Mentzen zapytany o nieobecność na debacie w Końskich. „Są jakieś granice bezczelności”

Dodano:
Sławomir Mentzen na spotkaniu wyborczym Źródło: Wprost / Piotr Barejka
Za nami pierwsze dwie debaty przedwyborcze. Obie tego samego dnia i obie w niepełnym składzie. Jednym z „wielkich nieobecnych” był Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji. Teraz polityk odpowiada na pytanie, dlaczego nie pojawił się wśród rywali.

Debata w Końskich miała być jedna. Zmierzyć się mieli Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej, i Karol Nawrocki, kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Plany się jednak nieco zmieniły. Po pierwsze, debaty były dwie. Po drugie, w znacznie szerszym gronie.

Istny chaos wokół przedwyborczej debaty w Końskich

Pierwotny plan był prosty. Starcie „jeden na jeden” między Trzaskowskim a Nawrockim emitowane przez TVP, TVN i Polsat. Pomysł wyszedł od kandydata Koalicji Obywatelskiej, ale – jak sam Trzaskowski tłumaczył – on tylko odpowiadał na wyzwanie ze strony rywala.

Plan uległ jednak zmianie, kiedy kolejni kandydaci zapowiedzieli obecność w Końskich i podnieśli sprzeciw wobec emitowania starcia jedynie dwóch kandydatów przez medium publiczne. Finalnie Trzaskowski zdecydował się „przez szacunek” zaprosić także pozostałych kandydatów. Zaproszenie opublikował na niecałe 2 godz. przed rozpoczęciem starcia.

Swoje trzy grosze do chaosu dorzuciła także Telewizja Republika, która – wraz z TV Trwam i wPolsce24 – zorganizowała o godz. 18:50 konkurencyjną debatę.

Ostatecznie w głównej debacie zmierzyli się: Trzaskowski, Nawrocki, Magdalena Biejat z Lewicy, Szymon Hołownia z Polski 2050, Marek Jakubiak z Wolnych Republikanów oraz niezrzeszeni Joanna Senyszyn, Maciej Maciak i Krzysztof Stanowski. Na wcześniejszej debacie – tej organizowanej przez Republikę – pojawili się Nawrocki, Hołownia, Jakubiak, Senyszyn i Stanowski.

Mentzen odpowiada na pytanie, dlaczego nie pojawił się na debacie

Jednym z „wielkich nieobecnych” starcia w Końskich był Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji, który aktualnie zajmuje stabilne trzecie miejsce w przedwyborczych sondażach.

W sobotę polityk zdecydował się opublikować post w mediach społecznościowych odnoszący się do pytań o to, dlaczego nie pojawił się na debacie (lub debatach).

„Dziennikarki Polsatu i TVN próbowały dziś natarczywie zapytać mnie dlaczego nie było mnie na ich debacie w Końskich i czy pojawię się na debacie TVP w maju. Są jakieś granice bezczelności. Nie było mnie na debacie, bo mnie na nią nie zaprosiliście” – napisał polityk.

Kawałek dalej kandydat Konfederacji zapewnił, że weźmie udział w kolejnych debatach, na które został zaproszony. Będą to odbywająca się 14 kwietnia – także najpewniej w niepełnym składzie – debata Telewizji Republika, a także organizowana 12 maja debata Telewizji Polskiej, Polsat News i TVN24.

Źródło: Wprost
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...