Po pierwsze: oszukuj

Dodano:
Jeśli Bush i Rumsfeld nie trzymają jakiegoś asa w rękawie - przegrają ważną dla irackiej wojny kampanię: o kredyt zaufania.
"Cała wojna opiera się na oszustwie". To podstawa - także i dziś wbijana do głów kadetom szkół wojskowych. Dlatego według ekspertów to, że informacje o przerwie w działaniach wojennych wyciekają do mediów, może być częścią gry propagandowej. Ich zdaniem Amerykanie chcą w ten sposób uśpić czujność oddziałów Saddama Husajna lub sprowokować je do kontrataku. Gdyby znaczne siły irackie opuściły Bagdad w nadziei na przerwanie frontu "osłabionych" Amerykanów, stałyby się łatwym celem dla alianckich śmigłowców bojowych. Żołnierze koalicji zaczęli się okopywać na zdobytych do tej pory pozycjach, a dowództwo oświadczyło, że "wojna będzie trudna i długa".

Ponad dwa tysiące lat temu chiński strateg wojenny Sun Tzu radził, by okrążonemu, osaczonemu wrogowi zawsze pozostawić jakąś drogę ucieczki. "Wskażcie mu" - pisał - "że pozostała mu jeszcze jakaś deska ratunku i w ten sposób podsuńcie mu, że ma inne wyjście niż śmierć. Potem uderzcie".

Prestiżowy amerykański tygodnik "New Yorker", wywołał "prawdziwą burzę", kiedy przytoczył opinię anonimowego oficera wywiadu, mówiącego, że wojna znalazła się w impasie. Według niego "zużyto znaczną część zapasu pocisków typu Tomahawk, a samolotom startującym z lotniskowców zabraknie wkrótce precyzyjnie sterowanych bomb". Sekretarz obrony USA Donald Rumsfeld "znalazł się teraz w kłopocie", bo wbrew opiniom generałów, w tym także głównodowodzącego Franksa, nie wysłał do Iraku wystarczająco dużych sił lądowych.

Z pewnością nie jest zatem tak źle, jak piszą krytycy i Busha, i Rumsfelda . Nie jest jednak tak dobrze jak zapewniali w przede dniu wojny i  Bush, i Rumsfeld. Jeśli nie mają jakiegoś asa w rękawie przegrają ważną kampanię w tej wojnie: walkę o zaufanie opinii publicznej.

Grzegorz Sadowski

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...