Lider Nowoczesnej zadeklarował również chęć spotkania się z szefami PSL i Platformy Obywatelskiej w celu przedyskutowania wniosku Nowoczesnej dotyczącego skrócenia kadencji Sejmu. Zapytany o szansę realizacji takiego wniosku stwierdził, iż „nie można niczego przesądzać na sto procent, dopóki się tego nie sprawdzi”. – Jeśli ktoś nie próbuje, nie przegrywa – powiedział.
– Będę wnioskował o samorozwiązanie Sejmu. Nie może być tak, że jedna z najważniejszych instytucji w państwie działa nieprawnie – tłumaczył lider Nowoczesnej dodając, że „jego partia zrobi wszystko, aby nie dopuścić do dalszej realizacji szalonej wizji Jarosława Kaczyńskiego”. – Nasza wizja na Polskę to warunki dla wzrostu i wsparcie rozwoju gospodarczego, a nie realizacja ideologicznej wizji wodza – podkreślił Ryszard Petru.
Do propozycji Ryszarda Petru w sprawie skrócenia kadencji Sejmu odniosła się po wyjazdowym posiedzeniu klubu PiS, które odbyło się w siedzibie tej partii przy Nowogrodzkiej, rzecznik ugrupowania Beata Mazurek. – To jest lepsze niż kabaret. Do tego, żeby było skrócenie kadencji Sejmu, potrzeba 307 głosów. Po drugie wielokrotnie mówiliśmy jako PiS, że nie ma na to szans – stwierdziła Beata Mazurek dodając, iż „Ryszard Petru powinien wiedzieć, że takiego wniosku nie popiera również szef PO Grzegorz Schetyna”. –
, że znów wysnuwa ten postulat, o którym wszyscy mówią, że jest niedorzeczny – ironizowała rzecznik klubu PiS.