Polacy skracają baseny. Zobacz dlaczego
Dodano:

Polacy zmniejszają wybudowane już baseny. Dlaczego? Sprawdziły to "Wiadomości" TVP1.
Baseny, które jeszcze do niedawna miały długość 25 metrów stały się o kilka centymetrów krótsze. Wszystko z powodu... oszczędności.
Zgodnie z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych, na basenie o długości do 25 metrów bezpieczeństwa musi pilnować jeden ratownik. Na pływalniach o długości 25-50 metrów musi być dwóch ratowników, na dłuższych - trzech.
By uniknąć zatrudniania dodatkowych ratowników, zarządzający basenami o długości 25 metrów skracają tory wodne, montując specjalne, grube na kilka centymetrów płyty.
Taki manewr zastosowano m.in. na pływalni w Bochni. Dyrektor placówki Robert Hołda powiedział "Wiadomościom" TVP, że sytuacja jest kuriozalna.
zew, TVP1
Zgodnie z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych, na basenie o długości do 25 metrów bezpieczeństwa musi pilnować jeden ratownik. Na pływalniach o długości 25-50 metrów musi być dwóch ratowników, na dłuższych - trzech.
By uniknąć zatrudniania dodatkowych ratowników, zarządzający basenami o długości 25 metrów skracają tory wodne, montując specjalne, grube na kilka centymetrów płyty.
Taki manewr zastosowano m.in. na pływalni w Bochni. Dyrektor placówki Robert Hołda powiedział "Wiadomościom" TVP, że sytuacja jest kuriozalna.
zew, TVP1