatami. Podkreślał, że nadal mamy „wysoką i długą falę”, mimo że zagrożenia nie da się porównać z tym sprzed 10 – 14 dni.
Powódź. Ponure wyliczenie zniszczeń
W części jawnej posiedzenia Rady Ministrów Marcin Kierwiński przekazał jeszcze informację o zniszczeniach. Jak mówił, wiadomo o ponad 17 tysiącach budynków mieszkalnych, prawie 8,5 tysiąca budynków gospodarczych, prawie 1150 budynków użyteczności publicznej, w tym 141 szkołach, 41 mostach, 45 przepompowniach, 121 uszkodzonych drogach, 31 obiektach sportowych, 25 oczyszczalniach ścieków, a także 67 żłobkach i przedszkolach.