Antoni Macierewicz został na antenie radiowej Jedynki poproszony o ocenę sytuacji na wschodniej granicy Polski w kontekście głosów ekspertów o tym, że zagrożenie może być większe z uwagi na chęć Rosji do destabilizacji i włączenia się w agresywny sposób w kampanię wyborczą. – Problem agresji w wymiarze generalnym, Rosja nie podejmie tego, to jest niemożliwe – zaczął wiceprezes PiS.
Macierewicz kontynuował, że „rzeczywiście mogą być prowokacje i działania, które mają stworzyć wrażenie podejmowania przez Rosję agresji”. – Agresji rzeczywistej nie będzie, bo siła zarówno Wojska Polskiego, jak i całej naszej struktury bezpieczeństwa związanej z sojuszem z USA, jest tak duża, że nie ma wątpliwości, Rosjanie realne agresji nie podejmą – zapewnił polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Antoni Macierewicz o referendum i pytaniu o barierę na granicy polsko-białoruskiej
Macierewicz odniósł się także do różnych stanowisk opozycji ws. jednego z pytań referendalnych, które dotyczy likwidacji bariery na granicy polsko-białoruskiej. Zdaniem wiceprezesa PiS „to jest bardzo poważny problem”. – Te działania, wypowiedzi poszczególnych polityków PO, czy KO, ale także propaganda filmowa w tej sprawie, ma charakter agresji – skomentował Macierewicz.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że „konsekwencje tego są agresywne i powodują niejasność oraz niepewność społeczeństwa”. – Oczywiście nie zostanie ta obrona granicy wschodniej zlikwidowana. Z drugiej strony dają informacje i przekonanie stronie rosyjskiej, że można atakować i doprowadzić do agresywnych działań na granicy wschodniej, bo jest istotna część polityczna, która jest gotowa wspierać to, żeby tej obrony granicy nie było – podsumował Macierewicz.
Czytaj też:
Holland otrzymała w Wenecji nagrodę specjalną. Wygłosiła przejmujące przemówienieCzytaj też:
Nietypowe zachowanie migrantów na granicy. Wszystko zarejestrował monitoring