Minister razem z mieszkańcami miasta oraz przedstawicielami lokalnych władz obejrzał inscenizację historyczną działań bojowych z czasów II wojny światowej, z udziałem żołnierzy oraz harcerzy. Rekonstrukcja przedstawiała działania III Zgrupowania „Lisa” z Podkarpacia, opracowane na podstawie relacji śp. por. Karola Podrazy. Bezpośrednio po zakończeniu rekonstrukcji, odbył się pokaz dynamiczny wyszkolenia żołnierzy 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza. Zorganizowany został także pokaz statyczny sprzętu będącego na wyposażeniu jednostki.
Jak informuje MON, na zakończenie szef resortu podziękował żołnierzom z Międzyrzecza, jak i tym, którzy dziś na terenie Polski i poza jej granicami pełnią służbę, za ich ofiarność i poświęcenie, za wzorowe współdziałanie z sojusznikami. Antoni Macierewicz podkreślił, że "dziś możemy się czuć bezpiecznie". Przywołując postanowienia, które zapadły na szczycie NATO minister zaznaczył, że "udało się nam przeprowadzić historyczną decyzję". – Na naszych ziemiach będą mogli stacjonować nasi sojusznicy z NATO. Nie będziemy już nigdy osamotnieni, nie będziemy już musieli przeżywać goryczy klęski i goryczy porzucenia naszych sojuszy. Będziemy razem z armią amerykańską, razem z armią brytyjską, razem z armią francuską i razem z żołnierzami niemieckimi, którzy będą stacjonować na Litwie – przypomniał minister.
Obrona Terytorialna to 1/3 armii
Szef MON, mówiąc o fundamentach polskiej armii, zwrócił uwagę na rolę młodzieży, na rolę tworzonej Obrony Terytorialnej. – Łącznie będzie ich (żołnierzy OT - red.) 53 tysiące, jedna trzecia przyszłej armii polskiej, która w najbliższych latach musi liczyć co najmniej 150 tysięcy żołnierzy. To jest minimum, jakie potrzebne nam jest, by samodzielnie być zdolnym do stanowienia istotnej części, istotnego wkładu we wspólny wysiłek sprzymierzonych. Polska chce pokoju, Polska chce spokoju, Polska chce odbudowy własnej siły gospodarczej – mówił minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.