Resort spraw wewnętrznych poinformował w odpowiedzi, że analizuje przesłane przez KE pismo, ale wstępnie ocenia, że Komisja nie wzięła pod uwagę argumentacji ministerstwa. „Wskazywaliśmy na systemowe braki w mechanizmie wykonywania decyzji o relokacji, które nie pozwalają na zapewnienie odpowiednich gwarancji bezpieczeństwa” – wyjaśnia.
MSWiA przypomina, że mechanizmy weryfikacyjne wobec uchodźców są niedoskonałe, na co od początku działania systemu zwracały uwagę państwa członkowskie. „Polskiemu oficerowi łącznikowemu wyznaczonemu do Włoch uniemożliwiono przeprowadzenie bezpośrednich przesłuchań i sprawdzeń w stosunku do kandydatów do relokacji z Włoch. Polskę pozbawiono zatem podstawowego środka umożliwiającego dokonanie oceny wiarygodności wnioskodawców” – podaje przykład MSWiA.
Resort Mariusza Błaszczaka oświadcza ponadto, że nie zgadza się na przekraczanie przez KE traktatowych uprawnień do ingerowania w kompetencje krajowe w zakresie bezpieczeństwa.
„Zaskakuje nas także tryb prowadzonej z Polską korespondencji” – twierdzi w dalszej części odpowiedzi MSWiA. „Narzucone Polsce terminy odbiegają od tych zwyczajowo przyjętych, co skutkuje pewnymi niedociągnięciami wskazanymi wcześniej w odpowiedziach Komisji Europejskiej. Widzimy tu pewną analogię z pośpiechem przyjmowania decyzji relokacyjnych, które w sposób widoczny obarczone są licznymi błędami wynikającymi właśnie z przyjętego przez KE pospiesznego trybu” – komentuje resort spraw wewnętrznych. W komunikacie zaznaczono jednak, że mimo tego Polska ustosunkuje się do stanowiska KE.