Przypomnijmy: długość granicy polsko-białoruskiej wynosi 418 km. Tymczasem wybudowana pod koniec czerwca zapora rozciąga się na odcinku 186 km.
Budowa zapory elektronicznej wciąż trwa
Zapora składa się z wysokich na 5 m stalowych przęseł, zwieńczonych zwojami drutu ostrzowego. Nie można było jej wybudować wzdłuż całej granicy z Białorusią ze względu na warunki terenowe. Ponad połowa tej granicy biegnie wzdłuż rzek lub na mokradłach.
Z tego powodu, wzdłuż całej granicy powstaje również zapora elektroniczna, czyli system kamer i czujników ruchu. Zgodnie z harmonogramem, ta część zapory powinna być gotowa do końca listopada.
Wpław przez Świsłocz i pontonem przez Bug
Jak czytamy w najnowszym komunikacie Straży Granicznej, minionej doby do Polski próbowało nielegalnie przedostać się z Białorusi 154 migrantów.
Część z nich starała się ominąć stalową zaporę, pokonując graniczne rzeki. Pierwsza z podanych niżej prób miała miejsce na terenie województwa podlaskiego, a druga województwa lubelskiego.
„29 osób, m.in. obywatele Kamerunu, Kongo, Nigerii, Maroko przeprawiło się wpław przez Świsłocz. 16 osób, tj. obywatele Egiptu i Syrii przy wsparciu żołnierzy białoruskich przeprawiło się pontonem przez Bug” – czytamy w komunikacie Straży Granicznej.
W dniach 1-5 listopada odnotowano łącznie ponad 500 prób nielegalnego przekroczenia polsko-białoruskiej. Dla porównania, przez cały październik odnotowano ponad 2,5 tys. takich prób.
Czytaj też:
Zapora na granicy z Kaliningradem. Wiceszef MON o terminie realizacji
Czytaj też:
Zapora na granicy Polski i Rosji. Janina Ochojska do PiS: Zostaliście pozbawieni rozumu?