Podczas piątkowego bloku głosowań Sejm przyjął projekt ustawy, zakładającej waloryzację świadczenia 500 plus. Po przyjęciu przepisów przez Senat i podpisaniu ustawy przez prezydenta, świadczenie od przyszłego roku będzie wynosiło 800 złotych na każde dziecko. Zmiana wysokości świadczenia nastąpi z urzędu, bez konieczności składania dodatkowego wniosku.
800 plus przyjęte. Jak głosowali posłowie?
W głosowaniu wzięło udział 451 posłów. Za podniesieniem świadczenia 500 plus do 800 złotych opowiedziało się 406 posłów: 228 z klubu PiS, 121 z klubu KO, 42 z Lewicy oraz 3 z Kukiz'15, 3 z kół LD i Polskie Sprawy oraz 6 polityków niezrzeszonych w tym m.in. Łukasz Mejza, Hanna Gill-Piątek, Karolina Pawliczak i Michał Wypij.
Przeciw podniesieniu świadczenia zagłosowało 45 parlamentarzystów. Jako jedyna z klubu KO projektu nie poparła Klaudia Jachira. Przeciw zagłosował także cały klub Koalicji Polskiej i Konfederacji, a także 6 polityków z Polski2050, 4 z Porozumienia, 2 z Wolnościowców i poseł niezrzeszony Paweł Szramka. Żaden z polityków nie wstrzymał się od głosu. W głosowaniu nie wzięło udziału 9 polityków w tym m.in. Magdalena Filiks i Robert Winnicki.
Hołownia ostro o waloryzacji 500 plus
O waloryzacji świadczenia ostro wypowiedział się podczas spotkania z mieszkańcami Tczewa Szymon Hołownia. – My jesteśmy jedyną partią na polskiej scenie politycznej i mogę to powiedzieć na pewno, która tak konsekwentnie, jasno i dobitnie mówi, że to jest zły pomysł – podkreślił. – Będziemy głosowali przeciwko tej waloryzacji – dodał.
Lider Polski 2050 zapewniał, że jego ugrupowanie nie jest przeciwko 500 plus, „mimo że 500 plus nie spełniło swojego zadania, którym było to, żeby w Polsce było więcej dzieci”. – Udało się coś innego. 500 plus przyjęło rolę godnościową. Ludzie poczuli, że mogą dzięki tym dodatkowym pieniądzom wyjść z takiego poczucia, że są gorsi. Można było kupić lepsze buty dzieciom, wyjechać na wakacje gdzieś tutaj nad polskie morze. Można było troszeczkę odetchnąć w tej rzeczywistości. Ten cel 500+ został zrealizowany – ocenił.
– I 500 plus zostaje. Natomiast dzisiaj podnoszenie tego do 800 plus jest aberracją, jest kiełbasą wyborczą, jest upokarzaniem ludzi, uważaniem ich za niemądrych, mówiąc bardzo delikatnie – stwierdził.
Czytaj też:
Referendum razem z wyborami parlamentarnymi? Sejm podjął decyzjęCzytaj też:
Opozycja zgodna jak nigdy. Są wyniki głosowania ws. odwołania Błaszczaka
