Z sondażu wynika, że, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, Prawo i Sprawiedliwość mogłoby liczyć na 33,6 proc. poparcia, 23 proc. ankietowanych oddałoby z kolei głos na Koalicję Obywatelską, 11,8 proc. na Polskę 2050 Szymona Hołowni, 9,8 proc. na Lewicę, 6,1 na PSL-Koalicję Polską, a 4,7 proc. (poniżej progu wyborczego) na Konfederację. Aż 11 proc. respondentów nie wie, na kogo zagłosuje.
„Dziennik Gazeta Prawna” i RMF FM wskazują, że najnowsze badanie nieco zmienia tendencję, jaka była obecna w sondażach w ostatnim miesiącu. Wzrost względem poprzedniego badania United Surveys zaliczyła bowiem partia rządząca, która w ostatnim czasie nie ma dobrej passy. Wzrost notuje także PSL-Koalicja Polska i Lewica. Spadki notuje z kolei Koalicja Polska i Polska 2050 Szymona Hołowni. Frekwencja byłaby z kolei na poziomie 54 proc. – wynika z sondażu.
Dobra i zła wiadomość dla PiS
Mimo przewagi Prawa i Sprawiedliwości i lekkiego wzrostu poparcia (o niemal trzy punkty procentowe), partia wciąż nie odzyskuje poparcia, jakie pozwala jej na samodzielne rządy.
Jak wynika z analizy „Dziennika Gazety Prawnej”, w takim układzie sił, koalicję rządzącą mogłyby stworzyć jedynie formacje opozycyjne. PiS mógłby bowiem liczyć na 201 mandatów, a pozostałe ugrupowania: 134 mandaty dla KO, 59 dla Polski 2050, 45 dla Lewicy i 20 dla PSL-Koalicji Polskiej. Gazeta wskazuje, że rządy opozycji mogłyby się opierać na koalicji trzech partii, z wyłączeniem PSL, gdyż już mandaty KO, Polski 2050 i Lewicy zapewniają większość.
Sondaż został przeprowadzony telefonicznie na grupie tysiąca osób, w dniach 27-28 listopada 2020 roku.
Czytaj też:
Najnowszy sondaż partyjny. PiS ma bardzo poważny problem
