2-latek w oknie życia. Wciąż nie wiadomo, kim jest chłopiec
Pozostawienie noworodków (mających do kilku tygodni) w oknie życia jest zgodne z prawem – można to zrobić zupełnie anonimowo, a rodzicom, którzy się na to zdecydują, nie grożą żadne konsekwencje prawne.
Problem w tym, że we Wrocławiu znaleziono w takim miejscu dwulatka. 9 kwietnia nad ranem siostry boromeuszki (Kongregacja Sióstr Miłosierdzia świętego Karola Boromeusza) przybiegły do okna życia niedługo po tym, gdy rozległ się donośny alarm. – Chłopiec był w dobrym stanie, zadbany, rezolutny i inteligentny. Mówił pełnymi zdaniami. Dziękował na każdym kroku. Jest bardzo dobrze wychowany i nie był głodny – mówiła dla Tu Wroclaw siostra Ewa Jędrzejak (z fundacji Evangelium Vitae, która zajmuje się między innymi ochrną i promocją zdrowia, pomocą społeczną czy działaniami na rzecz osób niepełnosprawnych).
Prokuratura zabrała głos. „Postępowanie jest na początkowym etapie”
W środę, w rozmowie z portalem, przedstawicielka fundacji wskazała, że chłopca przyprowadzić miał do okna życia ojciec – tak powiedział boromeuszkom dwulatek. – Miejmy nadzieję, że rodzice wrócą po dziecko. Z drugiej strony cieszymy się, że nie stało się nic złego i maluch trafił właśnie tutaj – podkreślała s. Jędrzejak SMCB.
Chłopiec został zabrany do pobliskiego szpitala, gdzie został poddany badaniom.
Jak pisze dziennik „Fakt”, sprawę (która w piątek została formalnie zarejestrowana w Prokuraturze Wrocław Śródmieście) bada obecnie policja, prokuratura, a także opieka społeczna. Bedzie ona prowadzona pod kątem „porzucenia osoby małoletniej poniżej lat 15”. – To postępowanie jest na początkowym etapie – informuje prokurator Karolina Stocka-Mycek (rzeczniczka prasowa wrocławskich śledczych).
Wrocław. 2-latek w oknie życia. Kim jest chłopiec?
Redakcja pisze, że w dalszym ciągu nie udało się poznać tożsamości dziecka. – Policja stara się ustalić rodzinę tego dziecka. Niestety, jeszcze się to nie udało. Rodzice chłopca są poszukiwani – dodaje Stocka-Mycek.
Przekazała też, że 10 kwietnia „dziecko zostało przebadane”. – Jest zdrowe, zadbane i przebywa w pieczy zastępczej [w tymczasowej rodzinie – przyp. red.]. Natomiast o jego dalszej sytuacji prawnej będzie decydował wydział rodzinny sądu rejonowego – informuje prokurator.