Zwłoki 84-letniej Krystyny S. znalazł w poniedziałek 15 maja rano siostrzeniec kobiety. Jej twarz była zakrwawiona, a ciało nagie. Mężczyzna regularnie odwiedzał schorowaną ciotkę, sprawdzał, czy niczego nie potrzebuje. Kobieta miała orzeczoną niepełnosprawność, niemal nie wychodziła z domu, gmina dowoziła jej obiady.
Do dramatycznej zbrodni mogło dojść kilka godzin przed pojawieniem się mężczyzny. – To wszystko mogło stać się około 4 rano. Wtedy się obudziłam i zobaczyłam, że u Krysi zapaliło się światło. Wiem, że nie miała zwyczaju wstawać o tej godzinie, dlatego to mnie bardzo zdziwiło – mówiła w rozmowie z dziennikarzami „Faktu” jedna z sąsiadek.
Mężczyzna na rowerze
Sąsiadka zamordowanej opowiedziała dziennikarzom „Faktu”, że około godziny 8 widziała porzucony przy drodze rower i niebieski worek, do którego po chwili podszedł z kierunku domu zamordowanej mężczyzna. – Nie wiedziałam, kto to jest. Pomyślałam, że to może jakiś bezdomny się zatrzymał. Niósł pod pachą wypchaną reklamówkę – opowiadała.
– Zaczął z niej przepakowywać rzeczy do zostawionego wcześniej worka. Był to jakiś chleb i mleko, które w końcu mu się rozlało. Po chwili, kiedy się spakował, zarzucił ciężki wód na kierownicę, oparł o siodełko i szybko pojechał w dół, w kierunku centrum gminy – dodawała.
Prokuratura postawiła zarzuty
We wtorek 16 maja szafowa Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie Magdalena Ziemba-Kołacz poinformowała portal Rzeszów News, że w związku ze sprawą zatrzymany został 49-letni Sławomir D, mieszkaniec Hyżnego. Mężczyźnie postawione zostały dwa zarzuty: usiłowania doprowadzenia kobiety do obcowania płciowego i nieumyślnego spowodowania jej śmierci. – Mężczyzna przyznał się do winy – dodał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie Krzysztof Ciechanowski.
Czytaj też:
9-latka prowadziła ulicą pijaną matkę. Kobieta miała ponad dwa promile we krwiCzytaj też:
„Tajemniczy obiekt” spadł koło Elbląga. Jest komunikat wojska
