Profesor Marek Tukiendorf zmarł tragicznie w lipcu ubiegłego roku. Śledztwo dotyczące okoliczności jego śmierci prowadziła opolska prokuratura, która miała ustalić, czy były okoliczności mogące świadczyć, że naukowiec był nakłaniany do targnięcia się na swoje życie lub ktoś mu w tym pomagał.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar, według ustaleń policji działającej pod nadzorem prokuratury, nie doszło do czynów karalnych mających związek z tragiczną śmiercią naukowca, dlatego śledztwo zostało umorzone.
W prokuraturze toczy się kilka postępowań w sprawie potencjalnych nieprawidłowości, do jakich mogło dojść na Politechnice Opolskiej. Dotychczas nikomu nie przedstawiono w nich zarzutów.
Czytaj też:
Cios w mafię lekową. CBA zatrzymało szefa białostockiej grupy