Salah Abdeslam chciał wysadzić się w Paryżu. „Zmienił zdanie”

Dodano:
Abdeslam Salah (fot. Twitter/SherinaSinna)
Uważany za koordynatora listopadowych zamachów w Paryżu Salah Abdeslam w sobotę usłyszał zarzuty. W trakcie przesłuchania przyznał, że chciał wysadzić się w powietrze w Paryżu, ale potem zmienił zdanie - przekazał francuski prokurator.

Prokurator Francois Molins na specjalnej konferencji prasowej przekazał, że Salah Abdeslam miał się wysadzić na francuskim stadionie narodowym, ale zmienił zdanie. Molins poinformował też, że formalności związane z ekstradycją 26-latka do Francji mogą zająć maksymalnie 3 miesiące. Przypomnijmy, że Abdeslam odmówił ekstradycji, przez co załatwienie formalności w tej kwestii potrwa dłużej. Salah Abdeslam został oskarżony o udział w zabójstwie na tle terrorystycznym.

Szef MSW Francji Bernard Cazeneuve zatrzymanie Abdeslama określił jako „ważny cios w walce z Państwem Islamskim”. - To jednak jeszcze nie koniec walki. Musimy zachować czujność przed możliwymi zagrożeniami - zaznaczył.

Salah Abdeslam zatrzymany

W brukselskiej dzielnicy Molenbeek w piątek 18 marca w wyniku działań antyterrorystów zatrzymano powiązanego z zamachami w Paryżu z listopada 2015 roku Salaha Abdeslama.

Po godzinie 20:30 premier Charles Michel i prezydent Francji Francois Hollande wystąpili na wspólnej konferencji prasowej. Michel potwierdził zatrzymanie trzech podejrzanych o terroryzm. Przywódcy wyrazili także swoje uznanie dla działania służb.

Zamachy w Paryżu

Strzelanina rozpoczęła się w piątkowy wieczór 13 listopada 2015 roku w X dzielnicy Paryża. Potem doszło do kolejnej strzelaniny w XI dzielnicy w sali koncertowej Bataclan, w której przebywało kilkaset osób. Policja poinformowała, że napastnicy wzięli ok. 100 zakładników. Z oficjalnych danych wynika, że z rąk terrorystów z Państwa Islamskiego zginęło w stolicy Francji 130 osób.

W tym samym czasie, gdy doszło do pierwszych strzelanin, na stadionie Stade de France odbywał się towarzyski mecz Francja – Niemcy. W pobliżu doszło do trzech eksplozji. Ewakuowano prezydenta Francois Hollande'a i ministra spraw wewnętrznych. Zwołano naradę kryzysową. Nad stadionem jeszcze w czasie meczu pojawiły się helikoptery. Stade de France był otoczony przez policję. Po ostatnim gwizdku kibice mieli zakaz opuszczania obiektu. Trwała ich powolna ewakuacja, a kwartał ulic wokół stadionu został zamknięty.

BBC, CNN, Wprost.pl

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...