Premier Dietmar Woidke z SPD miał wypowiedzieć się w tej sprawie w trakcie przyjęcia noworocznego w izbie rzemieślniczej w Cottbus. – Jeżdżące po obu stronach granicy tam i z powrotem czołgi nie pomagają nam w rozwiązywaniu problemów – stwierdził i dodał, iż uważa, że pomimo wszystkich problemów należy szukać dialogu z Rosją. Ostrzegł także przed pogorszeniem relacji z Moskwą. – Mam nadzieję, że wszyscy zachowają zimną krew – dodał.
Z kolei Christian Goerke, który jest szefem brandenburskiej Lewicy zapowiedział, że jego partia będzie protestować przeciwko transportowi. Stwierdził, że „czołgi nie przyczyniają się do pokoju” , a przesunięcie żołnierzy USA do Europy Wschodniej nazwał prowokacją.
Wypowiedzi te krytykuje CDU, która w landowym parlamencie jest w opozycji. Szef klubu Ingo Senftleben stwierdził, że Woidke „ceni bardziej dialog z rosyjskimi biznesmenami niż bezpieczeństwo Polski” .
Operacja Atlantic Resolve jest działaniem wojsk amerykańskich, które ma pokazać zaangażowanie Waszyngtonu we wspólne bezpieczeństwo państw członkowskich NATO. Została ona rozpoczęta w odpowiedzi na nielegalną aneksję Krymu przez Rosję oraz wspieranie separatystów na Ukrainie. W ramach operacji oddziały amerykańskie zostały przerzucone już wcześniej do Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, gdzie prowadzone są wspólne ćwiczenia.
W Europie Wschodniej ma zostać rozlokowanych około 4,4 tys. amerykańskich żołnierzy z 3. Brygady Pancernej. Żołnierze mają trafić do Europy jeszcze w tym tygodniu. Operacja ma potrwać około dwóch tygodni.