– Potwierdzam, że takie postępowanie jest prowadzone przeciwko panu J. To jest postępowanie przeciwko, prowadzone w kierunku czynu z art. 178 a par. 1 Kodeksu karnego, czyli prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości – przekazał rzecznik prasowy prokuratury Marcin Saduś. – Z mojej wiedzy wynika, że podejrzany został przesłuchany i usłyszał zarzuty – dodał.
Dziennikarze Gazeta.pl piszą, że Sławomir J. zatrzymany został przez patrol policji w Warszawie pod koniec marca bieżącego roku. W infomracji przesłanej do portalu zaprzeczył temu, że kierował samochodem pod wpływem alkoholu. "Nie zostałem zatrzymany za kierownicą. Badania retrospektywne potwierdzają moją niewinność" – podał były redaktor naczelny "Super Expressu".
Z kolei portal Onet.pl podaje, że Sławomir J. miał już wcześniej kłopoty z drogówką. W przeszłości zatrzymano mu prawo jazdy za przekroczenie prędkości.
W kwietniu J. odszedł z "Super Expressu", aby od czerwca zostać udziałowcem i prezesem firmy R4S. – Kochani. Tak. Potwierdzam. Prawda jest taka, że R4S to najlepsi z najlepszych. A teraz będą jeszcze lepsi;) I jedziemy – potwierdził Sławomir J.