Kaczyński: dziennikarze funkcjonariuszami reżimu, władza kontroluje media
Kaczyński uznał, że w Polsce trzeba dużo zmienić, "a przede wszystkim trzeba zmienić władzę". - Gdybym był premierem, zmieniłbym ministra finansów, gdybym był parlamentem, to bym zmienił premiera, gdybym był narodem, to bym zmienił parlament. Tak powiedział pewien profesor, który jest odległy od nas politycznie, ale trzeba sobie jasno powiedzieć - ma 100 procent racji - powiedział były premier.
Kiedyś milicja, teraz Komorowski
W ocenie szefa PiS młodzi Polacy nie powinni wstydzić się tego, kim są, ale "powinni szukać powodów do dumy z polskości". Kaczyński w wywiadzie opowiada o świętowaniu Święta Niepodległości w czasach PRL-u, gdy nie było ono uznawane. Mówił m.in. o rozbijanych przez milicję demonstracjach. - Późniejsze święta były bardziej świętami państwowymi. Teraz mamy przed sobą nowe wydarzenie, po tragedii smoleńskiej - udział prezydenta Komorowskiego. Nie wiem, jak będzie to wyglądało - powiedział prezes PiS.
- W latach 90. był jeszcze obyczaj obchodzenia tego święta jakby też nieoficjalnie. Msza święta w Świętym Krzyżu i później marsz pod Grób Nieznanego Żołnierza. To był kilkutysięczny pochód; tam - przemówienia. Tę tradycję warto przypomnieć - podkreślił. Zdaniem prezesa PiS, prezydentura Lecha Kaczyńskiego zakwestionowała potrzebę organizacji oddzielnych obchodów.
Funkcjonariusze reżimu
Kaczyński w wywiadzie mówi również, że nie jest piłsudczykiem, choć - dodał - wyrastanie z tradycji piłsudczykowskiej jest mu często przypisywane. - Sam dochodziłem do bardzo wysokiej oceny tej postaci, ale wcale tego z domu nie wyniosłem - oświadczył prezes PiS. Dodał, że ceni Piłsudskiego za to, że potrafił stworzyć "efektywną tradycję niepodległościową", działać racjonalnie i skutecznie, nie załamywał się w trudnych sytuacjach.
Na zakończenie wywiadu prezes PiS zaprosił wszystkich do odwiedzania portalu myPiS.pl. - Żyjemy dzisiaj w świecie wielkiej manipulacji. Władza kontroluje właściwie wszystkie media. Wielu dziennikarzy zrezygnowało ze swojej misji, właściwie jest funkcjonariuszami reżimu, nie dziennikarzami, i to świeże powietrze jest potrzebne - powiedział.
zew, PAP