W oficjalnym komunikacie Trybunału Sprawiedliwości podkreślono, że Polska powinna uwzględnić wniosek Komisji Europejskiej o zastosowaniu środków tymczasowych, co oznacza natychmiastowe wstrzymanie wycinki drzew. Rząd otrzymał również maksymalnie 15 dni na poinformowanie KE o tym, jakie środki zostały podjęte w celu realizacji wyroku TSUE. W przypadku, gdyby Komisja Europejska uznała, że działania były niewystarczające, a Polska nie zastosowała się do wytycznych TSUE, wówczas rząd będzie mógł żądać kolejnego postępowania. Jeśli Trybunał uzna, że wycinka jest kontynuowana, Polsce grożą kary finansowe w wysokości co najmniej 100 tysięcy euro dziennie.
– Od początku roku w trzech puszczańskich nadleśnictwach Browsk, Hajnówka i Białowieża pozyskano 111 tys. 993 m sześć. drewna – poinformowały Lasy Państwowe. Jeżeli przyjąć, że jedno drzewo to 1,1-1,2 m sześc. drewna, to z Puszczy Białowieskiej usunięto ponad 93 tys. drzew. Puszcza po polskiej stronie pokrywa ponad 60 tysięcy hektarów, z czego 10 tys. ha to Białowieski Park Narodowy. Ministerstwo Środowiska i leśnicy zapewniają, że cięcia nie są prowadzone w parku narodowym.
TSUE już w lipcu wydał decyzję nakazującą przerwanie wycinki. Z informacji Polskiej Agencji Prasowej wynika, że Ministerstwo Środowiska w odpowiedzi na nakaz wstrzymania wycinki w Puszczy Białowieskiej zwróciło uwagę na ogromne koszty tej decyzji. W piśmie skierowanym do Trybunału Sprawiedliwości resort stwierdził, że zakończenie wycinki drzew spowoduje straty o wartości 3,2 miliarda złotych.
Czytaj też:
Jan Szyszko odwołał dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego. Chodzi o kwestię odstrzału żubrów?