Punktem wyjścia do wyznania wicerzecznika PiS było pytanie Roberta Mazurka, który dociekał, czy partia rządząca „długo musiała szukać kogoś tak kontrowersyjnego, jak Przemysław Czarnek”. – Uznam, że to pytanie o poszukiwanie kandydata w ogóle. Wbrew temu, co zarzuca opozycja, ławka kandydatów PiS jest długa, a tutaj przede wszystkim chodziło o to, żeby na czele resortu stanął ktoś, kto jest osobą decyzyjną, kto będzie przeprowadzał reformy – odpowiedział Radosław Fogiel.
„Zdarzało mi się dostać lanie”
W jednym ze swoich artykułów naukowych Czarnek stwierdził, że w określonych warunkach kary cielesne wobec dzieci są zgodne z konstytucją. Zapewne do tych poglądów nowego ministra edukacji i nauki chciał nawiązać Mazurek, który swojego gościa zapytał o to, czy ten uważa, że „dzieci czasami trzeba lać”. W odpowiedzi Fogiel przyznał, że „być może nie jest najlepszym adresatem tego pytania jako osoba nieposiadająca dzieci”. Dopytywany ocenił, że jego zdaniem podnoszenie ręki na nieletnich nie jest w porządku. – Chociaż z drugiej strony w dzieciństwie zdarzyło mi się – dosłownie na palcach jednej ręki bym policzył – ale lanie dostać. I jakoś straszliwie mnie to nie zniszczyło. Ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że czasy się zmieniły i dzisiaj jest zupełnie nieakceptowalne podnoszenie ręki na dzieci – kontynuował.
Wyznanie wicerzecznika PiS podchwycił portal Fakt24.pl. „Szczere wyznanie Radosława Fogla. Był bity jako dziecko” – brzmiał nagłówek, który najwyraźniej nie spodobał się posłowi. „Powiedziałem w RMF FM, że zdarzyło mi się w dzieciństwie dostać »lanie« – myślę, że jak wielu osobom z mojego pokolenia. Ale ten nagłówek to czystej wody sk****” – napisał na Twitterze, dołączając link do tekstu. Ten wkrótce został usunięty, ale czujni internauci udostępnili screeny w komentarzach.
twitterCzytaj też:
Sośnierz o ciążach z gwałtu: Myślę, że ta jedna kobieta rocznie może się pogodzić z tym, że...