Policja wszczyna dochodzenie ws. gali Fame MMA. Wydarzenie zorganizowano mimo rządowych obostrzeń

Policja wszczyna dochodzenie ws. gali Fame MMA. Wydarzenie zorganizowano mimo rządowych obostrzeń

Sport stoi, Najman leży. "El Testosteron" przegrał z Piechowiakiem na gali Fame MMA 6, która odbyła się mimo pandemii koronawirusa
W sobotę 28 marca w studiu filmowym w Alwerni pod Krakowem zorganizowano transmitowaną przez internet galę walk Fame MMA. W całym zdarzeniu, mimo zakazów gromadzenia się wynikających ze stanu epidemii, uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Policja wszczęła śledztwo, choć nie stwierdziła od razu złamania prawa.

Funkcjonariusze policji, którzy przybyli do Alwerni w celu rozwiązania gali, spotkali się tam z zaskakującą strategią. Każdy uczestnik walk dysponował umową o dzieło i przekonywał, że zakaz zgromadzeń nie ma tu zastosowania, gdyż zawodnicy wykonują jedynie swoją pracę. Według oficjalnej wersji w studiu pracowano nad filmami, a przy okazji transmitowano wszystko na żywo. Złamania prawa więc nie stwierdzono, jednak policja postanowiła wszcząć dochodzenie.

Szósta gala Fame MMA początkowo miała odbywać się w hali sportowej w Częstochowie. Z uwagi na pandemię wydarzenie jednak odwołano. Kolejną próbę podjęto w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach, tam jednak zgody nie wyraził marszałek województwa. Dopiero w Alwerni pod Krakowem udało się zorganizować odpowiednie miejsce.

Fame MMA 6

Mimo wprowadzonego przez rząd stanu epidemii, szeregu obostrzeń i odwołania innych imprez sportowych, gala Fame MMA 6 odbyła się zgodnie z planem. YouTuberzy, influencerzy, byli sportowcy i celebryci walczyli jedynie bez udziału kibiców. W najciekawiej zapowiadającym się starciu tej gali Marcin Najman przegrał już w pierwszej rundzie z Piotrem "Bestią" Piechowiakiem. Kulturysta i strongman mocno trafił "El Testosterona" w stójce, a następnie, już w parterze, zasypał go gradem ciosów na głowę.

W innym starciu sędziowie byli zgodni, że Marta Linkiewicz pokonała Kamilę „Zusje” Smogulecką na punkty. Wojtek Gola rozprawił się w pierwszej rundzie z Marcinem „Rafoniksem” Krasuckim przez techniczny nokaut, a Cyprian „Cypis” Racicki pokonał Bartosza „Qbika” Kubika przez duszenie zza pleców.

Czytaj też:
Chciał stworzyć „korona-obóz” dla kierowców Red Bull'a. „W ten sposób nabiorą odporności”
Czytaj też:
Andrzej Duda założył konto na TikToku. W pierwszym filmiku puszcza oko do uczniów
Czytaj też:
Wysportowany 51-latek opowiada o bólu powodowanym przez COVID-19. „Nie życzę najgorszemu wrogowi”
Czytaj też:
PZPN ma pakiet pomocowy dla polskich klubów. Ponad 116 mln zł do rozdysponowania